Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Nie sprostali zabrzańskiemu liderowi

Szczypiorniści Pol-Kresu Biała Podlaska nie sprostali liderowi I ligi, przegrywając w Zabrzu z tamtejszym MOSiR 17:22. Podopieczni trenera Leszka Siejwy rozegrali dobre spotkanie, a szansę na zwycięstwo stracili dopiero w drugiej połowie. Sześć bramek dla akademików zdobył Grzegorz Mazur.
Sobotnie spotkanie miało duże znaczenie dla obu zespołów. Gospodarze w ubiegłym tygodniu usadowili się na fotelu lidera i aby pozostać na nim dłużej, musieli sięgnąć po kolejny komplet punktów. Z kolei akademicy chcąc jeszcze włączyć się do walki o czołowe lokaty także zainteresowani byli wyłącznie wygraną. - Mecz był bardzo nerwowy, szczególnie w pierwszej połowie - powiedział Robert Niedźwiecki, kierownik zabrzańskiego klubu. - Stawka meczu wyraźnie usztywniła zawodników i w tej wojnie nerwów zwyciężyli gospodarze. Nadmienię, że mój zespół miał łącznie 16 karnych minut, a bialczanie 18. MOSiR rozpoczął od mocnego uderzenia, odskakując w 7 min na 3:1. Akademicy po trafieniach Arkadiusz Olika, Grzegorza Mazura, Wojciecha Łuczyka i Andrzeja Chmielewskiego przejęli inicjatywę i w 18 min wyszli na prowadzenie 7:4. Potem spotkanie się wyrównało i na trzy minuty przed końcem pierwszej połowy zanotowano remis 9:9. Bramka Mazura ponownie dała przewagę przyjezdnym (10:9), jednak ostatnie słowo należało do MOSiR - dwa skuteczne kontrataki zapewnił im wygraną po 30 minutach (11:10). Scenariusz \"bramka za bramkę” obowiązywał przez dużą część drugiej odsłony. Przełomowa dla losów całego spotkania okazał się 42 min. Wówczas, przy stanie 14:14, gospodarze zdobyli trzy bramki pod rząd nie tracąc żadnej, w czym największa zasługa Tomasza Rosińskiego i Michała Szulca. Pol-Kres odpowiedział bramką Mazura, ale zabrzanie dorzucili trzy kolejne (20:15), co ostatecznie przesądziło o ich końcowym sukcesie. Tej przewagi akademicy nie zdołali już zniwelować.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama