Wątpliwości władz MOSiR-u dotyczą Mostostalu Warszawa, z którego zasobów TEXOM miał korzystać. Mostostal miał wykonać 90 procent zamówienia. MOSiR zwrócił się do TEXOM o dodatkowe wyjaśnienia dotyczące możliwości prawidłowej i terminowej realizacji inwestycji. Teraz wszystkie oferty zostaną ponownie zbadane i ocenione. Inwestycja nie została jednak wycofana.
Miasto się nie poddaje
Do sprawy odniósł się Tomasz Fulara, zastępca prezydenta Lublina ds. inwestycji i rozwoju.
- Przede wszystkim, chciałbym od razu podkreślić, że nie oznacza to rezygnacji z inwestycji ani zakończenia postępowania. MOSiR ponownie zbada i oceni złożone oferty. W przetargu jako najkorzystniejsza została wybrana oferta TEXOM S.A. W toku dodatkowej analizy pojawiły się jednak wątpliwości dotyczące możliwości prawidłowej realizacji tak dużego zadania przez tego wykonawcę. TEXOM S.A. ma korzystać w postępowaniu z zasobów Mostostalu Warszawa S.A., który w przypadku podpisania umowy miałby zrealizować około 90 procent zakresu zamówienia. W ostatnim czasie pojawiły się informacje dotyczące problemów Mostostalu Warszawa S.A. przy realizacji zamówień publicznych, w tym związanych z płynnością finansową spółki. Dlatego MOSiR zdecydował się dokładniej zweryfikować, czy wykonawca dysponuje odpowiednim potencjałem i daje wystarczające gwarancje prawidłowej i terminowej realizacji inwestycji. Przy inwestycji o takiej skali odpowiedzialność miasta wymaga, aby wszystkie kwestie zostały zweryfikowane na tym etapie, a nie dopiero w trakcie budowy. MOSiR zwrócił się już do wykonawcy o przedstawienie dodatkowych wyjaśnień i informacji. Przebudowa i rozbudowa stadionu miejskiego pozostaje naszym celem. Dzisiejsza decyzja służy temu, aby inwestycję powierzyć wykonawcy, który będzie miał odpowiednie możliwości jej prawidłowej i terminowej realizacji - napisał wiceprezydent Fulara w mediach społecznościowych.
Obietnice bez pokrycia
Krytycznie na temat informacji przekazanych przez MOSiR „Bystrzyca” wypowiedział się za to Robert Derewenda, przewodniczący klubu lubelskich radnych Prawa i Sprawiedliwości.
- To już wygląda jak naigrywanie się z kibiców. Osiem lat obietnic stadionu żużlowego w Lublinie, a dziś kolejny zwrot. MOSiR unieważnił czynność wyboru najkorzystniejszej oferty na przebudowę stadionu przy Alejach Zygmuntowskich. Oferty mają zostać ponownie zbadane i ocenione. A przecież jeszcze 23 lipca zastępca prezydenta Tomasz Fulara ogłaszał: „Mamy świetną wiadomość dla całego środowiska żużlowego. Wybraliśmy wykonawcę przebudowy stadionu przy Alejach Zygmuntowskich”. Krótkie kalendarium: 2018 - przed wyborami: zapowiedzi i wizualizacje nowego stadionu, 2019 - kolejna koncepcja i pełnomocnik prezydenta ds. budowy stadionu, 2022 - nowa lokalizacja, umowa na dokumentację i kolejne wizualizacje, 2024 - rezygnacja z tej koncepcji, 2025 - powrót do Alei Zygmuntowskich, inwestycja ma „wkrótce nabrać tempa”, VII 2026 - wybrany wykonawca, „świetna wiadomość dla całego środowiska żużlowego”, IX 2026 - wybór najkorzystniejszej oferty unieważniony. Osiem lat. Kolejne obietnice. Kolejne wizualizacje. Kolejne koncepcje. Kolejne terminy. Stadionu nadal nie ma. A przez te wszystkie lata zmarnowano coś jeszcze: zaufanie lubelskich kibiców. Zaufanie buduje się dotrzymywaniem słowa, a nie kolejnymi konferencjami, wizualizacjami i obietnicami - grzmi radny Derewenda z PiS.
W niepewności i na wyjeździe
Pod koniec października 2025 roku jako pierwsi publikowaliśmy wizualizację nowego stadionu dla Orlen Oil Motoru Lublin. Niedługo później Ratusz informował o gotowym programie funkcjonalno-użytkowym i starcie pierwszych rozbiórki. Planowana przebudowa ma zamienić obecny obiekt przy Alejach Zygmuntowskich 5 w nowoczesną arenę, która pomieści do dwudziestu tysięcy widzów, zyska numerowane krzesełka, nowe zaplecze techniczne, strefy dla VIP-ów i pełne zadaszenie. Inwestycja obejmie też budynek główny z zapleczem dla zawodników, przebudowane wejścia i oświetlenie, powstania paddock i podziemny garaż.
Modernizacja została już podzielona na dziesięć etapów. Najpierw wyremontowane zostaną trybuny w sektorach od C1 do C2, C3 do C4, C5 do C7. Kolejne prace obejmą skrócenie toru i powiększenie strefy bezpieczeństwa, budowę kładki nad Bystrzycą i trybun w sektorach od A1 do A3 i B1 do B2 z miejscami dla rodzin i osób z niepełnosprawnościami. W ostatniej fazie przebudowana zostanie płyta główna stadionu, tak żeby mogła służyć również koncertom i dużym imprezom masowym. Finałem inwestycji będzie montaż stałego zadaszenia nad trybunami, torem i całą płytą. Ten etap będzie możliwy po zmianach w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego i po analizie akustycznej.
- Planujemy budowę największego wielofunkcyjnego stadionu żużlowego w Polsce - mówili prezydent Krzysztof Żuk i wiceprezydent Tomasz Fulara, gdy Lublin ogłaszał postępowanie przetargowe na przebudowę obiektu Motoru przy Alejach Zygmuntowskich.
Finalizacja przedsięwzięcia planowana jest na 2028 rok. Unieważnienie wyboru oferty TEXOM S.A. w przetargu na przebudowę i rozbudowę stadionu żużlowego w Lublinie komplikuje sprawę. Wiadomo już za to, że przez najbliższe dwa sezony domowe mecze Orlen Oil Motoru Lublin odbywać będą się w Tarnowie.

Komentarze