Gole na wagę powrotu?
Do III ligi wracamy – skandowali wczoraj kibice Motoru podczas derbowego meczu ich pupili z Lublinianką. Przy al. Zygmuntowskich Motor wygrał 6:1 umacniając się na pozycji lidera czwartej ligi.
- 18.11.2001 22:56
Od pierwszych minut inicjatywa należała do gospodarzy, choć podopieczni trenera Romana Dębińskiego groźnie kontratakowali. Niestety, napastnicy pudłowali w najdogodniejszych pozycjach. Przy stanie 1:1 w 29 min motorowcy zmarnowali kolejno dwie wspaniałe okazje do podwyższenia rezultatu. Z 4 m prosto w bramkarza strzelił Marian Syroka, a po chwili Roman Garwoła skierował piłkę w aut w podobnej sytuacji. W 45 min po drugiej żółtej kartce z grą pożegnał się Grzegorz Komor i był to przełomowy moment. Od tej pory Motor miał zdecydowaną przewagę, a Lubliniance pozostało jedynie ambitnie się bronić. W tej walce wśród gości wyróżniał się filigranowy wszędobylski Tomasz Brzyski.
Prowadzenie dla Motoru uzyskał w zamieszaniu podbramkowym już w 6 min Marcin Luty. Wyrównał Zbigniew Grzesiak wykorzystując błąd na polu karnym Garwoły. W 38 min akcję rozpoczął Luty, przedłużył do Marcina Popławskiego, ten idealnie zacentrował na głowę Syroki i było 2:1. W 57 min piłkarze z Wieniawy pozwolili rywalom na krzyżowe zagrania pod własną bramką – zabawa zakończyła się celnym plasowanym strzałem w długi róg Syroki. W 62 min Łukasz Ryszko „położył” bramkarza Lublinanki i podwyższył na 4:1. W 78 min Marcin Popławski po szybkiej akcji lewym skrzydłem przerzucił do nie pilnowanego Ryszki i oglądaliśmy kolejną bramkę. W 83 min trzech piłkarzy z Wieniawy namyślało się na swym polu karnym, który ma wybić piłkę. Wyręczył ich Andrzej Gutek ustalając wynik meczu.
Sponsorem meczu było Radio Taxi 919.
Reklama













Komentarze