Uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa zgromadziła duchowieństwo, osoby konsekrowane i mieszkańców Lublina, którzy publicznie zamanifestowali swoją wiarę w realną obecność Chrystusa w Eucharystii. Procesja przeszła trasą od Placu Katedralnego, przez ulice Królewską, Prymasa Stefana Wyszyńskiego, Bernardyńską, Plac Wolności i Krakowskie Przedmieście, by powrócić na Plac Katedralny. Bezpośrednio po jej zakończeniu odprawiono kolejną mszę świetą w archikatedrze lubelskiej.
Jak podkreśla ksiądz profesor Marek Chmielewski z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II, centralnym punktem obchodów nie jest sama procesja, lecz Eucharystia. Teolog przypomina, że dla katolików nie stanowi ona jedynie pamiątki wydarzeń sprzed dwóch tysięcy lat, ale uobecnienie męki, śmierci i zmartwychwstania Chrystusa. Jego zdaniem wyjście z Najświętszym Sakramentem w przestrzeń publiczną jest jednocześnie wyznaniem wiary i świadectwem żywej wspólnoty Kościoła.
Ksiądz profesor Chmielewski zwraca uwagę na bogatą symbolikę procesji. Cztery ołtarze, przy których odczytywane są fragmenty Ewangelii, nawiązują nie tylko do czterech ewangelistów, ale również do czterech stron świata. Z tego samego powodu na zakończenie uroczystości kapłan błogosławi Najświętszym Sakramentem w czterech kierunkach, co symbolizuje błogosławieństwo Chrystusa dla całego świata.
Teolog z KUL podkreśla również, że zewnętrzna oprawa Bożego Ciała, czyli kwiaty, udekorowane ołtarze i uroczysty charakter procesji, ma sens jedynie, gdy towarzyszy jej duchowe przygotowanie wiernych. Jak zaznacza, piękno obchodów powinno odzwierciedlać „piękno wewnętrzne”, czyli czystość sumienia i życie sakramentalne. W jego ocenie najważniejszym elementem świętowania pozostaje przyjęcie Komunii Świętej, a sama procesja jest publicznym świadectwem wiary płynącej z Eucharystii, którą święty Jan Paweł II określał jako źródło życia Kościoła.
Komentarze