Faworytem byli gospodarze, którzy mieli na koncie pięć wygranych i remis u siebie z Unią Rejowiec 1:1. Brat przyjechał z bagażem jednej wygranej, remisem i czterema porażkami. Spotkanie rozpoczęło się bardzo dobrze dla gospodarzy, którzy w 15 minucie objęli prowadzenie. Podanie od Pawła Perduna zamienił na gola Jakub Knap.
Strata bramki podziałała mobilizująco na przyjezdnych. Podopieczni trenera Andrzeja Ignaciuka jeszcze przed przerwą odpowiedzieli trafieniem grającego trenera Andrzeja Ignaciuka.
W drugiej odsłonie szkoleniowiec wykorzystał rzut karny podyktowany za faul na Arnoldzie Kistrze.
- Arnold otrzymał tzw. stempel od Sebastiana Sztejno. Wydaje się, że faul był ewidentny - tłumaczy wykonawca jedenastki Andrzej Ignaciuk.
Minęło 80 minut gry, a goście podwyższyli na 3:1. Tym razem przyjezdni wykorzystali kontrę, którą na gola zamienił Arnold Kister.
Miejscowi zdołali jeszcze zmniejszyć straty. W 90 minucie Paweł Perdun wykorzystał dokładne podanie od Pawła Staszczaka ustalając wynik na 3:2 dla przyjezdnych.
- Pierwsze 15 minut meczu należało do nas, przeważaliśmy. Po stracie pierwszej bramki drużyna z Różanki powinna nas dobić, miała trzy dogodne sytuacje. Gospodarze zdominowali nas. Gdyby wygrywali 3:0, a nawet 4:0, nie moglibyśmy mieć do nikogo pretensji. Nie zrobili tego, jeszcze przed przerwą wyrównaliśmy. Drugą połowę zagraliśmy dużo lepiej, strzeliliśmy kolejna gole. W tym okresie przeciwnicy nie bardzo mieli czym nam zagrozić. Z przebiegu meczu zasłużyliśmy na zwycięstwo. Potrzebowaliśmy przełamania po serii pechowych porażek, w których nie byliśmy gorsi od przeciwników, a mimo to nie zdobywaliśmy punktów. Bardzo dobrze, że wygraliśmy z mocnym zespołem i to od razu liderem. Mam nadzieję, że w kolejnych spotkaniach będzie już tylko lepiej. Dysponujemy składem, który nie zasługuje na zajmowane obecnie odległe miejsce w tabeli. Powinniśmy być zdecydowanie wyżej w klasyfikacji - tłumaczy trener Ignaciuk.
- W pierwszej części mecz był wyrównany i zakończył się remisem. Zagraliśmy dwie różne połowy. Druga w naszym wykonaniu była po prostu fatalna. Bramki straciliśmy po naszych fatalnych błędach. Chwała zawodnikom, że do końca walczyli o zmniejszenie strat. Szkoda, że punkty odjechały razem z przeciwnikiem - mówi Kamil Karwatiuk, szkoleniowiec Eko Różanka.
Eko Różanka - Brat Siennica Nadolna 2:3 (1:1)
Bramki: Knap (15), Perdun (90) - Ignaciuk (45, z karnego 67), Arnold Kister (78).
Różanka: Blachani - Naumiuk (70 Piotrowski), Kwiatkowski (70 Bliźniuk), Sztejno, Kawiak, Staszczak, Błaszczuk, Łachmicki (46 Jankowski), Perdun, Vaitsekhovich (65 Lejko), Knap (80 Czuj).
Brat: Mróz - Sąsiadek, Szostak, Dubaj, Aleksander Urbański (89 Malinowski), Kniażuk, Ignaciuk, Suduł (79 Typiak), Szadura, Płatek (67 Arkadiusz Kister), Arnold Kister (90 Adam Urbański).
Ostre strzelanie Ogniwa
Ogniwo Wierzbica rozbiło, i to na terenie przeciwnika, Unię Rejowiec. Goście wygrali aż 7:0, a hat-tricka ustrzelił Szymon Sitarczuk.
- Do strzelenia pierwszego gola mecz nie był taki łatwy. Gospodarze skupili się na wrzutach z autu w nasze pole karne, mieli zawodnika, który potrafił to dobrze robić. Po takich zagraniach groźnie było pod naszą bramką. Pierwszy gol to zasługa Szymona Sitarczuka, który ograł czterech zawodników Unii i podał piłkę do Adriana Pawlaka, a ten trafił na 1:0. Ewidentnie był to mecz Szymona Sitarczuka. Cała drużyna zasługuje na pochwałę, za koncentrację do końca spotkania. Zagraliśmy na zero z tylko i to jest bardzo ważne - mówi kierownik Ogniwa Marcin Wawruszak.
Ziarkowski też trafia
Granica Dorohusk nie zwalania tempa. Podopieczni grającego trenera Jacka Ziarkowskiego odnieśli piąte zwycięstwo w sezonie. Beniaminek wywiózł komplet punktów z Rożdżałowa, gdzie mierzył się z Kłosem Gmina Chełm. Przyjezdni wygrali 4:3.
- Słabo weszliśmy w to spotkanie, bardzo szybko dostaliśmy bramkę z rzutu karnegio i musieliśmy gonić wynik. Trzykrotnie odrabialiśmy straty. Był dla na ciężki mecz, byliśmy po przegranym 0:1 meczu Pucharu Polski z Bugiem Hanna. Cieszymy się ze zwycięstwa. Mogliśmy wygrać wyżej, mieliśmy jeszcze dwie dogodne sytuacje do podwyższenia wyniku - mówi trener Granicy Jacek Ziarkowski.
Jedną z bramek dla Granicy zdobył trener Jacek Ziarkowski. To już drugie trafienie popularnego Ziara. Pierwszego gola strzelił w spotkaniu z Vitrum Wola Uhruska, przed tygodniem, w ramach szóstej kolejki.
- Cieszę się, że strzelamy dużo goli. Nie mamy jasno sprecyzowanego celu jako beniaminek. W każdym spotkaniu gramy o zwycięstwo, gramy ofensywnie. Staram się pomóc tej drużynie, także na boisku. Cieszy nas to, że dobrze radzimy sonie w rywalizacji w lidze okręgowej po wywalczonym wiosną awansie - dodaje popularny Ziaro.
Warto podkreślić, że grający trener beniaminka z Dorohuska w styczniu skończył 51 lat.
Włodawianka szybko zamknęła mecz
Włodawianka Włodawa nie miała problemów z pokonaniem GKS Łopiennik. Przyjezdni wygrali 5:1, do przerwy prowadząc 4:1. Mecz został bardzo szybko zamknięty. W 26 minucie Eryk Witkowski strzelił dla Włodawianki gola na 4:0.
- W pierwszej połowie mieliśmy jeszcze trzy, a w drugiej cztery dogodne sytuacje do podwyższenia wyniku. W 84 minucie Eryk Witkowski zdobył bramkę. Sędzia jednak jej nie uznał, dopatrzył się wcześniej faulu Nikity Andrusenki. Przy 4:0 mecz został zamknięty. Mieliśmy dużą przewagę. Porażka 1:5 gospodarzy to najniższy wymiar kary - mówi Antoni Kruk, kierownik Włodawianki.
Rezerwy kończyły mecz w osłabieniu
Ruch Izbica, mimo że przegrywał 0:1, ostatecznie zwyciężył rezerwy Chełmianki 2:1. Od 29 minuty gospodarze grali w osłabieniu jednego zawodnika.
- Mimo gry w osłabieniu dominowaliśmy nad rywalem. W przerwie zrobiłem cztery zmiany i gra nieco siadła. Przeciwnik doprowadził do remisu ze stałego fragmentu gry. Drugą bramkę straciliśmy po błędzie naszego stopera. Grając w osłabieniu mieliśmy swoje okazje. Liczy się jednak to, co wpadnie do siatki - mówi szkoleniowiec rezerw Chełmianki Paweł Fornal.
- Zagraliśmy dobrze taktycznie to spotkanie. W pierwszej połowie to gospodarze przeważali, w drugiej dominowała już nasza drużyna. Mieliśmy dwie sytuacje sam na sam, ale nie potrafiliśmy ich wykorzystać. Oceniając cały mecz, mógł być remis, ale wygraliśmy i to jest dla nas najważniejsze - mówi Roman Blonka, trener Ruchu.
Pozostałe mecze 7. kolejki:
Unia Rejowiec - Ogniwo Wierzbica 0:7 (Pawlak 27, Knot 40, Sitarczuk 44, 49, 52, Macioszek 85, Orysz 90 + 2)
Kłos Gmina Chełm - Granica Dorohusk 3:4 (Żwirbla z karnego 3, P. Poznański 34, Mazur 66 - Kamola 20, Rossa 37, Ziarkowski 74, Rutkowski samobójcza 88)
GKS Łopiennik - Włodawianka Włodawa 1:5 (M. Korzeniowski 30 - Andrusenko 7, Bartnik 12, 19, Witkowski 26, 78)
Chełmianka II Chełm - Ruch Izbica 1:2 (Wójcicki z karnego 6 - Gałka 60, Śliwa 64)
Czerwona kartka: Maciej Jabłoński (Chełmianka II) w 29 min, za niesportowe zachowanie.
Vitrum Wola Uhruska - Orzeł Srebrzyszcze 1:2 (K. Dąbrowski 15 - A. Olender 20, Sawa 40)
Czerwona kartka: Artur Sieniawski (Orzeł) w 70 min, za drugą żółtą.
Hetman Żółkiewka - Frassati Fajsławice 2:4 (K. Więczkowski 10, Sawicki 20 - Kurkiewicz 5, Żmuda 35, Chruściel 60, Kowalczuk 90 + 4)
1. Różanka 7 16 22-10
2. Granica 7 16 22-12
3. Ogniwo 7 16 23-7
4. Włodawianka 7 13 24-11
5. Ruch 7 13 17-11
6. Chełmianka II 7 13 15-8
7. Frassati 7 11 19-14
8. Brat 7 7 14-20
9. Orzeł 7 7 9-24
10. Unia 7 6 12-17
11. Hetman 7 6 10-28
12. Łopiennik 7 5 14-23
13. Vitrum 7 5 9-18
14. Kłos 7 4 11-18
3 października: Ruch - Vitrum (godzina 15) * Frassati - Różanka (16).
4 października: Orzeł - Kłos (11) * Brat - Unia (13) * Granica - Hetman (15) * Łopiennik - Chełmianka II (15) * Włodawianka - Ogniwo (15).

Komentarze