Już środa, 6 maja, da odpowiedź na pytanie o przyszłość Puławian w Orlen Superlidze. O godzinie 20 drużyna prowadzona przez Piotra Dropka podejmie Zagłębie Lubin. Natomiast w poniedziałek, 11 maja, KS Lotto rozegra ostatnie spotkanie w sezonie, na wyjeździe z Piotrkowianinem Piotrków Trybunalski.
Obaj rywale Puławian również walczą o utrzymanie w lidze zawodowej. Miejsca spadkowe, na dwie kolejki przed końcem rozgrywek, zajmują KS Lotto (ostatnia, 13. pozycja, 10 punktów) i Zagłębie (12. lokata i 11 punktów). Na miejscu barażowym znajduje się Piotrkowianin (11.). Drużyna z Puław traci do Zagłębia punkt, a do ekipy z Piotrkowa Trybunalskiego - trzy. KS Lotto i Piotrkowianin mają do rozegrania jeszcze dwa mecze, zespół z Lubina - już tylko jeden.
6 maja do Puław przyjedzie Zagłębie. Ten mecz zaplanowano na godzinę 20. O tej samej porze, Piotrkowianin zagra na wyjeździe z Zepter KPR Legionowo. Aby nie stracić szansy na utrzymanie Puławianie muszą pokonać Zagłębie i to za trzy punkty. Tylko wtedy wyprzedzą rywala w klasyfikacji i sprawią, że to Miedziowi jako pierwsi, już na kolejkę przed końcem rozgrywek, pożegnają się ligą zawodową. Przy takim scenariuszu Zagłębie pozostanie przy zdobytych dotychczas 11 punktach, szczypiorniści z Puław będą mieć 13 „oczek”.
Jeśli w tym samym czasie Piotrkowianin przegra w Legionowie, pozostanie także przy 13 punktach. W przypadku zwycięstwa powiększy dorobek maksymalnie do 16 „oczek”. W obu scenariuszach najważniejszy będzie wynik bezpośredniego spotkania Puławian z drużyną z Piotrkowa Trybunalskiego. Ten mecz rozegrany zostanie 11 maja, w ramach ostatniej kolejki grupy spadkowej, a gospodarzem będzie Piotrkowianin.
Regulamin rozgrywek Superligi mężczyzn, w paragrafie 9, punkcie 6, podpunkcie 3, a), mówi: „ O kolejności drużyn, po zakończeniu Rozgrywek decydują kolejno następujące kryteria: 3) jeżeli dwie lub więcej drużyn uzyska tę samą liczbę punktów po rozegraniu wszystkich meczów rundy spadkowej: a) większa liczba zdobytych punktów w meczach pomiędzy zainteresowanymi drużynami”.
Zakładając, że Piotrkowianin sprawi niespodziankę i wygra w Legionowie, w starciu w Puławach powinien przegrać (wykluczone są rzuty karne). Tylko wtedy drużyna trenera Piotra Dropka będzie mieć tyle samo punktów (16), co rywal. I wówczas będą mieć zastosowanie wytyczne regulaminu, o których była mowa powyżej.
W sezonie zasadniczym każda z drużyn wykorzystała atut własnego boiska i wygrała. W Puławach, jesienią, KS Lotto zwyciężył 30:29. W rewanżu, w Piotrkowie, górą był Piotrkowianin (34:31). A więc mamy po trzy punkty dla każdego z zespołów w bezpośrednim starciu. Zwycięstwo sprawi, że dorobek ekipy z Puław wzrośnie sześciu „oczek”. Tylko tak Puławianie zakończą rozgrywki grupy spadkowej na 11. miejscu, które pozwala zagrać w barażu z wicemistrzem I Ligi Centralnej. Stawą tej rozgrywki będzie utrzymane w Orlen Superlidze.














Komentarze