SKŁADY I PUNKTY
AZS E.Leclerc: Rybczyński 18 (1 x 3), Karolak 18 (1 x 3), Sulima 11 (2 x 3), Bochenek 8, Wierzgacz 2 oraz Penberthy 16 (1 x 3), Gajewski 2 Michalski 0, Sokołowski 0.
Koszalin: Konare 15, Balcerzak 10 (2 x 3), Kujawa 7 (1 x 3), Krajewski 6 (1 x 3), Wiechowski 2 oraz Rajkowski 5 (1 x 3), Dąbrowski 4, Koczan 4, Lewandowski 3 (1 x 3), Korgiel 2.
Koszykarze AZS E.Leclerc częściowo zrehabilitowali się za sobotnią porażkę z
Polpharmą, pokonując w niedzielę AZS Koszalin, lidera I-ligowej rywalizacji 75:58. Akademicy wciąż walczą o jak najlepszą pozycję wyjściową przed fazą play off, która wyłoni spadkowiczów. Wszystko rozstrzygnie się w ostatniej, podwójnej serii spotkań.
Niestety, we wczorajszym meczu znowu dali o sobie znać sędziowie, negatywni bohaterzy sobotniego spotkania, których lubelska publiczność przywitała rolkami papieru toaletowego. „Sprawiedliwi” z Warszawy „nie zawiedli”, ponownie wydając wiele krzywdzących i mało zrozumiałych werdyktów, na szczęście bez przykrych konsekwencji dla akademików.
W pierwszej kwarcie koszykarze AZS grali nerwowo, zdobywając tylko 6 pkt z gry, po dwóch „trójkach” Kamila Sulimy i Piotra Karolaka. Dorobek akademików został uzupełniony rzutami wolnymi Jacka Rybczyńskiego (8 pkt, sto procent skuteczności), a po punkcie dodali Rafał Bochenek i Karolak.
Na początku drugiej odsłony udane kontry przeprowadzili Sulima oraz Rybczyński i AZS powiększył w 12 min przewagę do 7 pkt (22:15). W 15 min było 29:19, ale tuż przed przerwą Balcerzak trafił za 3 pkt. Trzecia kwarta rozpoczęła się od udanej akcji Konare, najlepszego koszalińskiego gracza i przewaga akademików wynosiła tylko 2 pkt. Lepsza gra Josepha Penberthy’- ego sprawiła, że gospodarze ponownie zaczęli kontrolować sytuację. W tej części meczu za pięć fauli boisko opuścił Wierzgacz, który mówiąc delikatnie, nie zachwycił formą. W ostatniej odsłonie piąty faul popełnił Bochenek i powtórzyła się sytuacja z soboty, kiedy w lubelskim zespole zaczęło brakować wysokich graczy. Akademicy potrafili jednak utrzymać przewagę, a przy stanie 62:54 w 35 min zdobyli 13 pkt z rzędu, głównie za sprawą Piotra Karolaka.
Dodamy, że AZS wystąpił bez Krzysztofa Morawca, który na początku sobotniego meczu doznał kontuzji kolana.
Reklama













Komentarze