Pabianiczanki zbyt silne
Koszykarki Meblotapu AZS Lublin przegrały kolejny wyjazdowy mecz. Tym razem uległy w Pabianicach zdecydowanie wyżej notowanej Polfie. Wprawdzie w zespole gospodyń zabrakło dwóch reprezentantek Polski - chorej Edyty Koryzny i kontuzjowanej Katarzyny Szołtysek, jednak skład trzeciej drużyny ekstraklasy jest
i tak silniejszy od lubelskiej ekipy.
- 06.12.2001 12:03
Polfa: Veselovski 17, Pałka 16 (1 x 3), Trześniewska 12, Glaszcz 8, Jaroszewicz 5 oraz Wlaźlak 12, Piestrzyńska 1, Toma 0, Błaszczyk 0.
Meblotap: Pazur 18, Cybulska 6, Pietraś 6, Proszczenko 5 (1 x 3), Czajkowska 0 oraz Dołgorukowa 21, Cybulak 2, Jarek 0.
Sędziowali: Calik (Kraków) i Kowalski (Wrocław).
Lublinianki także wystąpiły w osłabionym składzie, w którym nadal brakuje Angeli Dubojskiej. Oficjalnym powodem jej absencji jest kontuzja palca, ale nieoficjalnie mówi się, że Dubojska chciałaby renegocjować warunki kontraktu.
We wczorajszym spotkaniu pabianiczanki przeważały od pierwszej do ostatniej minuty. Grały skutecznie, często kontratakowały. Dominowały również pod tablicami, gdzie lublinianki nie potrafiły poradzić sobie z Agnieszką Pałką i Elżbietą Trześniewską. Wśród gospodyń szczególnie wyróżniała się Monika Veselovski, najskuteczniejsza i popisująca się efektownymi asystami. Jugosłowianka wyręczała Sylwię Wlaźlak, która częściej odpoczywała na ławce rezerwowych. W Meblotapie najlepiej grały Oksana Dołgorukowa i Agnieszka Pazur.
Już na początku meczu gospodynie objęły prowadzenie 6:0. Po 9 min było 20:9. Na początku drugiej kwarty akademiczki zaczęły odrabiać straty, przegrywając z Polfą sześcioma punktami (25:19). Niestety, chwilę później Głaszcz zdobyła 6 pkt z rzędu, a w ciągu czterech końcowych minut drugiej odsłony lublinianki przegrały 0:10. Pabianiczanki największą przewagę uzyskały w 36 min, wygrywając 65:43 i 67:45. W kolejnej fazie meczu skuteczne akcje Dołgorukowej i Pazur sprawiły, że przewaga gospodyń stopniała do 13 pkt.
- Pabianiczanki były lepsze na każdej pozycji - stwierdził Sławomir Depta, trener AZS Meblotap. - Rywalki są czołowym zespołem ekstraklasy, dla nas w tej chwili za silnym. Moje zawodniczki grały ambitnie, na miarę swoich możliwości. Na tyle je stać i trudno do nich mieć pretensje.
Reklama













Komentarze