Montex trenuje i... czeka
W miniony weekend w Arłamowie, gdzie na obozie przygotowawczym przebywają piłkarki ręczne Monteksu Lublin, przebywał Ireneusz Samodulski.
- 21.07.2002 22:44
Prezes klubu podzielił się z nami wrażeniami z pobytu w Bieszczadach: – Moja wizyta miała charakter gospodarski i muszę stwierdzić, że jestem pozytywnie zbudowany tym co zobaczyłem. Zawodniczki naprawdę bardzo ciężko pracują. Dariusz Szymczuk, trener lekkiej atletyki, daje dziewczynom w kość. Kiedy przyjechałem do ośrodka właśnie wróciły z forsownego marszobiegu po górach. Na zawodniczki czekały już rowery, na których miała być kontynuowana praca nad siłą i wytrzymałością, a w kolejce czekała jeszcze siłownia.
Prowadzone tam treningi są zresztą bardzo urozmaicone. Przed ośrodkiem widziałem boisko piłkarskie, na którym zawodniczki rozgrywają mecze, na korcie tenisowym rzucały piłkami lekarskimi. W Arłamowie są doskonałe warunki bytowe oraz dobra baza do odnowy biologicznej – sauna i pokoje do hydromasażu.
Zawodniczki niezależnie od pogody ćwiczą na dworze, na szczęście nie było upałów. Do drużyny dobrze wprowadziła się Katarzyna Duran. Oczywiście nie mogliśmy uniknąć rozmów na temat trudnej
sytuacji klubu. Zawodniczki wierzą w pomyślny obrót spraw, mam ich pełne poparcie w staraniach. Cieszy mnie profesjonalne podejście dziewczyn do zajęć i cierpliwe czekanie na nowego sponsora. Nie ma nerwowości, a wręcz przeciwnie – wiara i optymizm.
Reklama













Komentarze