To już druga w tym roku duża inwestycja drogowa zaplanowana na osiedlu Św. Piątka. Choć jeszcze nie rozstrzygnięto przetargu na przebudowę ul. Orlej, samorząd uruchomił kolejne postępowanie – tym razem dotyczące ul. Mokrej.
Prace mają objąć całą długość ulicy – od ul. Konarskiego, przez skrzyżowanie z ul. Zieloną, aż do boisk nad Łabuńką. Zakres robót jest szeroki. Zniknie stara nawierzchnia wykonana z betonowych płyt, a w jej miejsce powstanie nowa podbudowa i asfaltowa jezdnia.
Przebudowane zostaną również chodniki i zjazdy do posesji, które mają być wykonane z kostki brukowej. Inwestycja obejmie też budowę kanalizacji deszczowej oraz wymianę słupów oświetleniowych.
W projekcie przewidziano wycinkę części drzew kolidujących z inwestycją, ale miasto zapowiada jednocześnie wykonanie nasadzeń kompensacyjnych.
Na realizację zadania zabezpieczono w budżecie Zamościa ponad milion złotych. Ostateczny koszt będzie znany po otwarciu ofert, które wykonawcy mogą składać do 15 czerwca. Firma wybrana w przetargu będzie miała 135 dni na zakończenie prac. Wszystko po to, aby inwestycja została zrealizowana jeszcze w tym roku.
Kilka dni temu otwarto natomiast oferty na przebudowę ul. Orlej. Zainteresowanych realizacją tego zadania jest pięć firm, a wszystkie propozycje zmieściły się w zakładanym budżecie wynoszącym około 1,7 mln zł.
– Nasze osiedle jest położone trochę na uboczu i było jakby zapomniane w ostatnich latach, więc świetnie, że doczekaliśmy się tych inwestycji. Każdy włożony w nasze osiedle grosz cieszy, bo niesie korzyści dla mieszkańców – podkreśla Renata Mazurek, przewodnicząca zarządu osiedla Św. Piątka.
Zadowolenia z planowanych zmian nie kryje także radna Anna Przytuła, która przez 10 lat była przewodniczącą osiedla.
– Jestem niezmiernie zadowolona z tego, że miasto zrealizuje te inwestycje – mówi radna.
Przypomina również o jeszcze jednym przedsięwzięciu przygotowywanym w tej części miasta. Dzięki budżetowi obywatelskiemu przy zbiegu ulic Jordana i Paderewskiego ma powstać plac zabaw i mini ogród.
– To ważne zadanie, bo nasze osiedle nie jest wyludniającym się, więc dobrze, że dzieci będą miały miejsce do zabawy – dodaje Anna Przytuła.

Komentarze