Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Mateusz Stolarski (Motor Lublin): Utrzymanie to jest sukces

Motor w ostatnim meczu sezonu 25/26 przegrał z Legią Warszawa 0:4. Jak spotkanie oceniają trenerzy obu ekip?
Mateusz Stolarski (Motor Lublin): Utrzymanie to jest sukces

Autor: Łukasz Wójcik/Motor Lublin

Mateusz Stolarski (Motor Lublin)

– Musimy po prostu przyjąć tę porażkę i przeprosić kibiców za tak wysoki rezultat na koniec sezonu, bo przyjechali tutaj w komplecie i na tyle, na ile mogli nas wspierali. Jednak doszło w trakcie spotkania do ogromnej tragedii – zmarł nasz kibic. W takiej chwili trudno mówić o meczu, bo wydarzyło się coś znacznie ważniejszego i bardziej bolesnego. Szczere kondolencje dla rodziny. Jako drużyna jesteśmy z wami. Gdy będzie potrzebna jakaś pomoc jestem do dyspozycji.

Czy zostaje pan w klubie?

– Ja mam kontrakt z Motorem, który zawiera jeszcze opcję. Bardzo dobrze czuję się w Lublinie i chcę dalej budować Motor. Pierwsze, to jednak to co ja chcę, ale o wszystkim decyduje właściciel. To nie jest moment na takie rozmowy. Właściciel ogląda każdy mecz i ma swoje wnioski, ja mam swoje. Dotąd mnie wspierał w innych kwestiach i liczę na to w nowym sezonie.

Kto odchodzi?

– Będzie o tym więcej mówił dyrektor sportowy, to jemu zostawiam kwestie transferowe. Umówiliśmy się, że ja będę się wypowiadał na tematy piłkarskie, a te kadrowe będzie komentował Velo Nikitović.

Ocena sezonu?

– Oczekiwania względem samego siebie były większe. Skończyliśmy na dwunastym miejscu, więc w porównaniu do poprzedniego, gdzie było siódme, chcieliśmy się przynajmniej do tego zbliżyć. Twarde dane pokazują, że tego nie zrobiliśmy. Uważam jednak, że utrzymanie w tym momencie, to też jest sukces. Nie ma się co oszukiwać, bo patrząc na to, kto uplasował się za nami, jak liga była zwariowana, to myślę, że trzeba docenić to, że udało się utrzymać Motor w ekstraklasie.

Marek Papszun (Legia Warszawa)

– Bardzo dobre spotkanie w naszym wykonaniu, przekonujące zwycięstwo. Strzeliliśmy cztery gole, byliśmy bardzo skuteczni, zagraliśmy z polotem. Kibice mogą być z nas zadowoleni. Mecz był specyficzny, gdyż niestety doszło do tragedii. Nie mogliśmy się cieszyć, do końca nie było dopingu, trzeba było uszanować katastrofę, która się wydarzyła. Przykro mi duży wypadek, który musiał stonować radość.

– To był ostatni mecz, więc można podsumować sezon. Myślę, że za nami bardzo udana runda. Osiem zwycięstw, sześć remisów, dwie porażki. Średnia punktowa 1,9. Przy całym sezonie na pewno dałoby wiadomo co. Poprzednia runda była słaba, dźwignęliśmy się z tego i to największa wartość. Oprócz tego, że udało nam się wprowadzić standardy pracy i fundamenty pod kolejny sezon, jeśli chodzi o zespół, sztab. Sądzę, że to owocny czas, oprócz wyników. Wprowadziliśmy też trzech młodych zawodników do gry, a to w trudnej rundzie również jest duża sprawa. Chciałbym podziękować piłkarzom, sztabowi, zarządowi oraz wszystkim pracownikom, którzy nas wspierali. I oczywiście, naszym fantastycznym kibicom, którzy mimo że w Legii są inne oczekiwania, pomogli nam przetrwać i razem pociągnęliśmy to na szóste miejsce.


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama