To spotkanie śmiało można określić mianem imienia Sarah Paulsen. Szczypiornistka wychowana w Danii i mająca występy w reprezentacji jednej ze światowych potęg grała wyśmienicie i zdobyła aż 12 bramek. I słuchając, jak w przerwie spiker wymieniał bardzo długą listę sponsorów, można tylko pogratulować działaczom, że tak dobrze zainwestowali pozyskane pieniądze. Paulsen to zawodniczka, która przerasta polską ligę i właśnie w europejskich pucharach powinna błyszczeć i ciągnąć zespół.
Piotrcovia swoje szanse miała jedynie na początku obu połów. Wówczas jednak błyszczała Paulina Wdowiak, która zatrzymywała kolejne szczypiornistki Piotrcovii. Przegrywały z nią zarówno Romana Roszak czy Natalia Nosek. Jej cudowne interwencje odbierały przyjezdnym jakąkolwiek wiarę w osiągnięcie korzystnego rezultatu.
Warto też pochwalić Lublinianki za to, że w żadnym momencie nie odpuszczały i w samej końcówce jeszcze powiększyły przewagę. Szczypiornistki PGE MKS El-Volt mają jeszcze za tydzień zagrać rewanż, ale on powinien być już tylko formalnością.
Czy kogoś jeszcze trzeba pochwalić za niedzielny mecz? Na pewno nie można zapomnieć o Sanji Radosavljević. Serbska skrzydłowa zdobyła 9 bramek, a gole zdobywała momentami w nieprawdopodobnych sytuacjach. U przeciwniczek najskuteczniejsza była Natalia Nosek, która na swoim koncie zapisała 6 bramek.
Na koniec trzeba też wspomnieć o kibicach, których w Lublinie zgromadziło się około 2 tys. Atmosfera była kapitalna, a przy tym docenić trzeba także świetnie zorganizowanych i kulturalnych fanów z Piotrkowa Trybunalskiego.
PGE MKS El-Volt Lublin – KRASOŃ MKS Piotrcovia Piotrków Trybunalski 36:24 (18:14)
Volt: Wdowiak, Martins – Paulsen 12, Radosavljevic 9, Monkielewicz 6, Przywara 4, Andruszak 3, Lopes 2, Domagalska, Prieto O'Mullony, Kowalik. Kary: 8 min.
Piotrcovia: Cieślak, Chojnacka, Sarnecka – Nosek 6, Zimny 5, Roszak 4, Gadzina 2, Królikowska 2, Noga 2, Machnio 1, Olek 1, Szczukocka 1, Cielatkowska, Polańska. Kary: 8 min.

Komentarze