Tarnobrzeski turniej miał być pierwszym poważniejszym sprawdzianem formy koszykarzy Startu. Lublinianie szczególnie liczyli na mecz z Polonią Warszawa, zaliczaną do grona czołowych drużyn ligi zawodowej. Warszawianie w ostatniej chwili zrezygnowali z gry. „Czerwono-czarnym” pozostał mecz z innym zespołem ligi zawodowej – Unią Tarnów. Start przegrał 73:90
Artur Toruń
01.09.2002 20:57
Pobyt w Tarnobrzegu trudno uznać za udany i nie chodzi o porażkę z Unią, a raczej o walory szkoleniowe. Poza tarnowianami, gracze pozostałych zespołów nie zmusili Startu do maksymalnego wysiłku, zwłaszcza wysokich zawodników, górujących nad pozostałymi rywalami. Jacek Olejniczak, Marek Miszczuk i Brahima Konare nie mieli godnych siebie przeciwników.
W pierwszym meczu, z Kominkami, lublinianie zlekceważyli przeciwników, stąd momentami była wyrównana gra. W meczu z Nidą Kielce znów prym wiedli środkowi, którzy rządzili w strefach podkoszowych. Dopiero mecz z Unią, która dzień wcześniej przegrała ze Stalą Stalowa Wola różnicą 30 pkt, miało charakter prestiżowy. Powszechnie uważa się, że Start i Unia będą walczyły o utrzymanie się w lidze zawodowej. Pierwsza konfrontacja wypadła na korzyść Unii, w której prym wiedli doświadczeni Tomasz Celej (podczas turnieju został kapitanem zespołu), Artur Golański i Zbigniew Marculewicz. Z kolei w lubelskiej ekipie zawiedli podstawowi gracze – Przemysław Łuszczewski, Michał Marciniak oraz rozgrywający Michał Sikora i Maciej Bielak. Paweł Kosior zdobył tylko 3 pkt, ale w piątek rozciął skórę na łokciu i konieczne było zszycie rany.
– Jeżeli podstawowi gracze nie trafiali z najdogodniejszych pozycji, trudno marzyć o wygraniu meczu – skomentował spotkanie Arkadiusz Czarnecki, trener Startu. – Nasza skuteczność była fatalna, ale ten element zawsze można poprawić.
Większość spotkania była wyrównana. Na cztery minuty przed końcem meczu Start przegrywał różnicą 3 pkt. Chwile później sędziowie ukarali Jacka Olejniczaka przewinieniem technicznym (za dyskusję), rywale trafili za 3 pkt i było po emocjach.
W Unii dobrze grał Golański, który sprawił najwięcej kłopotów naszym zawodnikom. Tarnowianie planują wzmocnienie zespołu dwoma lub trzema obcokrajowcami, chociaż dużo mówi się o finansowych kłopotach klubu. Do Tarnobrzega dojechał Gienadij Uspieński (w meczu ze Startem nie wystąpił), który w poprzednim sezonie był mocnym punktem Unii. W drodze jest Andrius Lepinaitis i gracz amerykański. Pytanie tylko, czy tarnowianom wystarczy pieniędzy na nowe kontrakty i na pokrycie ubiegłorocznych długów.
Lublinianie też mają swoje problemy. Klub oszczędza na wszystkim, ale wydaje się, że kadrowe uzupełnianie są konieczne. Ostatecznie Start zwyciężył w turnieju dzięki pewnym zwycięstwom nad Stalą i Siarką. O pierwszej lokacie zadecydował najlepszy bilans małych punktów. Druga była Stal, a Unia zajęła trzecią pozycje.
Komentarze