Zatrzymania dokonali funkcjonariusze z Wydziału Poszukiwań i Identyfikacji Osób Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie. Mężczyzna przez ostatnie trzy lata ukrywał się przed wymiarem sprawiedliwości, przebywając głównie w Holandii i Niemczech.
Wpadł w miniony piątek na terenie Lublina. Jak ustalili policjanci, przebywał w jednym z garaży, gdzie zajmował się naprawą samochodu.
– Został zatrzymany niedługo po powrocie do kraju – informuje młodsza aspirant Beata Kieliszek z lubelskiej policji.
Długa lista zarzutów
36-latek był intensywnie poszukiwany. Sąd wydał za nim aż cztery listy gończe. Do tego dochodziło pięć zarządzeń dotyczących doprowadzenia go w związku z innymi sprawami.
Mężczyzna ma na koncie m.in. przestępstwa związane ze stosowaniem przemocy oraz niestosowaniem się do sądowych zakazów. Odpowiadał także za oszustwa, kradzieże, groźby i nękanie.
Łącznie do odbycia ma karę ponad roku i ośmiu miesięcy pozbawienia wolności.
Trafił za kratki
Po zatrzymaniu policjanci wykonali z mężczyzną niezbędne czynności procesowe. Następnie został on przewieziony do zakładu karnego, gdzie rozpoczął odbywanie zasądzonej kary.
Dla funkcjonariuszy z tzw. „łowców głów” to kolejna skuteczna akcja. Ich zadaniem jest tropienie osób, które próbują uniknąć odpowiedzialności karnej – często przez lata zmieniając miejsca pobytu i ukrywając się także poza granicami kraju.














Komentarze