- Mogę potwierdzić, że syreny alarmowe działały. System wczesnego ostrzegania i alarmowania ludności cywilnej został uruchomiony zgodnie z dyspozycją Rządowego Centrum Bezpieczeństwa. RCB działało z kolei w oparciu o informacje i komunikaty przekazane przez Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych o zagrożeniu uderzeniami z powietrza. W takich sytuacjach wszystkie procedury zadziałały i zrealizowaliśmy nasz obowiązek. W obecnej chwili alarm został już odwołany. Sygnalizował to jednostajny, ciągły dźwięk syreny. Syreny wyły nie tylko w Lublinie, ale według moich informacji przynajmniej również w trzech innych rejonach, co obecnie jeszcze dokładnie weryfikujemy - przekazał nam Marcin Bubicz, rzecznik lubelskiego Urzędu Wojewódzkiego.
Syreny alarmowe wyły na Lubelszczyźnie
Dyżurny Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie poinformował nas, że alarm został ogłoszony przez wojewodę i najpewniej ma związek z nalotami w obwodzie wołyńskim. Służby nie dostały polecenia prowadzenia ewakuacji.
- Uwaga. W związku z aktywnością lotnictwa dalekiego zasięgu Federacji Rosyjskiej, wykonującego uderzenia na terytorium Ukrainy, rozpoczęło się operowanie lotnictwa wojskowego w polskiej przestrzeni powietrznej. Zgodnie z obowiązującymi procedurami Dowództwo Operacyjne RSZ uruchomiło niezbędne siły i środki pozostające w jego dyspozycji. Operowanie rozpoczęły myśliwce oraz samolot wczesnego ostrzegania, a naziemne systemy obrony powietrznej oraz rozpoznania radiolokacyjnego osiągnęły stan gotowości. Działania te mają charakter prewencyjny i są ukierunkowane na zabezpieczenie przestrzeni powietrznej i jej ochronę, zwłaszcza w rejonach przyległych do zagrożonych obszarów. Dowództwo Operacyjne RSZ monitoruje bieżącą sytuację, a podległe siły i środki pozostają w gotowości do natychmiastowej reakcji - informowało w nocy Dowództwo Operacyjne RSZ.
Przestrzeń powietrzna dla samolotów nad Lubelszczyzną została zamknięta.


Komentarze