Reklama
Na przekór kłopotom!
KOSZYKÓWKA - Zwycięstwo Meblotapu AZS Lublin w Polkowicach 70:69 (15:19, 18:17, 20:14, 17:19)
- 16.12.2001 22:36
Przeciwnik lubelskiego Meblotapu – CCC Aquapark Polkowice,
po dziesięciu kolejkach spotkań obecnych rozgrywek zajmował wysokie trzecie miejsce. Nie zaznał przy tym porażki we własnej sali. Wspaniałą passę miejscowych przerwały w sobotę podopieczne trenera Sławomira Depty, wygrywając po niezwykle wyrównanym, a w końcówce dramatycznym meczu 70:69. Bohaterką spotkania była
Oksana Dołgorukowa zdobywczyni 25 punktów.
Dzielnie wspierało ją trio „3 x P”,
czyli Małgorzata Pietraś, Olena Proszczenko
i Agnieszka Pazur.
Polkowice: Marczewska 17 (2 x 3), Gomciarz 16, Kłosińska 10 (1 x 3) Portianko 10, Ose Hlebowicka 7, Ryng 5, Włodarska 2, Lambert 2.
Meblotap: Dołgorukowa 25 (1 x 3), Pazur 16 (1 x 3), Pietraś 14, Proszczenko 6 (2 x 3), Cybulak 8 – Czajkowska 1, Jarek 0, Cybulska 0.
SĘDZIOWALI
Ryszard Jabłoński (Szczecin) i Jarosław Czeropski (Białystok).
Początek meczu nie zapowiadał porażki gospodyń. W pierwszej kwarcie miały one lekką przewagę. W drugiej gra była już wyrównana. Pierwszą kwartę wygrały Polkowice czterema punktami, drugą – jednym Meblotap. W tej części meczu rewelacyjnie spisywała się Oksana Dołgorukowa zdobywając 21 punktów! W kolejnych kwartach Oksana gros czasu poświęciła wyłączeniu z gry najlepszej zawodniczki miejscowych – Anny Marczewskiej. W tym czasie ciężar gry w ataku przejęły od Dołgorukowej koleżanki „P” – Pazur, Pietraś i Proszczenko. Po słabszym początku końcowe w trzeciej i czwartej kwarcie grały już popisowo. Dzielnie spisywała się także tym razem Daria Cybulak. W tym czasie Meblotap szczególnie dobrze prezentował się w obronie. Lublinianki nie dopuszczały rywalek do rzutów i wejść podkoszowych. Polkowiczanki w żaden sposób nie mogły sobie poradzić ze strefą lubelskiego zespołu.
Na trzy minuty przed zakończeniem meczu Meblotap po punktach Cybulak prowadził różnicą sześciu punktów. Potem przy ogłuszającym dopingu miejscowe po kolejnym trafieniu Marczewskiej objęły prowadzenie 69:67. Kiedy do końca meczu były 24 sekundy Pazur zdobyła dwa punkty z wejścia z faulem i z zimną krwią wykorzystała rzut wolny. Meblotap prowadził jednym punktem i mimo że miejscowe jeszcze przez pełny limit czasu miały piłkę, nie potrafiły przy wspaniałej obronie lublinianek oddać rzutu na kosz. Po meczu były łzy radości, a najbardziej skrzyły się w oczach Oksany.
Oksana miała nieudany początek sezonu. Ostatnio zasygnalizowała jednak zwyżkę formy i to znaczną. W czterech kolejnych meczach grała na wysokim poziomie. Brak siostry u boku chyba jej w tym pomaga. Nie mogąc liczyć na pomoc bliźniaczki, musi liczyć sama na siebie. Jest zawodniczką niezwykle sprawną fizycznie i bezurazową. Jeśli utrzyma aktualną dyspozycję do końca rozgrywek, to będzie miała rewelacyjny sezon.
Reklama













Komentarze