Był to najlepszy mecz w sezonie
EKSTRAKLASA KOSZYKAREK Meblotap AZS Lublin - ŁKS Łódź 79:58 (25:13, 16:22, 12:15, 26:8)
- 09.12.2001 22:52
Koszykarki Meblotapu AZS Lublin po najlepszym meczu w tym sezonie pokonały we własnej sali ŁKS Łódź różnicą 21 pkt. Końcowy wynik sugerować może łatwe zwycięstwo Meblotapu. Nic z tych rzeczy; mecz przez trzy kwarty był wyrównany
i toczył się w nerwowej atmosferze. Tak jak zespół najlepsze spotkanie
w sezonie rozegrała także Małgorzata Pietraś.
Lublinianki grając nadal bez swej najlepszej snajperki - jak dotychczas - Angeli Dubojskiej, sprawiły miłą niespodziankę swym sympatykom. Nie zwycięstwem, ale stylem w jaki to zrobiły. Podopieczne trenera Sławomira Depty rozegrały bardzo dobre spotkanie wygrywając z doświadczonym zespołem z Łodzi dzięki niezwykle ambitnej grze w defensywie. Czwarta kwarta w ich wykonaniu była wprost wymarzona, a jej wynik 26:8 mówi sam za siebie.
Łodzianki, w których składzie najmocniejsze zawodniczki to nie pierwszej już młodości trzy litewskie gwiazdy, musiały mocno się nabiegać przez trzy kwarty. Walczyły jak za dawnych lat i po 30 minutach przegrywały zaledwie 50:53, a po pierwszych sekundach czwartej kwarty - tylko 52:53. Potem jednak opadły z sił i miały szczęście, że skończyło się na 21-punktowej przegranej.
Najwięcej strachu naszym koszykarkom napędziła w drugiej kwarcie najlepsza strzelczyni za trzy punkty w naszej ekstraklasie - Neringa Zakalskiene, trafiając trzykrotnie zza linii 6,25. Najwyższą notę tym razem należy przyznać wracającej do dużej formy Małgorzacie Pietraś. Zdobyła ona pierwsze siedem punktów, walczyła z dużym powodzeniem z wyższymi Litwinkami na obu deskach, trafiając także z półdystansu. Z kolei skutecznie wyłączana z gry na początku meczu Agnieszka Pazur wykazała się dużą rutyną, trafiając za trzy punkty w najtrudniejszych momentach Meblotapu. Niezmordowana była wszędobylska Olena Proszczenko, choć rzut tym razem \"nie siedział”. Nie ustępowała jej grająca coraz lepiej Magdalena Czajkowska. Czołowy kwartet niezwykle udanie wspierała Oksana Dołgorukowa, chyba grająca lepiej... bez siostry u boku. Dobrze sobie radziła także Karolina Cybulska, a nieco gorzej na ich tle wypadła Daria Cybulak.
Meblotap: Dołgorukowa 21 (1 x 1), Pazur 19 (3 x 3), Pietraś 19 (1 x 1), Proszczenko 4, Cybulska 2 - Czajkowska 9 (1 x 3), Cybulak 5.
ŁKS: Jodeikaite 15 (1 x 1), Grabowska 11, Dominauskaite 9, Owczarek 4, Perlińska 3 (1 x 1) - Zakalskiene 14 (4 x 3), Małecka 2, Agafonnikowa 0, Makowska 0.
Grzegorz Ziemblicki (Wrocław),
Robert Zieliński (Warszawa).
Reklama













Komentarze