Problem dotyczy milionów ludzi na całym świecie. Według danych Światowej Organizacji Zdrowia ponad 1,5 miliarda osób żyje z różnego stopnia ubytkiem słuchu, a około 430 milionów wymaga specjalistycznego wsparcia z powodu poważnych problemów ze słyszeniem. Prognozy wskazują, że do 2050 roku liczba ta przekroczy 700 milionów.
– Skala tego zjawiska skłoniła mnie do zastanowienia się, czy sztuczna inteligencja może służyć nie tylko tworzeniu treści, lecz także realnie poprawiać bezpieczeństwo ludzi. Tak narodził się projekt AI EAR SUPPORT – mówi Jakub Krzysiak z Politechniki Lubelskiej.
Opracowywane rozwiązanie będzie analizowało dźwięki otoczenia za pomocą mikrofonu w smartfonie, a w przyszłości również urządzeń ubieralnych, takich jak smartwatche czy słuchawki. Gdy system wykryje sygnał świadczący o zagrożeniu, natychmiast przekaże użytkownikowi odpowiednie powiadomienie.
Forma ostrzeżenia będzie mogła zostać dopasowana do indywidualnych preferencji. Użytkownik wybierze między wibracjami, sygnałami świetlnymi lub innymi metodami informowania o wykrytym niebezpieczeństwie. Możliwe będzie także ustawienie czułości systemu oraz intensywności powiadomień.
– W tego typu rozwiązaniach kluczowe znaczenie ma czas reakcji. W sytuacjach zagrożenia nawet jedna sekunda może decydować o bezpieczeństwie – podkreśla Jakub Krzysiak.
Dotychczasowe badania, w których uczestniczyło kilkadziesiąt osób potwierdziły potrzebę stworzenia takiego narzędzia. Wyniki pokazały, że osoby słabosłyszące reagowały na sygnały ostrzegawcze średnio dopiero po blisko trzech sekundach, a część z nich nie zauważała alarmów w ogóle. Zdaniem autorów projektu odpowiednio szybkie wsparcie technologiczne może znacząco poprawić poziom bezpieczeństwa.
Nad stroną naukową przedsięwzięcia czuwa prof. Michał Wydra z Katedry Informatyki Stosowanej Politechniki Lubelskiej. Jak wyjaśnia, największym wyzwaniem jest opracowanie systemu, który będzie jednocześnie bardzo szybki, precyzyjny i energooszczędny.
– Naszym celem jest znalezienie równowagi pomiędzy skutecznością rozpoznawania dźwięków, czasem reakcji oraz efektywnością energetyczną. To właśnie od tych parametrów zależy praktyczna wartość całego rozwiązania – zaznacza prof. Michał Wydra.
Prace nad projektem wciąż trwają. Naukowcy doskonalą algorytmy, aby system jeszcze skuteczniej identyfikował konkretne sygnały także w hałaśliwym otoczeniu. Kolejnym etapem będą testy z udziałem użytkowników oraz dalsza optymalizacja aplikacji. Docelowo rozwiązanie ma wspierać osoby głuche i słabosłyszące w codziennych sytuacjach, między innymi podczas poruszania się po mieście czy prowadzenia samochodu.

Komentarze