Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Wirus w szpitalu kardiologicznym w Nałęczowie. Już kilkadziesiąt zachorowań

Trzydziestu pacjetów i kilku członków personelu uzdrowiskowego szpitala kardiologicznego w Nałęczowie z potwierdzonym zakażeniem rotawirusem. Puławski sanepid tymczasowo zamyka placówkę i zarządza jej głęboką dezynfekcję.
Wirus w szpitalu kardiologicznym w Nałęczowie. Już kilkadziesiąt zachorowań

Źródło: ilustracyjne

Szpital kardiologiczny w Nałęczowie to część sanatoryjnego kompleksu Uzdrowiska Nałęczów, w którym na co dzień przebywa około 200 osób - pacjentów z całego kraju oraz personel. W połowie kwietnia pojawiły się tutaj pierwsze, potwierdzone przypadki zachorowań wynikających z zakażenia rotawirusem. Ten wywołuje objawy silnego zatrucia pokarmowego, biegunkę, wymioty, ból brzucha i gorączkę. Przenosi się drogą pokarmową oraz kropelkową, wystarczy kontakt z osobą zakażoną. 

Z uwagi na zagrożenie zwłaszcza dla starszych pacjentów, w tym osobach po zabiegach, puławski sanepid już kilka tygodni temu zaczął uruchamiać procedury reżimu sanitarnego, w tym dezynfekcji kluczowych obszarów placówki. Te nie przynosiły jednak skutku. Co kilka dni notowano kolejne zachorowania. Do tej pory wiemy już o 30 pacjentach z potwierdzonym zakażeniem oraz 4 osobach personelu szpitalnej kuchni. 

W ostatni czwartek, 21 maja, puławski inspektor sanitarny podjął decyzję o głębokiej dezynfekcji całego szpitala, wypisaniu do domów wszystkich pacjentów przebywających w nałęczowskim obiekcie oraz zakazie przyjmowania nowych. Ten proces wciąż trwa. Pacjenci z rotawirusem nie są obejmowani kwarantanną, wracają do miejsc zamieszkania. Pracownicy sanepidu przypominają o tym, że rotawirus nie stanowi zagrożenia życia i nie ma nic wspólnego z hantawirusem, czy gorączką krwotoczną Ebola. 

Kiedy szpital kardiologiczny wróci do normalnego funkcjonowania? To będzie zależało od decyzji stacji sanitarnej w Puławach, która na początku czerwca przeprowadzi w nim kolejną kontrolę. Na koniec warto wspomnieć o tym, jak unikać zachorowania. I nie jest to nic odkrywczego - przede wszystkim należy pamiętać o myciu rąk, zwłaszcza przed jedzeniem oraz kontaktem z powierzchniami dotykanymi wcześniej przez inne osoby. Same objawy przypominają zatrucie pokarmowe i jak mówią specjaliści - na ogół są lżejsze od tych powodowanych wirusem salmonelli. 

Na razie puławski sanepid nie ma żadnych informacji świadczących o tym, by ogniska rotawirusa miały pojawiać się w innych placówkach w gminie Nałęczów, czy na terenie powiatu puławskiego. 

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama