Zabił dziewczynę i podpalił się. Spędzi w areszcie kolejne trzy miesiące
Mateusz K. z Lubartowa spędzi w areszcie kolejne trzy miesiące. Zanim odpowie za zabójstwo byłej narzeczonej, musi przejść badania psychiatryczne.
- 02.03.2014 15:57

- Do tej pory nie było możliwości przeprowadzenia obserwacji psychiatrycznej Mateusza K. - wyjaśnia Małgorzata Duszyńska, zastępca prokuratora rejonowego w Lubartowie. - Nie pozwala na to jego stan zdrowia. Tymczasem taka obserwacja jest kluczowa dla ustalenia poczytalności mężczyzny.
21-latek przebywa na oddziale szpitalnym aresztu. Leczy oparzenia wewnętrzne. Zdaniem specjalistów wymaga opieki, której nie może mu zapewnić oddział psychiatryczny. Kiedy już tam trafi, obserwacja może potrwać od 4 do 8 tygodni. Potem można się spodziewać zamknięcia śledztwa.
Mateusz K. odpowie za zabójstwo swojej byłej dziewczyny, 21-letniej Anny Sz. z Lubartowa. Do zbrodni doszło 9 sierpnia ub. roku. Zwłoki kobiety odnaleziono w jej domu przy ul. Krętej. Zabójca zadał jej cios nożem w szyję.
Tego samego dnia policjanci dostali zgłoszenie o mężczyźnie, biegającym po ulicy w miejscowości Tarło, niedaleko Lubartowa. Poparzony chłopak rzucał się pod nadjeżdżające samochody. Usiłował popełnić samobójstwo. Mateusz K. wcześniej próbował podpalić się w swoim samochodzie i w ten sposób odebrać sobie życie. 21-latek z poważnym obrażeniami trafił do szpitala.
Z ustaleń śledczych wynika, że feralnego dnia odwiedził swoją byłą dziewczynę. Wtedy miało dojść do zbrodni. Później Mateusz K. pojechał na działkę rodziców i próbował popełnić samobójstwo. Teraz grozi mu od ośmiu lat więzienia do dożywocia.
Reklama
















Komentarze