Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Ćwierćfinał tylko w marzeniach

LIGA MISTRZYŃ SZCZYPIORNISTEK • Lubella Montex Lublin – AKVA Wołgograd 23:27 (17:13)
Druga kolejna porażka praktycznie przekreśla szanse Lubelli Monteksu na awans do ćwierćfinału tegorocznej edycji Ligi Mistrzyń. Po inauguracyjnej przegranej w Skopie z Kometalem, wczoraj podopieczne trenera Andrzeja Drużkowskiego uległy w hali MOSiR różnicą czterech bramek Akvie Wołgograd. Przy bardzo wyrównanym składzie grupy D dwie porażki, już na starcie rozgrywek grupowych, stawiają lubelską siódemkę w bardzo trudnej sytuacji. Szanse na zajęcie drugiego – premiowanego awansem – miejsca wprawdzie jeszcze istnieją, ale są iluzoryczne. Przypomnijmy, że trener Drużkowski zakładał wygranie wszystkich spotkań w Lublinie i „urwanie” punktów na którymś z trzech wyjazdów. W tej sytuacji Montex nie może sobie pozwolić na porażkę już do końca meczów grupowych. A czy jest to realne? Chciałoby się wierzyć, że tak... W przyszłą niedzielę lublinianki zmierzą się z niepokonanym Krim Neutro Roberts Lublana i o punkty będzie jeszcze trudniej niż wczoraj. Wszak Słowenki bronią klubowego Pucharu Europy i przekonywająco pokonały już Kometal i Akvę. Bardziej niż tabelkowe kalkulacje martwi forma, jaką zaprezentowały wczoraj lublinianki. O ile do przerwy zagrały na dobrym poziomie, wygrywając odsłonę 17:13, to po zmianie stron zupełnie się pogubiły. Lubella Montex przez 30 min drugiej połowy zdobyła tylko sześć bramek, podczas gdy Rosjanki czternaście! Podopieczne trenera Drużkowskiego w niczym nie przypominały ekipy mającej aspiracje nawet na finał rozgrywek. Na pierwsze trafienie w drugiej odsłonie kibice musieli czekać sześć minut, a na drugie – kolejne pięć minut. Lublinianki ostrzeliwały słupki i poprzeczki, a rywalki punktowały każdy taki błąd. Na listę strzelczyń wpisała się nawet bramkarka Tatiana Alizar. Montex zupełnie nie realizował założonej taktyki – rozciągania gry przez skrzydłowe, współpracy z kołem, wypracowywania pozycji rzutowych dla Izabeli Czapko i Natalii Martynienko. Gospodynie atakowały przez środek, bijąc głową w mur złożony z wysokich Rosjanek. Nawet grając w przewadze 7 na 5 były bezsilne wobec obrony AKVY.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama