Sobotnia gra kontrolna „naszych” drugoligowców zakończyła się zwycięstwem Górnika 4:0. Choć nikt nie lubi przegrywać, wynik sparingu na początku lutego, gdy zawodnicy dopiero oswajają się
z boiskiem, pozostaje sprawą drugorzędną.
03.02.2002 22:34
W górniczych szeregach licznie zgromadzeni kibice mieli okazję zobaczyć nowych piłkarzy. Od pierwszego gwizdka trener Paweł Kowalski dał szansę zaprezentowania się Marcinowi Bogusiowi – grającemu na lewej obronie, Wojciechowi Korzanowi na prawej pomocy oraz Dariuszowi Solnicy w ataku. Po przerwie w linii napadu pojawili się Marcin Popławski z Jackiem Iwanickim, a w środku pomocy Pawła Bugałę zastąpił stary znajomy Rafał Szczawiński. Ze względu na zadawnioną kontuzję, wiosną nie zobaczymy w łęczyńskiej jedenastce Rafała Dębińskiego. W Hetmanie na zmiany przed wiosenną rywalizacją nie zanosi się. Co prawda Włodziemierz Gąsior w II połowie desygnował na lewą obronę Ukraińca Siergieja Ilisciuka, ale po tym co pokazał, zapewne w zamojskim zespole więcej go nie zobaczymy. Zdecydowanie istotniejsza dla szkoleniowca gości była nieobecność chorych Jana Ciosa i Łukasza Gizy oraz kontuzjowanego Dariusza Turkowskiego.
Na nierównej płycie łęczyńskiego Sokoła lepiej czuli się miejscowi. Już w 5 min Piotr Wójcik zdobył pierwszego gola dla gospodarzy strzałem z lewej nogi. W rewanżu Jacek Ziarkowski ładnie uderzył z woleja, ale tuż nad poprzeczką. Choć sytuacji nie brakowało, do przerwy wynik nie uległ zmianie. Dobrą okazję miał Solnica, którego przejście z KSZO Ostrowiec blokował Józef Antoniak, ale strzał głową pozostawionego bez opieki wychowanka łukowskich Orląt wybronił Michał Sławuta. Między 65 a 73 min górnicy zdobyli dalsze 3 gole.
Jutro Górnik wyjeżdża na zgrupowanie do Buku, by w środę w Wodzisławiu zagrać sparing z czołowym zespołem ekstraklasy Odrą. Hetman tego samego dnia będzie podejmował Ładę Biłgoraj, a w najbliższą sobotę zmierzy się w Tarnobrzegu z Siarką. (ogor)
Bramki: Wójcik 5, Szczawiński 65, Iwanicki 69, Popławski 73.
Górnik: Nalepa – Warakomski, Jarzynka, Jaroszyński, Boguś – Korzan (46 Pranagal), Bosowski, Bugała (46 R. Szczawiński), Wójcik – Solnica (46 Popławski), Szałachowski (46 Iwanicki).
Hetman: Sławuta (71 Baran) – Bożyk, Przybyszewki, Gancarczyk (70 Waga) – Wąsacz (Ilisciuk), Gamla, Bielak, Zajączkowski – Pliżga (46 Malesa), Ziarkowski, Pudysiak.
Paweł Kowalski (Górnik)
Trudno o wyciąganie jasnych wniosków po jednym czy dwóch meczach. Czy jestem zadowolony
z postawy nowych zawodników? Wziąłem ich po to, aby wzmocnić Górnika i mam nadzieję, że się nie pomyliłem. Najważniejsze, czego dali dowód dzisiaj, że się bardzo starają
i chcą zaistnieć w moim zespole. Potrzeba jeszcze trochę czasu, aby się w pełni wkomponowali i tworzyli zgraną ekipę. W meczu z Hetmanem nie wystąpili bracia Bronowiccy, Wilk
i Feliksiak, narzekający na urazy. Nie zagrał również Dębiński, który jednak nie zasili Górnika. Na przeszkodzie stanęły zadawnione kontuzje, które
w każdej chwili mogłyby się odnowić. Potrzebuję uniwersalnego pomocnika, dlatego będę chciał poszukać kogoś
w miejsce Rafała.
Włodzimierz Gąsior (Hetman)
Górnik był dzisiaj dobrze usposobiony. Nam, w przeciwieństwie do gospodarzy, brakowało świeżości. Ostatnio mocno trenowaliśmy
i chłopaki odczuwali nałożone obciążenia. Myślę, że świeżość nadejdzie we właściwym momencie. W drugiej połowie wypróbowałem Ukraińca Ilisciuka, ale to piłkarz najwyżej czwartoligowy. Nie spodziewajmy się, że do wiosny ktoś nowy wzmocni Hetmana.
Komentarze