Kuba Wojewódzki wyzłośliwił się w swojej felietonowej rubryce „Mea Pulpa” na łamach tygodnika „Polityka”: „Budka Suflera ma nowego wokalistę. Legenda zastąpi Jacka Kawalca - czytam. Ta legenda to Krzysztof Wałecki z Oddziału Zamkniętego. Coraz łatwiej być legendą, coraz trudniej być znanym”.
Wałecki urodził się w 1961 roku. Pochodzi z Puław. Popularność zyskał jako frontman Oddziału Zamkniętego w latach 1995-2000 i 2016-2026. Przez jakiś czas był też liderem takich formacji jak Vintage czy V2.
Parodia Zenka
Najnowsze przetasowania w Budce Suflera zaczęły się od głośnej aferki z udziałem Jacka Kawalca, który ze słynnym lubelskim zespołem koncertował od 2022 roku. 64-letni piosenkarz, wcześniej znany głównie jako prezenter z „Randki w ciemno” i aktor z „Ranczo”, podczas jednego z występów w sierpniu 2026 roku parodiował wokalistów disco-polo, którzy nadużywają playbacku. Kawalec zasugerował, że jednym z takich artystów jest Zenek Martyniuk, do którego w końcu dotarł filmik z wygłupami wokalisty Budki Suflera.
Martyniuk domagał się od Kawalca pokajania się za kłamliwe insynuacje, określając jego zachowanie jako bezczelne i chamskie. W imieniu Budki Suflera przeprosiny wystosował perkusista Tomasz Zeliszewski. Na to zirytował się Kawalec, który zarzucił Zeliszewskiemu cenzurowanie jego twórczości i wywołanie fali hejtu. Tym samym drogi piosenkarza i Budki Suflera się rozeszły.
Kawalec się tłumaczy
W ostatnich tygodniach Jacek Kawalec gościł w programie Kuby Wojewódzkiego na antenie TVN.
- Zenek Martyniuk jest jak Fryderyk Chopin. Co ci zrobił Chopin? Atak na Zenona to atak na Polskę. Atak na Martyniuka to atak na NATO. Czemu się wyśmiewasz z artysty? Po co? - prowokował w swoim stylu Wojewódzki.
- Ja się nie wyśmiewam z artysty, tylko ze zjawiska, jakim jest ten rodzaj muzyki. I nie to, że się wyśmiewam, po prostu to sparodiowałem. I to już dawno temu. Nie wiem, z osiem lat temu. Od jakiegoś czasu zdarza mi się to powtarzać. Oni się dowiedzieli o tym dzięki mojemu koledze z zespołu, który przeprosił w moim imieniu i całego zespołu pana Zenka Martyniuka, którego nie miałem nawet na myśli, robiąc tę parodię - odparł Kawalec.
Wojewódzki zapytał go, czy byłby skłonny publicznie przeprosić Martyniuka.
- Panie Zenku, jeśli pan się poczuł urażony, to ja przepraszam, ale ja nie śpiewałem wyłącznie o panu. Ja śpiewałem o disco-polo. Nie lubię tej muzyki i dlatego ją sparodiowałem. Wiem, że się narażam, ale dlaczego mam zmieniać zdanie w kwestii, która towarzyszy mi od lat? - mówił były wokalista Budki Suflera.
Na antenie TVN powiedział też, że mógłby spotkać się z Zenkiem Martyniukiem i wyjaśnić feralną sprawę. Stwierdził, że jeden z dziennikarzy proponował mu zaaranżowanie spotkania z Martyniukiem, podczas którego „zaśpiewaliby razem do mikrofonu i wyjaśnili wszystkie nieporozumienia”, ale z pomysłu wycofać miał się autor hitu „Przez twe oczy zielone”.
Żal do Budki Suflera
Kawalec wciąż ma żal do Tomasza Zeliszewski, lidera Budki Suflera. Opowiedział Wojewódzkiemu, że Zeliszewski śmiał się, gdy Kawalec wielokrotnie w garderobie prezentował parodię gwiazd disco-polo.
- I nie powiedział mi: „Słuchaj, to jest nie dla miejscu”. Kiedy przeczytałem więc przeprosiny w moim imieniu, których nie składałem, i w imieniu całego zespołu, poczułem, że takich rzeczy się nie robi. Nie mówi się czegoś za kogoś. Na drugi dzień napisałem, że odchodzę z Budki Suflera - relacjonował Jacek Kawalec w programie „Kuba Wojewódzki” w TVN.

Komentarze