Wczesna pora rozgrywania tego spotkania nie wpłynęła negatywnie na frekwencję na malowniczym obiekcie w Poniatowej. W pierwszej połowie kluczowy moment miał miejsce w 14 min, kiedy przed polem karnym przewrócony został Bohdan Ljubenko. Sędzia podyktował rzut wolny, a do piłki podszedł Damian Sowiński. Mur przy jego uderzeniu rozstąpił się, a piłka wpadła do bramki tuż przy słupku obok interweniującego Miłosza Szczepańskiego.
Po zmianie stron Opolanin rzucił się do odrabiania strat. Długo jednak starania gości nie przynosiły rezultatu. Wykonywali oni mnóstwo rzutów rożnych, ale w większości wypadków piłka po prostu przelatywała ponad polem karnym. W 60 min jednak gospodarze w końcu popełnili błąd i przewrócili w polu karnym Kacpra Trześniowskiego. Sędzia wskazał na 11 m, a do piłki podszedł Grzegorz Pałka i pewnym uderzeniem doprowadził do remisu.
Stal ponownie na prowadzenie wyszła w 73 min. Tym razem bohaterem akcji był Dmuytro Shtekh, który idealnie dośrodkował na głowę Mateusza Kowalewskiego. Ten popisał się pięknym szczupakiem i trafił do siatki.
Wydawało się, że Poniatowianie są już bardzo blisko triumfu, ale w doliczonym czasie gry Szymon Rak dobrze przymierzył z 16 m i doprowadził do wyrównania. Można żałować tylko Kacpra Rybarczyka, który wcześniej dwa razy w wielkim stylu powstrzymał strzały zawodników Opolanina.
Stal Poniatowa – Opolanin Opole Lubelskie 2:2 (1:0)
Bramki: Sowiński (14), Kowalewski (73) - Pałka (60 z karnego), Rak (90+3)
Stal: Rybarczyk – Smolik, Poleszak, D. Sowiński, Pikuła, Piechota (63 Kowalewski), Ljubenko (69 Pomorski), Shtekh (80 Wójcik), Tkaczyk, Kucharczyk, Mastalerz.
Opolanin: Szczepański – Szostak (90 Miroński), G. Pałka, Suski, Rak, Drzaga, H. Sałasiński (57 K. Trześniowski, 90 Duda), O. Trześniowski (46 Kruk), Jurak (57 Dudziak), Opoka, N. Gorgol (78 F. Sałasiński)
Żółte kartki: Smolik, Kucharczyk, Ljubenko, Shtekh – N. Gorgol, Jurak. Sędziował: Komorek. Widzów: 200.

Komentarze