Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Fatalne minuty z „kolegą”. Brutalny finał libacji i rowerowa wpadka poszukiwanego recydywisty

Wspólne biesiadowanie przy alkoholu miało być chwilą relaksu, a zamieniło się w brutalny napad. Krasnostawscy kryminalni zatrzymali 48-latka, który najpierw ukradł spod galerii rower, a kilka dni później zaatakował swoją znajomą, dusząc ją i rabując gotówkę. Policyjny nos nie zawiódł – agresor okazał się seryjnym przestępcą, który od dłuższego czasu unikał odsiadki. Teraz zamiast wolnością, będzie „cieszył się” celą, w której może spędzić najbliższą dekadę.
Policja Krasnystaw

Źródło: KPP Krasnystaw

Wszystko zaczęło się w niedzielne popołudnie na terenie Krasnegostawu. To właśnie wtedy 48-letni mieszkaniec miasta spotkał się na alkoholową biesiadę z 45-letnią kobietą. Początkowo spokojne spotkanie szybko jednak wymknęło się spod kontroli. Między kompanami doszło do ostrej sprzeczki, która błyskawicznie przerodziła się w fizyczną agresję.

Mężczyzna bez skrupułów zaatakował swoją znajomą. Chwycił kobietę za szyję, doprowadzając ją do stanu bezbronności, a następnie ukradł jej pieniądze. Poszkodowana natychmiast zaalarmowała mundurowych, a do akcji wkroczyli krasnostawscy kryminalni.

Rowerowa zagadka rozwiązana przy okazji

Zatrzymanie agresywnego 48-latka okazało się strzałem w dziesiątkę i pozwoliło policjantom zamknąć inną, prowadzoną od kilku dni sprawę. Funkcjonariusze szybko powiązali zatrzymanego z kradzieżą, do której doszło na początku maja.

Zgłoszenie wpłynęło do komendy 7 maja od 49-letniej mieszkanki powiatu, której syn stracił środek transportu. Jednoślad o wartości 1 800 złotych zniknął ze stojaka rowerowego przy jednej z lokalnych galerii handlowych. Dzięki skrupulatnej pracy operacyjnej policjanci udowodnili, że za zaborem mienia stoi ten sam sprawca. Co najważniejsze, funkcjonariuszom udało się odzyskać skradziony jednoślad, który wkrótce wróci do właściciela.

Zamiast ucieczki – powrót za kraty

Prawdziwe zaskoczenie przyniosło jednak dokładne sprawdzenie danych personalnych napastnika w policyjnych systemach. Okazało się, że kradzież rozbójnicza i bezczelny rabunek roweru to tylko wierzchołek góry lodowej jego problemów z prawem.

Sprawę ucina krótki komunikat, jaki wydała oficer prasowa Komendy Powiatowej Policji w Krasnymstawie, podkomisarz Anna Chuszcza:

„Dodatkowo okazało się, że mężczyzna był poszukiwany do odbycia kary prawie blisko roku pozbawienia wolności. Wkrótce trafi do zakładu karnego”.

Zuchwały 48-latek, który do tej pory skutecznie unikał wymiaru sprawiedliwości, nie nacieszy się już wolnością. Najbliższe miesiące spędzi w odosobnieniu, pokutując za dawne przewinienia.

To jednak nie koniec jego kłopotów. Za kradzież roweru oraz brutalny rozbój na znajomej grozi mu kolejne 10 lat pozbawienia wolności. O jego dalszym losie i ostatecznym wymiarze kary zdecyduje teraz sąd.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama