W sobotnim meczu kontrolnym zagrało czterech zawodników testowanych przez drugoligowca: Iwo Świerkot, Maksymilian Soja, Olivier Siniawski i Samuel Quainoo. Świerkot i Quainoo to zawodnicy rezerw Górnika Zabrze, Soja to obecnie piłkarz Stali Rzeszów, a Siniawski to zawodnik Miedzi II Legnica.
Mecz Górnika z Dinamem toczył się w trudnych warunkach, przy wysokiej temperaturze. Zespół z Rumunii objął prowadzenie w 39 minucie. Po wydawałoby się niegroźnym dośrodkowaniu z lewej strony Jakub Wilk wypuścił piłkę przed siebie, a z tej okazji skrzętnie skorzystał Alexandru Musi i trafił z bliska do siatki.
W drugiej połowie między słupkami bramki Górnika pojawił się Dawid Kłos i skapitulował już po trzech minutach. Młody bramkarz Łęcznian najpierw obronił mocny strzał z dystansu jednego z rywali podbijając piłkę do góry, a następnie próbując ratować sytuację nabił ją na nabiegającego Wadyma Kyryczenkę i Dinamo miało już dwa gole przewagi.
Górnik zagrał jednak do końca i w 84 minucie zdobył bramkę kontaktową i było to również kuriozalne trafienie. Dinamo usiłowało budować atak z wykorzystaniem własnego bramkarza, który zagrał piłkę prosto pod nogi Dawida Tkacza. Ten nie miał większych problemów, by trafić do siatki.
Kolejny mecz kontrolny zielono-czarni zagrają 27 czerwca kiedy zmierzą się w Radomiu z występującym w PKO BP Ekstraklasie Radomiakiem.
Górnik Łęczna – Dinamo Bukareszt 1:2 (0:1)
Bramki: Tkacz (84) – Musi (39), Kyryczenko (48).
Górnik: Wilk (46 Kłos) – Quainoo (59 Stadnicki), Szabaciuk (70 Soja), Deja, Hołownia, Ogaga – Walski (59 Kryeziu), Ahmedov (46 Świerkot), Korbecki – Siniawski (46 Tkacz), Wolsztyński.
żółta kartka: Korbecki.

Komentarze