Kamil Sulima, zawodnik AZS E.Leclerc, już w kilku poprzednich spotkaniach dał próbkę snajperskich umiejętności. W ostatnim spotkaniu jego wyczyn zaskoczył jednak wszystkich kibiców. Sulima trafił dziesięć razy zza linii 6,25 m, mając przy tym bardzo dobrą skuteczność. W sumie rzucał 14 razy za 3 pkt.
- Od tego jestem, aby rzucać i mogę się tylko cieszyć, że w meczu z Resovią miałem dobry dzień.
Artur Toruń
03.12.2001 16:17
• Dziesięć \"trójek” to twój życiowy rekord?
- Tak. Nigdy wcześniej nie udało mi się grać tak skutecznie. To był mój najlepszy występ w pierwszej lidze.
• Jeżeli twoje dobre występy zauważy kierownictwo warszawskiej Legii, z której jesteś wypożyczony, być może szybko zgłosi się po ciebie, jeszcze przed końcem rywalizacji w pierwszej lidze...
- Nie ma takiej możliwości. Po pierwsze, umowa gwarantuje moją grę w AZS do końca sezonu. Po drugie, sam nie mam ochoty wracać do Legii. Teraz trenuję pod okiem Todora Mołłowa, który moim zdaniem jest bardzo dobrym szkoleniowcem. W zespole jest coraz lepsza atmosfera, zdecydowanie lepsza niż w Legii.
• Nie myślisz o dłuższym pobycie
i studiowaniu w Lublinie...
- Nie wykluczam takiego rozwoju wydarzeń.
• Na razie AZS walczy o ligowy byt...
I mam nadzieję, że z meczu na mecz będziemy grali coraz lepiej. Przecież drużynę zaczęto budować tuż przed rozpoczęciem rozgrywek. Co miesiąc do zespołu dołączali nowi zawodnicy, a od niedawna dysponujemy pełnym składem. Teraz pracujemy nad zgraniem. W kolejnych spotkaniach powinniśmy być groźni dla każdego rywala.
Komentarze