Przed tygodniem drużyna Rafała Dudkiewicza sprawiła dużą niespodziankę i pokonała przed własną publicznością trzecioligowca z Białej Podlaskiej – Podlasie 1:0 w ramach okręgowego finału. W weekend poszła za ciosem, bo rozbiła Janowiankę aż 4:0. Co ciekawe, to była pierwsza wygrana biało-zielonych w lidze od... 19 kwietnia.
W środę Orlęta nie będą miały nic do stracenia w starciu z liderem tabeli Macron IV ligi i chcą powalczyć.
– Ważne będzie to, jak się zregenerujemy fizycznie przed pucharem. Ostatnio grania było sporo. Wychodzi się jednak na boisko po to, żeby wygrać, a my tak właśnie podejdziemy do meczu z Hetmanem – zapowiada trener Dudkiewicz.
Piłkarze z Zamościa na jesieni pokonali u siebie rywali z Radzynia Podlaskiego 4:0. Ligowy rewanż zaplanowano w ostatniej serii gier (13/14 czerwca). Drużyna trenera Łukasza Gieresza jest coraz bliżej wywalczenia awansu, ale szkoleniowiec nie wybiega za daleko w przyszłość.
– Czeka nas ciężki tydzień. Najpierw mecz pucharowy z Orlętami, a w niedzielę wyjazd do Tomaszowa Lubelskiego. Jesteśmy w końcówce sezonu, a te ostatecznie mecze na pewno będą ciężkie i wymagające, zarówno jeżeli chodzi o ligę, jak i puchar. Skupiamy się jednak na każdym najbliższym przeciwniku, teraz liczy się dla nas tylko mecz z Radzyniem – przyznaje trener Gieresz.
W drugim półfinale zdecydowanym faworytem będzie oczywiście trzecioligowa Avia. Nawet jeżeli żółto-niebiescy wystawią rezerwowy skład. Podopieczni trenera Wojciecha Szaconia w sobotę zakończą sezon ligowy wyjazdem do Połańca i nawet w przypadku porażki na 99 procent wywalczą awans. Drugi w tabeli KSZO Ostrowiec Świętokrzyski musiałby wygrać w ostatniej serii gier kilkanaście do zera. Na rozgrzewkę Świdniczanie wybiorą się jednak do Krasnegostawu.














Komentarze