Najczęściej wskazywanym zagrożeniem jest spożywanie alkoholu w miejscach publicznych. Zwróciło na nie uwagę 46 proc. ankietowanych. Na kolejnych miejscach znalazły się akty wandalizmu i chuligaństwa (34 proc.), psy pozostawiane bez nadzoru (27 proc.) oraz włamania do mieszkań (20 proc.).
Dzielnicowy wciąż anonimowy
Jednym z najbardziej wymownych wyników badania jest niewielka rozpoznawalność dzielnicowych. Aż 94 proc. respondentów przyznało, że nie zna swojego dzielnicowego policji. Jedynie 6 proc. deklaruje, że wie, kto pełni tę funkcję w ich rejonie.
Co ciekawe, połowa ankietowanych chciałaby poznać swojego dzielnicowego. Przeciwnego zdania jest 15,5 proc. mieszkańców, a niemal co trzeci nie ma w tej sprawie wyrobionej opinii.
Jeszcze słabiej wygląda rozpoznawalność dzielnicowego straży miejskiej. Zaledwie 4 proc. mieszkańców miało okazję spotkać go w swojej okolicy, podczas gdy 96 proc. nigdy go nie widziało.
Większość czuje się bezpiecznie
Mimo zgłaszanych problemów mieszkańcy osiedla Piastowskiego stosunkowo dobrze oceniają bezpieczeństwo w swojej okolicy.
19 proc. badanych określa je jako bardzo dobre, a 47 proc. jako dobre. Średnio ocenia je 26 proc. respondentów. Negatywne opinie należą do rzadkości – jedynie 3 proc. ankietowanych wskazało odpowiedzi „źle” lub „bardzo źle”.
Patrole? Najlepiej wieczorem
Respondenci zwracają uwagę na niewystarczającą obecność służb. Co trzeci mieszkaniec uważa, że policyjne patrole pojawiają się rzadko lub bardzo rzadko. W przypadku straży miejskiej odsetek ten jest jeszcze wyższy.
Mieszkańcy jasno wskazali również, jakich patroli oczekują. Największym zainteresowaniem cieszą się patrole piesze – wskazało je 79 proc. uczestników badania. 45 proc. chciałoby częściej widzieć patrole rowerowe, a 36 proc. zmotoryzowane.
Najbardziej potrzebne są – zdaniem ankietowanych – kontrole prowadzone wieczorem. Aż 81 proc. respondentów uważa, że służby powinny częściej pojawiać się między godz. 18 a 24. Ponad 40 proc. wskazało również godziny nocne.
Alkohol i nocne hałasy wracają jak bumerang
Poza pytaniami zamkniętymi mieszkańcy wskazywali także konkretne miejsca, które budzą ich niepokój.
Wśród najczęściej zgłaszanych problemów znalazły się m.in. spożywanie alkoholu w pobliżu sklepów, na placach zabaw i skwerach, nocne zakłócanie ciszy przez osoby pod wpływem alkoholu, głośne imprezy w blokach oraz bezdomni nocujący na ławkach.
Mieszkańcy zwracali również uwagę na niebezpieczne zachowania kierowców. W ankietach pojawiały się skargi dotyczące nocnych wyścigów samochodowych na ulicach Zana i Filaretów, zbyt szybkiej jazdy na ulicach Glinianej, Kazimierza Wielkiego i Filaretów oraz nieprawidłowego parkowania podczas wydarzeń organizowanych w hali Globus.
Ponad 14 lat społecznej pracy
Badanie na osiedlu Piastowskim objęło 1309 mieszkańców. Było ono ostatnim etapem monitorowania bezpieczeństwa na osiedlach Lubelskiej Spółdzielni Mieszkaniowej.
– Przedmiotowa ankieta prowadzona jest przeze mnie nieprzerwanie od 2012 roku. W tym czasie udział w niej wzięło 35 566 mieszkańców z pięciu dzielnic Lublina – podkreśla Arkadiusz Szczepański, określany mianem Lubelskiego Lidera Bezpieczeństwa.
Jak zaznacza, wyniki ankiet trafiają do mieszkańców, rad dzielnic, policji, straży miejskiej oraz innych instytucji odpowiedzialnych za bezpieczeństwo i porządek publiczny. Dzięki temu zgłaszane problemy mogą stać się podstawą do podejmowania konkretnych działań w terenie.

Komentarze