To naturalny moment, żeby przestawić się na inne rytuały. Jesienna pielęgnacja rządzi się swoimi prawami, innymi niż w upały. A spora część tego, co robi dla skóry realną różnicę, dzieje się nie na półce w łazience, lecz na talerzu.
Skóra zmienia się z porą roku
Niższa temperatura, suche powietrze znad kaloryferów, krótszy dzień. Dla skóry to zupełnie inne warunki niż te sprzed miesiąca, więc i pielęgnacja powinna się do nich dopasować. Kremy zmieniamy zwykle na bogatsze, ale warto pomyśleć też o tym, co jemy.
Na talerzu warto postawić jesienią na warzywa bogate w beta-karoten, z którego organizm wytwarza witaminę A: marchew, dynię czy paprykę. Akurat o tej porze roku o nie nietrudno, więc łatwo wpleść je w codzienne obiady. A gdy jadłospis bywa ubogi, można wesprzeć się suplementem z witaminą A i beta-karotenem, traktując go jako uzupełnienie codziennej diety.
Dieta to jednak nie wszystko, bo skóra lubi być traktowana całościowo. Zanim przejdziemy do konkretnych nawyków, warto zatrzymać się na chwilę przy jednym szczególe, który wielu osobom umyka. Bo to, jak podajemy warzywa, potrafi znaczyć równie dużo jak to, czy w ogóle je jemy.
Nie tylko krem
O skórze łatwo myśleć wyłącznie od zewnątrz, przez pryzmat kolejnych kosmetyków. Tymczasem jej kondycja zależy w dużej mierze od tego, co dostaje od środka, przez cały rok. Jesień, z jej sezonowymi warzywami, akurat bardzo to ułatwia.
| Ciekawostka. Beta-karoten najlepiej przyswaja się w towarzystwie tłuszczu. Dlatego starta marchewka z łyżką oleju czy oliwy to nie kaprys, lecz sprytny sposób, by organizm skorzystał z niej w pełni. |
Ta sama zasada dotyczy dyni zapiekanej z odrobiną oliwy czy sałatki z dodatkiem awokado. Drobna zmiana w sposobie podania potrafi zmienić to, ile z warzyw naprawdę trafi tam, gdzie trzeba. Jesienny talerz może więc pracować dla skóry mocniej, niż się wydaje.
Skoro wiadomo już, skąd czerpać i jak podawać, zostaje najtrudniejsze: robić to regularnie. Bo skóra nie nagradza jednorazowych zrywów, tylko konsekwencję. Dlatego zamiast wielkich planów lepiej postawić na kilka drobiazgów, które łatwo utrzymać.
Rytuały, które łatwo utrzymać
Najlepsza pielęgnacja to taka, o której nie zapomina się po tygodniu zapału. Zamiast rewolucji lepiej postawić na kilka prostych nawyków, które bez trudu wpisują się w codzienność. Oto co sprawdza się jesienią:
- Nawilżanie bogatszym kremem, dopasowanym do chłodniejszej aury,
- Picie wody, o którym jesienią łatwo zapomnieć, choć skóra wciąż jej potrzebuje,
- Kolorowe warzywa na talerzu kilka razy w tygodniu, najlepiej z odrobiną tłuszczu,
- Ochrona przed wiatrem i rozgrzewające, regularne posiłki.
Zmiana pór roku to dobra okazja, żeby odświeżyć swoje przyzwyczajenia. Skóra nie potrzebuje cudów, raczej odrobiny uwagi i konsekwencji. A jesień, wbrew pozorom, potrafi być dla niej łaskawsza niż upalne lato.
Artykuł ma charakter informacyjny i nie zastępuje porady lekarskiej. Suplement diety jest środkiem spożywczym, którego celem jest uzupełnienie normalnej diety. Suplement diety nie ma właściwości leczniczych. Suplementy diety nie mogą być stosowane jako substytut (zamiennik) zróżnicowanej diety. Zrównoważony sposób żywienia oraz zdrowy tryb życia są podstawą prawidłowego funkcjonowania organizmu.

Komentarze