Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Dyskusyjne gwizdki

I LIGA KOSZYKARZY AZS Koszalin – AZS E.Leclerc Lublin 72:66 (13:17, 21:22, 13:18, 25:9)
Koszalin: Kujawa 16 (4 x 3), Balcerzak 9 (2 x 3), Konare 5, Krajewski 5, Klocek 0 oraz Rajkowski 17 (3 x 3), Dąbrowski 12, Wiechowski 8, Koczan 0, Korgiel 0. AZS E.Leclerc: Sulima 18 (5 x 3), Hajnsz 13 (1 x 3), Rybczyński 12, Karolak 7, Melnikow 6 (1 x 3) oraz Cieliński 6 (2 x 3), Gajewski 2, Bochenek 2, Hołota 0. Sędziowali: Krzysztof Świerzyński i Stanisław Jałoszyński (obaj z Łodzi). Koszykarze lubelskiego AZS E.Leclerc byli bardzo bliscy sprawienia niespodzianki, czyli pokonania w Koszalinie miejscowego AZS, wicelidera I-ligowych rozgrywek. Akademicy z Lublina wygrywali w 25 min różnicą 15 pkt. W tym momencie do akcji wkroczyli sędziowie, których skrytykowali nawet miejscowi obserwatorzy meczu. Lubelskie zespoły nie mają szczęścia do arbitrów sędziujących mecze wyjazdowe. Kilka dni temu skrzywdzono lubelski Start (w Koszalinie i Starogardzie Gdańskim). Wczoraj kontrowersyjne decyzje miały wpływ na końcowy wynik spotkania AZS E.Leclerc. Zdaniem kolegów z Koszalina panowie z Łodzi nie nadają się do sędziowania I-ligowych meczów i było im wstyd, że ich drużyna zdobyła komplet punktów z pomocą kilku dyskusyjnych gwizdków. Oczywiście można się zastanawiać, czy nawet w nieprzychylnej atmosferze lubelski zespół musiał roztrwonić wysoką przewagę. Analizując poprzednie mecze akademików można wyciągnąć wniosek, że nie jest to nadzwyczajne zjawisko. W 4 min po rzucie Przemysława Hajnsza AZS E.Leclerc objął prowadzenie (6:4), którego nie oddał do 36 min. W 6 min było już 13:4 dla lublinian. W poczynaniach gospodarzy widać było nerwowość, którą wzmogła kontuzja Roberta Klocka, rozgrywającego AZS Koszalin. Druga kwarta była bardzo wyrównana. W jej trakcie sędziowie dali lublinianom pierwsze ostrzeżenie i ukarali Kamila Sulimę przewinieniem technicznym. Trzecia odsłona zaczęła się od mocnego uderzenia podopiecznych trenera Todora Mołłowa. Najpierw punkty zdobył Jacek Rybczyński, później Sulima dwukrotnie trafił za 3 pkt, skuteczne akcje wykonał Hajnsz i AZS E.Leclerc wygrywał w 25 min 53:38. Minutę później Piotra Karolaka ukarano przewinieniem technicznym (piąty faul lublinianina). Był to przełomowy moment spotkania. Gospodarze zaczęli mozolnie odrabiać straty i w 36 min objęli prowadzenie 61:60. W 38 min było 69:62, ale Hajnsz i Rybczyński doprowadzili do wyniku 69:66. Niestety, na 33 s przed końcową syreną Rybczyński nie trafił dwóch „osobistych”. W kolejnej akcji miejscowi stracili piłkę, ale to samo przytrafiło się Sulimie na 13 s przed końcem meczu. Kujawa zdołał jeszcze trafić zza linii 6,25 m, ustalając wynik spotkania.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

ReklamaNOWY LEXUS RZ Odkryj Steel-By-Wire | DNI OTWARTE 4-9 MAJA
Reklama
Reklama