Parlamentarzysta początkowo próbował samodzielnie dowiedzieć się o zarobki kadry zarządzającej siecią polskich instytutów badawczych, ale prezes "Łukasiewicza", Hubert Cichocki, jak wynika z informacji przekazanej przez posła Krzysztofa Cieciórę, takich informacji mu nie udzielił. W związku z tym poseł złożył w tej sprawie oficjalną interpelację już na ręce ministra nauki i szkolnictwa wyższego, Marcina Kulaska.
"Zgodnie z przepisami prawa oraz utrwalonym orzecznictwem sądów administracyjnych informacje dotyczące wynagrodzeń osób zarządzających podmiotami finansowanymi ze środków publicznych, w tym w szczególności wprost wskazanej w ustawie kadry kierowniczej Sieci Badawczej Łukasiewicz, stanowią informację publiczną i bezwzględnie podlegają udostępnieniu" - uzasadnił poseł, wskazując jednocześnie na znaczenie sieci dla polskiej nauki.
Warto tutaj nadmienić, że utworzą w 2019 roku sieć tworzy ponad 20 instytutów naukowych z całego kraju, w tym m.in. Warszawski Instytut Technologiczny, Przemysłowy Instytut Motoryzacji czy jedyny podmiot z województwa lubelskiego - Instytut Nowych Syntez Chemicznych w Puławach.
Według autora interpelacji, skoro działalność sieci finansowana jest ze środków publicznych to "szczególnego znaczenia nabiera przejrzystość zasad wynagradzania osób zarządzających instytutami" wchodzącymi w skład sieci - przekonuje poseł Ciecióra.
Ile zatem zarabiają menedżerowie naukowych instytutów? Najwyższą miesięczną pensję otrzymuje dyrektor Instytutu Lotnictwa, prof. Cezary Szczepański - 61 163 zł brutto. To mniej więcej dwa razy więcej, niż średnia na stanowiskach tego rodzaju w całej sieci. Cała trójka prezesów Sieci Łukasiewicz, a więc dr Hubert Cichocki i jego dwójka zastępców otrzymują po 42 814 zł brutto.
Takie samo wynagrodzenie otrzymuje szef puławskiego INS-u, dr Cezary Możeński. Na nieco mniej mogą liczyć jego trzej zastępcy. Paweł Kowalik, z-ca dyrektora do spraw badawczych otrzymuje 30 581 zł brutto, Mirosław Makarewicz - z-ca dyrektora do spraw finansowo-operacyjnych za swoją pracę dostaje 24 465 zł brutto natomiast ostatni z zastępców, dr Marek Inger - 27 523 zł brutto. I biorąc pod uwagę całą sieć - w przypadku stanowisk zastępców dyrektora stawki w Puławach należą do niższych w kraju.
Dodajmy, że dr Cezary Możeński funkcję szefa INS od czerwca 2024 roku łączy z funkcją wiceprzewodniczącego rady nadzorczej Grupy Azoty "Puławy". Z kolei Mirosław Makarewicz to były dyrektor szpitala powiatowego w Lubartowie, który mimo protestów części personelu, z powodu sytuacji finansowej lubartowskiej placówki został odwołany z tej funkcji w czerwcu 2023 roku. Rok później z listy Lewicy wystartował w wyborach samorządowych do sejmiku województwa lubelskiego, bez powodzenia.














Komentarze