Reklama
Brazylijczycy uzupełnili skład
Podczas sparingu z Motorem w zespole Lublinianki brakowało aż sześciu zawodników. Josicz i Marzec byli na weselu, Gralewski oraz Jaczak leczą kontuzje, a Tęsny jest chory. Trener piłkarzy z Wieniawy Modest Boguszewski miałby kłopot z zebraniem jedenastu graczy.
- 21.07.2002 21:10
Na szczęście pomogli... Brazylijczycy, testowani w Lubliniance.
Brazylijczycy – stoper Felini i rozgrywający Andrea, przyjechali do Lublina w piątek wieczorem. Wcześniej obaj próbowali swoich sił w innych klubach, ale po rocznej przerwie w grze muszą nadrobić zaległości treningowe.
– Widać u nich brak przygotowania, ale są
w miarę dobrzy technicznie. Na czwartą ligę ich umiejętności mogą być wystarczające – powiedział Modest Boguszewski. – Na razie nie wiem, czy skorzystamy z ich usług. W klubie i tak mógłby pozostać tylko jeden z nich. Jeżeli do Lublinianki przyszedłby Janusz Dec, mielibyśmy zabezpieczoną pozycję stopera i Felini byłby niepotrzebny.
– W dalszym ciągu szukam zawodników, którzy mogą uzupełnić skład – dodał szkoleniowiec Lublinianki. – Interesuje mnie jeszcze jeden napastnik i pomocnik. W tej chwili drużyna jest za młoda. Potrzebuje kilku doświadczonych graczy. Jaki mamy przedsezonowy plan? Jak najmniej stracić do czołówki i w dalszym ciągu budować zespół. Od najbliższego wtorku rozpoczną się rozmowy z piłkarzami na temat przyszłych kontraktów. W klubie nikt nie wymaga od nas awansu na siłę, jednak kiedy tylko nadarzy się okazja, to na pewno z niej skorzystamy.
Reklama













Komentarze