W Lublinie od lata, a raczej od lat, trzeba się mierzyć z problemami z autobusami miejskimi. Lublinianie już raczej przyzwyczaili się do tego, że często autobusy są opóźnione o 10/15 minut, a zdarza się, że nie przyjeżdżają w ogóle. Sam ostatnio miałem taki przypadek. Na przystanku Kresowa 02 czekałem ponad 10 minut na autobus linii 159. Razem ze mną na przystanku czekała grupka osób, które wypatrywały autobusu z nadzieję, że za chwilę wyłoni się zza zakrętu. Jak się okazało nadzieja była złudna, bo pojazd MPK nie przyjechał. Podobne sytuacje spotkały 29 czerwca moją siostrę na przystanku Politechnika 01 oraz naszą Czytelniczkę Panią Sylwię na przystanku Szewska 01. W obu przypadkach autobusy nie przyjechały.
Zarząd Dróg i Transportu Miejskiego w Lublinie pytany przez nas o powód takiego zajścia wprost odpowiada, że wykazane kursy nie odbyły się z powodu awarii pojazdów.
- Przewoźnik MPK Lublin wykazał brak realizacji wskazanych kursów: linii nr 74 (przystanek Szwedzka NŻ 01) z godziny 16:02 oraz 32 (przystanek Politechnika 01) o godz. 18.57, w dniu 29 czerwca i poinformował, że pojazdy przeznaczone do ich wykonania zostały wyłączone z kursowania z powodu awarii pojazdu - stwierdza Monika Fisz, rzeczniczka ZDiTM w Lublinie. - Brak kursu lub opóźnienia w jego realizacji spowodowane są zwykle czynnikami niezależnymi od przewoźnika, takimi jak: wzmożony ruch, utrudnienia spowodowane robotami drogowymi, wypadki, kolizje, warunki atmosferyczne, zdarzenia z udziałem pasażerów, awarie pojazdów czy sporadycznie niemożliwą do przewidzenia nieobecność kierowcy. Zdajemy sobie sprawę, że nawet wypadnięcie pojedynczego kursu może być problematyczne dla pasażera. Prawidłowość realizacji usług przewozowych w komunikacji miejskiej Miasta Lublina, w tym punktualność kursowania pojazdów zgodnie z obowiązującym rozkładem jazdy jest poddawana systematycznemu nadzorowi mającemu na celu eliminowanie nieprawidłowości, a za stwierdzone uchybienia przewoźnicy ponoszą konsekwencje wynikające z zawartych z nimi umów na świadczenie usług przewozu osób - dodaje Monika Fisz.
Co roku mniej kursów
Kolejnym problemem z wakacyjnym rozkładem MPK w Lublinie jest częstotliwość kursów. Z roku na rok autobusy kursują coraz rzadziej. Najpopularniejsze linie kursują dwa, maksymalnie trzy razy na godzinę, a w weekendy jeszcze rzadziej. Ludzie skarżą się, że autobusy jeżdżą zbyt rzadko, a włodarze miasta zasłaniają się tym, że jest to efekt spadku liczby pasażerów. Pasażerów jest mniej, ale za to ceny biletów są wyższe. Temat ten na swoim profilu na Facebooku poruszyło "Razem Lubelskie". Lubelskie oddział partii "Razem" uważa, że spadek liczby pasażerów wynika z mniejszej ilości kursów

ZDiTM uważa jednak, że dzienna liczba wozokilometrów w te wakacje jest wyższa niż rok temu. W porównaniu do tamtych wakacji, dzienna liczba wozokilometrów jest wyższa o blisko 2% - czytamy na stronie ZDiTM. I teraz pojawia się pytanie. Jak zarząd dróg liczy wozokilometry? Przecież kursów nie jest więcej niż rok temu, a podobno autobusy przejadą więcej kilometrów.
Klimatyzacja jest, ale nie działa
W upalne dni wybawieniem podczas podróży miejskim autobusem jest klimatyzacja. ZDTiM podaje, że obecnie udział pojazdów klimatyzowanych w lubelskiej komunikacji miejskiej to blisko 85% wszystkich pojazdów. Skoro jest tak dobrze i większość autobusów to pojazdy klimatyzowane, to dlaczego tak często mieszkańcy trafiają na kursy bez klimatyzacji lub co gorsza, z klimatyzacją wyłączoną.
- Pamiętajmy o tym, że przy wysokich, niemal ekstremalnych temperaturach, wydolność działania klimatyzacji w pojazdach ulega zmniejszeniu – otwieranie drzwi na przystankach powoduje napływ ciepłych mas powietrza do środka. Dla efektywnego działania klimatyzacji, konieczne jest również zamknięcie okien, aby schłodzone powietrze nie wydostawało się na zewnątrz. Dlatego apelujemy do pasażerów o nieotwieranie okien w pojazdach z włączoną klimatyzacją. Należy jednak zaznaczyć, że odczucie temperatury przez poszczególnych pasażerów korzystających z usług transportu zbiorowego jest subiektywne, tym samym nie ma możliwości, aby utrzymać temperaturę wewnątrz pojazdów odpowiadającą wszystkim podróżującym osobom. Na odczuwalną temperaturę w pojeździe mają również wpływ czynniki zmienne, takie jak, napełnienie pojazdu, długość trasy, częstotliwość zatrzymań na przystankach i otwierania drzwi itp. - informuje Monika Fisz, rzeczniczka ZDiTM w Lublinie.

- Wraz z przewoźnikami staramy się, aby w upalne dni obsługę komunikacyjną pełniły wyłącznie pojazdy klimatyzowane, a w sytuacji gdy pojazd klimatyzowany ulegnie awarii zostaje podstawiony pojazd zastępczy. Nadmienię, że linie komunikacyjne obsługiwane są przez pojazdy o różnym standardzie, które nie są przypisane do konkretnego kursu, a o przydziale konkretnego pojazdu decyduje przewoźnik obsługujący daną linię. Zdajemy sobie sprawę, że klimatyzacja znacząco wpływa na komfort podroży pasażerów, szczególnie przy coraz wyższych temperaturach. Dlatego monitorujemy utrzymanie standardów świadczenia usług również w zakresie korzystania z klimatyzacji. ZDiTM w Lublinie jako organizator komunikacji miejskiej i podmiot zlecający usługi przewozowe wymaga aby świadczenie usług odbywało się w sposób prawidłowy. Nasze służby sprawują kontrole nad zgodnością świadczenia usług przewozowych ze standardami zawartymi w umowie, w tym w zakresie sprawnego działania klimatyzacji. Z naszej strony za nieprzestrzeganie standardów określonych w umowie na przewoźników nakładane są kary umowne - podsumowuje Monika Fisz.
Bilety tylko online?
Jakiś czas temu dostaliśmy list od Czytelnika. Osoba, która podpisała się jako "zawiedziony klient MPK Lublin" nie narzeka nawet na jakość samych autobusów, ale na problemy z kupnem biletów. Jak podkreśla Czytelnik kontroli biletów, mimo wakacji, jest nadal dużo. Niestety osoby, które dbają o komfort klienta ciężko znaleźć. Jako przykład "zawiedziony klient" podaje sytuację w której, biletomat po wybraniu rodzaju biletu i opłacie kartą wyświetla komunikat: "błąd wydruku". Nie byłby to dziwny komunikat, gdyby nie fakt, że konto Czytelnika zostało obciążone, a biletu brak. Oczywiście można złożyć reklamację, jednak zostanie ona rozpatrzona w ciągu 30 dni. No dobrze, ale jest przecież jeszcze opcja płatności gotówką. Niby jest, tyle, że tak na prawdę jej nie ma. Czytelnik uważa, że MPK specjalnie robi na złość pasażerom i nie pozwala płacić gotówką, mimo, że w biletomacie jest taka opcja. ZDTiM w Lublinie podkreśla jednak, że problem wynika z zablokowanych automatów.
- Brak możliwości opłacenia transakcji w stacjonarnym biletomacie gotówką najczęściej dotyczy zablokowania (wpłacaną monetą) obiegu pieniądza w urządzeniu. Usterka taka wymaga interwencji pracowników obsługi serwisowej automatów, którzy poprzez wyjęcie zablokowanych monet, przywracają prawidłową pracę biletomatu - stwierdza Monika Fisz. - Nasze służby serwisowe na bieżąco monitorują pracę automatów biletowych, dokładając starań, by problemy z ich prawidłowym działaniem zdarzały się jak najrzadziej, a pojawiające się awarie i usterki były naprawiane tak szybko jak jest to możliwe. Niemniej często stwierdzone przez serwis nieprawidłowości wynikają z niewłaściwego użytkowania urządzeń, polegającego na niekiedy celowym, umieszczaniu we wlocie monet przedmiotów innych niż bilon. Tego rodzaju działania mogą prowadzić do zakłóceń w pracy biletomatu, a w konsekwencji do czasowego wyłączenia funkcji przyjmowania gotówki - dodaje Fisz.
Wcześniej pisałem o biletomatach umiejscowionych na przystankach, ale biletomaty są również w praktycznie każdym autobusie. Tu pojawia się jednak kolejny problem. W biletomatach mobilnych można płacić tylko kartą zbliżeniowo lub BLIK-iem. Wtedy, według naszego Czytelnika, pojawia się komunikat "opcja zbliżeniowo nieaktywna".
- Jeśli chodzi o biletomaty mobilne (w pojazdach komunikacji miejskiej) już od kilku lat montowane są urządzenia obsługujące wyłącznie płatności bezgotówkowe. Wynika to z silnie postępującego trendu obecnych czasów – szybki rozwój transakcji bezgotówkowych, co jest oczekiwane m.in. przez pasażerów komunikacji miejskiej – w tym kierunku zmierza branża transportowa. Nie bez znaczenia ma koszt zakupu urządzenia z płatnością gotówkową i jego serwisowania. Biletomaty w pojazdach narażone są bowiem na drgania co może skutkować np. blokadą toru wlotu monet - stwierdza Monika Fisz.
Osobom, które zdecydują się na podróż autobusem MPK Lublin pozostaje zakup biletu przez internet. Trzeba przyznać, że większość pasażerów, w szczególności młodych decyduje się właśnie na taką opcję zakupu biletu. Są jednak osoby, które wolą kupić bilet papierowy i mają oni do tego prawo. Czy raczej powinni mieć. Tak czy siak każdy podróżujący autobusem MPK musi posiadać bilet. W jaki sposób go zakupi, to już ZDTiM nie obchodzi.
- Podstawowym obowiązkiem pasażera chcącego skorzystać z płatnego przejazdu jest posiadanie wcześniej zakupionego biletu lub niezwłoczne dokonanie opłaty za przejazd - podkreśla Monika Fisz, rzeczniczak ZDTiM w Lublinie. - Obowiązek przygotowania się do podróży leży po stronie pasażera, co jasno wynika z szeregu regulacji prawnych w zakresie organizacji publicznego transportu zbiorowego. Pasażer zajmujący miejsce w pojeździe i rozpoczynający podróż bez biletu, przygotowanego do niezwłocznego skasowania (chociażby z zamiarem zakupu biletu po wejściu do pojazdu w automacie biletowym lub za pośrednictwem aplikacji mobilnej) ponosi pełne ryzyko, że z różnych przyczyn zakup biletu w pojeździe w ostatniej możliwej chwili, może okazać się niemożliwy. Ze swojej strony każdą sytuację rozpatrujemy indywidualnie w zależności od przebiegu zdarzenia. Niemniej obowiązkiem pasażera jest posiadać bilet na przejazd. Ze względu na dostęp do wielu kanałów sprzedaży biletów pasażer, który nie dokonał zakupu biletu w biletomacie z powodu braku gotówki, karty lub jego awarii, bądź braku zasięgu sieci telefonii komórkowej, ponosi pełną odpowiedzialność za jazdę bez ważnego biletu, a w przypadku kontroli wystawione zostanie wezwanie do zapłaty za jazdę „na gapę" - kończy Monika Fisz.

Komentarze