Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama NOWY LEXUS RZ: Rewolucja totalna! | DNI OTWARTE 4-9 MAJA

Zwycięstwo, porażka i kontuzje

PIŁKA RĘCZNA Vitaral Jelfa Jelenia Góra – Lubella Montex Lublin 26:25 (14:14)
Wyprawa Lubelli Monteksu na południe Polski zakończyła się połowicznym sukcesem, w piątek podopieczne trenera Andrzeja Drużkowskiego pokonały Sośnicę Gliwice 38:22, by nazajutrz ulec Jelfie Jelenia Góra 25:26. Co gorsza, rozegrany awansem dwumecz, mistrzynie Polski okupiły kontuzjami Izabeli Czapko i Wioletty Lubereckiej Mecz rozpoczął się po myśli gospodyń, które wyszły na prowadzenie 3:0. Montex systematycznie odrabiał straty, by w 24 min objąć jednobramkowe prowadzenie. Na przerwę zespoły schodziły do szatni przy wyniku remisowym 14:14. Drugą połowę znowu lepiej zaczęły gospodynie, prowadząc w 37 min 17:16. Jednak na osiem minut przed końcową syreną mistrzynie Polski prowadziły 23:21 i nikt nie spodziewał się niespodzianki. Nadzieje miejscowych kibiców odżyły, kiedy w 55 min notowano remis 24:24. W końcówce szczęście uśmiechnęło się do Jelfy, która wygrała 26:25. Niespodzianka stała się faktem. SKŁADY Jelfa: Kowalczyk, Sadura – Niedźwiedź 7, Silantiewa 7, Jeż 4, Oreszczuk 3, Hipnarowicz, Jędrzejczak 2, Młot 1, Zienkiewicz, Samadowa, Stefanowska, Wypych 2. Kary: 12 min. Montex: Chatkowa, Chemicz – Luberecka 6, Strzałkowska, Malczewska 1, Włodek 5, Damięcka, Majerek 1, Marzec 3, Martynienko 8, Żukiel 1, Wodniak. Kary: 6 min. Sędziowali Franczak i Michalik z Krakowa. W piątkowym spotkaniu w Gliwicach kontuzji ręki nabawiła się Izabela Czapko i w sobotę nie wyszła na parkiet. Do zdarzenia doszło, gdy lubelska rozgrywająca próbowała zablokować rzut Iriny Latyszewskiej. Pech nie opuścił mistrzyń Polski nazajutrz. W dziesiątej minucie drugiej połowy parkiet musiała opuścić Wioletta Luberecka. Wstępna diagnoza to naderwany mięsień w łydce. Na razie nie wiadomo, czy kontuzje są poważne, i czy mogą wyeliminować z gry obie zawodniczki w Champions League. Odpowiedź na te pytania poznamy po dokładnych badaniach lekarskich. Lublinianki pozostawały niepokonane w lidze od 5 maja 2001 roku, kiedy przegrały 34:40 z... Jelfą. – Montex robił co mógł, ale zmęczenie dało o sobie znać – powiedział Edward Jankowski, szkoleniowiec Jelfy, a w przeszłości asystent Andrzeja Drużkowskiego w Monteksie. – Lubliniankom wyraźnie brakowało szybkości. Stworzyła się szansa na pokonanie mistrzyń Polski, więc ją wykorzystaliśmy.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

ReklamaNOWY LEXUS RZ Odkryj Steel-By-Wire | DNI OTWARTE 4-9 MAJA
Reklama
Reklama