Ceny biletów na niedzielny mecz Ligi Mistrzyń szczypiornistek Lubella Montex – Krim Neutro Roberts Lublana zostaną utrzymane, jednak najdroższe bilety zostaną rozprowadzone tylko wśród VIP-ów. Na trybunie z krzesełkami będą mogli usiąść także posiadacze biletów normalnych i ulgowych, a ci ostatni, jak zapewniają nas w klubie, unikną problemów na jakie byli narażeni przed spotkaniem z Akvą Wołgograd.
Wielu kibiców zbulwersował organizacyjny bałagan panujący przed meczem Lubella Montex – Akva. Otrzymaliśmy w tej sprawie wiele telefonów i e-maili. Posiadacze ulgowych kart wstępu nie mogli zająć miejsc na trybunach z ławeczkami, nawet jeśli przyszli na długo przed pierwszym gwizdkiem. Bilety ulgowe potraktowano jak trzeciej kategorii. Straż Miejska kierowała młodzież, bo o nią tu przecież chodzi, wyłącznie na dostawiane miejsca na koronie hali. Doszło do paradoksalnej sytuacji, kiedy rodzina nie mogła obejrzeć spotkania siedząc obok siebie – rodzice nabywali przecież bilety normalne, a dzieci ulgowe. Kibice mieli również żal o późne otwarcie drzwi wejściowych do hali, co naraziło ich na długie oczekiwanie. Bilety na trybunę z ławeczkami nie są numerowane, więc kto przyszedł wcześniej liczył na zajęcie lepszego miejsca.
Mecz z mistrzyniami Rosji nie przyciągnął kompletu widzów, na co z pewnością duży wpływ miały ceny biletów na miejsca z krzesełkami. Perspektywa zapłacenia 50 złotych, wobec telewizyjnej retransmisji, odstręczyła wielu fanów Monteksu. Do przerwy na trybunach bez krzesełek i na koronie hali panował ścisk, a po przeciwnej stronie zostały wolne miejsca, które filmowała telewizja.
– Mogę tylko serdecznie przeprosić kibiców za niedogodności i podziękować za krytyczne uwagi – powiedział Ireneusz Samodulski, prezes MKS Montex Lublin. – Całe zamieszanie to wynik pomyłki klubowych działaczy, jeszcze raz przepraszam. Błądzić to ludzka rzecz. Jednocześnie zapewniam, że w niedzielę nikogo już nie narazimy na podobne kłopoty. Z kolei trybuna z krzesełkami nie była zapełniona, bowiem w ostatniej chwili swój przyjazd odwołała grupa niepełnosprawnych, zaproszona przez klub.
– Rozważam również sprawę wcześniejszego zaproszenia na halę Straży Miejskiej, aby kibice nie musieli wystawać pod halą – dodaje Ireneusz Samodulski. – Liczę, że kibice wybaczą nam organizacyjną wpadkę i w niedzielę gorącym dopingiem wspomogą zawodniczki w ważnym meczu z Krimem.
Prezes Samodulski wyciągnął wnioski z popełnionych błędów. Na mecz z Krimem 50 zł za bilet zapłacą tylko VIP-y, dla których zostanie wydzielona część środkowego sektora na trybunie z krzesełkami. Reszta wolnych miejsc oraz boczne sektory po tej stronie hali będą dostępne dla reszty kibiców, którzy zapłacą 30 zł (bilet normalny) lub 15 zł (ulgowy). Straż będzie wpuszczać na krzesełka, dopóki będą tam wolne miejsca. Podobnie będzie z trybuną z ławeczkami, poza sektorem zarezerwowanym dla mediów, pozostałe miejsca będą dostępne dla wszystkich. Dla spóźnialskich zostaną ławki na koronie hali.
Reklama













Komentarze