Tragiczne sceny rozegrały się tuż przed weekendem w jednym z domów na terenie powiatu, gdzie pilnie wezwano funkcjonariuszy z komisariatu w Międzyrzecu Podlaskim. Pijany 44-latek wszczął kolejną awanturę, jednak tym razem przekroczył wszelkie granice – groził swojemu ojcu śmiercią, używając przy tym noża. Badanie alkomatem wykazało u agresora ponad 1,5 promila alkoholu w organizmie.
Dwuletni koszmar starszego człowieka
Skrupulatne dochodzenie policjantów szybko wykazało, że ten brutalny atak nie był odosobnionym incydentem. Koszmar pokrzywdzonego trwał w ciszy od dłuższego czasu.
Z ustaleń śledczych wynika, że dramat w tym domu rozgrywał się nieprzerwanie od 2024 roku. W tym okresie wyrodny syn regularnie ubliżał swojemu ojcu i stosował wobec niego przemoc psychiczną, wyganiał go z domu oraz naruszał jego nietykalność cielesną, stosując przemoc fizyczną.
Zamiast domowej awantury – więzienna cela
Zebrany przez funkcjonariuszy materiał dowodowy okazał się na tyle bezdyskusyjny, że prokuratura i policja natychmiast zawnioskowały o odizolowanie sprawcy. Decyzją sądu, agresor spędzi najbliższe trzy miesiące w tymczasowym areszcie. Za znęcanie się nad osobą najbliższą oraz kierowanie gróźb karalnych grozi mu teraz do 5 lat pozbawienia wolności.
Policja przypomina, że domowa agresja jest przestępstwem, które należy bezwzględnie piętnować, i apeluje o przerwanie zmowy milczenia wokół ofiar:
„Prawo zabrania stosowania przemocy i krzywdzenia swoich bliskich. Jesteś świadkiem/ofiarą przemocy? Nie bój się reagować lub prosić o pomoc.”
Szybkie zgłoszenie sprawy na Policję lub do instytucji zajmującej się przeciwdziałaniem przemocy w rodzinie może uratować ludzkie życie, zanim dojdzie do nieodwracalnej tragedii.


Komentarze