Umiejętnością klasowych drużyn jest też przepychanie kolejnych spotkań, nawet jak zespołowi nie idzie. W niedzielne popołudnie piłkarzom POM szło bardzo ciężko, w pierwszej połowie to nawet goście sprawiali lepsze wrażenie. Po zmianie stron jednak gospodarze zaczęli grać lepiej. Duża w tym zasługa napastników ekipy z Piotrowic. I nie chodzi tu nawet o strzelanie bramek, ale przede wszystkim o umiejętność utrzymania się przy piłce. Ten element bardzo się poprawił w stosunku do pierwszych 45 minut, co dało miejscowym nowe możliwości.
Pierwszy gol padł jednak po prostym błędzie defensywy Sygnału. Marcin Fiedeń we własnym polu karnym nieszczęśliwie przepuścił piłkę pod stopą, co bezlitośnie wykorzystał Mateusz Boguta i dał POM prowadzenie. Sygnał rzucił się do odrabiania strat i naraził się na kontrataki. A te okazały się zabójczą bronią POM. W 85 min Boguta świetnie utrzymał się przy piłce na połowie rywala i idealnie obsłużył podaniem Tymona Krusińskiego, a ten podwyższył na 2:0. Wynik w 90 min pięknym strzałem pod poprzeczkę ustalił Kacper Czułowski. – To był wyrównany mecz, który rozstrzygnęliśmy na swoją korzyść dzięki naszej konsekwencji. Sygnał jednak rozegrał dobre zawody – powiedział Damian Miazga, opiekun POM. – To spotkanie równie dobrze mogło zakończyć się odwrotnym wynikiem. Rywale byli bardzo skuteczni, a my na pewno nie zasłużyliśmy na tak wysoką porażkę – komentuje Jacek Paździor, opiekun Sygnału.
Dla niego wyjątkowy mecz będzie miał za tydzień, bo do Lublina przyjedzie Orion Niedrzwica. Beniaminek lubelskiej klasy okręgowej jest prowadzony przez Przemysława Drabika, który jeszcze niedawno święcił duże sukcesy z Sygnałem. Z kolei Jacek Paździor w przeszłości opiekował się piłkarzami Orionu. – Nie ma miedzy nami złej krwi. Z Przemysławem Drabikiem jesteśmy przyjaciółmi, dlatego cieszę się na możliwość spotkania się z nim – mówi Jacek Paździor.
POM natomiast czeka wyprawa do Kocka, gdzie czeka Polesie, które jest bardzo niewygodnym przeciwnikiem. – Chłopcy w szatni mówili mi, że jeszcze nie udało im się wygrać z Polesiem. Przeciwnik lubi grać na swoim boisku, ale dla nas gra na dużej płycie jest dla nas korzystna. Postaramy się sprawić w Kocku niespodziankę – mówi Damian Miazga.
POM Iskra Piotrowice – Sygnał Lublin 3:0 (0:0)
Bramki: Boguta (70), Krusiński (85), Czułowski (90)
POM: Komor – Czułowski, Bartoszcze, Wójcik, Orłowski (46 Orłowski), Ławicki (60 Ławicki), Kośka, Kaziród (60 Gutek), Mietlicki, Boguta, Grab (75 Bochner).
Sygnał: Furman – Kurylo (82 Flis), Fiedeń, Lotys, Niegowski, Jakimiński (46 Temirov), Bondar, Makarenko, Książek, Sołdecki, Mateusz Chodkiewicz (46 Bielecki).
Żółte kartki: Kośka, Skrzypek. Sędziował:. Widzów: 100.

Komentarze