Gdy w zeszłym tygodniu policjanci z kraśnickiej drogówki do kontroli zatrzymali mazdę, z pewnością nie spodziewali się skutków swojej decyzji. Kontrola była rutynowa, kierowca miał po prostu dmuchnąć w alkomat. 52-latek faktycznie to zrobił i szybko okazało się, że po pierwsze - jest po spożyciu alkoholu, a po drugie - prowadził mimo sądowemu zakazowi. W związku z tym został zatrzymany. Grozi mu do trzech lat więzienia.
Ale to nie wszystko. Policjanci zainteresowali się również jego 46-letnią pasażerką. Mieszkanka Kraśnika okazała się poszukiwaną nakazem doprowadzenia do zakładu karnego skazaną za posiadanie środków odurzających. Na domiar złego, w trakcie zatrzymania miała przy sobie narkotyki.
Mundurowi postanowili przyjrzeć się również jej miejscu zamieszkania, a tam natrafili na 42-letniego znajomego skazanej. Jego również zatrzymano, bo wyszło na jaw, że znaleziona w mieszkaniu amunicja należała do niego, a zezwolenia mężczyzna nie posiadał. Grozi mu do 8 lat więzienia. Na domiar złego - w piwnicy trafiono na marihuanę, amfetaminę i tabletki exctasy.
W toku postępowania ustalono, że to własność 46-latki. Za posiadanie znacznej ilości środków odurzających grozi jej do 10 lat więzienia. Kobieta trafiła już za kratki, gdzie odbywa zasądzoną karę. Za najnowsze przewinienia przed sądem odpowie w najbliższym czasie.


zdjęcia: policja














Komentarze