Skarb ukryty w poboczu
W piątek, 22 maja 2026 roku, robotnicy prowadzący roboty ziemne związane z budową drogi gminnej w miejscowości Hostynne (gmina Werbkowice) nie spodziewali się archeologicznej sensacji. W wykopie pod kabel oświetlenia ulicznego, zlokalizowanym w poboczu, natrafili na duży metalowy obiekt.
Jak się okazało, był to dawny dzwon, zakopany zaledwie około 230 metrów od dawnej cerkwi (obecnie kościoła rzymskokatolickiego). Choć w okolicy od pokoleń krążyły mgliste opowieści o ukrytych pamiątkach świątyni, wcześniejsze próby odnalezienia dzwonu kończyły się fiaskiem. Żaden z mieszkańców nie natknął się na niego aż do teraz.
Mosiężny uciekinier wciąż ma głos
Znalezisko natychmiast zabezpieczyli pracownicy Urzędu Gminy w Werbkowicach, a kilka dni później – 26 maja – oględzin obiektu i miejsca jego odkrycia dokonali pracownicy zamojskiej delegatury Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Lublinie.Ekspertyza wykazała, że dzwon odlano z mosiądzu, a jego serce wykonano z żelaza. Obiekt zachował się w całości i jest w świetnym stanie – nie posiada żadnych pęknięć. Jego parametry robią wrażenie:
- Wysokość całkowita: 41 cm,
- Średnica „gardła”: 43 cm,
- Obwód dolnej krawędzi: 135 cm.
Górna część dzwonu posiada ozdobny pas z motywem roślinnym i zwieńczona jest koroną służącą do montażu na dzwonnicy. Na dolnym wieńcu widnieje słabo czytelny z powodu nalotu rdzy ornament. Konserwatorzy podejrzewają, że pod warstwą nalotu może kryć się data odlania dzwonu. Co najbardziej zdumiewające, dzwon jest nadal sprawny – mimo ułożenia na ziemi wydał jednolity, czysty, choć nieco stłumiony dźwięk.
Trzy wojenne sekrety: Kiedy zakopano dzwon?
Historycy wskazują na trzy momenty, w których wierni mogli zdecydować o ukryciu dzwonu:
- I wojna światowa (1915 rok) – wkraczająca armia austriacka masowo konfiskowała wyroby z mosiądzu i brązu na cele militarne.
- Okres międzywojenny (1923–1938) – czas, w którym prowadzono państwową akcję likwidacji cerkwi.
- II wojna światowa – czas, gdy murowana cerkiew (wzniesiona w latach 1889–1890) doznała poważnych uszkodzeń.
Przerwany łańcuch pamięci
Dlaczego tajemnica o zakopanym skarbie przetrwała tak długo? Odpowiedź tkwi w tragicznej historii regionu. Do 1945 roku Hostynne było wsią ukraińską. Po deportacji ludności ukraińskiej w 1946 roku cerkiew została ostatecznie przejęta przez kościół katolicki i przebudowana.
Osoby, które bezpośrednio brały udział w ukrywaniu dzwonu przed wojskiem lub urzędnikami i posiadały dokładną wiedzę o kryjówce, zostały przymusowo wysiedlone. Przekazy, które ocalały wśród nowych mieszkańców, były zbyt ogólne, by naprowadzić kogokolwiek na właściwy trop.
Zabytek zostaje na miejscu
Lokalna społeczność od razu zapowiedziała, że chce, aby historyczne znalezisko pozostało jak najbliżej domu i było ogólnie dostępne dla każdego. Władze samorządowe poparły ten pomysł. Urząd Gminy Werbkowice planuje dokonać pełnej konserwacji dzwonu.
Po oczyszczeniu mosiądzu zabytek zostanie wyeksponowany na specjalnej, zadaszonej konstrukcji. Stanie ona na terenie Gminnego Centrum Zarządzania Kryzysowego w Werbkowicach, którego budowa ma ruszyć w najbliższym czasie. Tym samym dawny głos dawnej cerkwi na stałe wpisze się w nowoczesny krajobraz gminy.

Komentarze