Reklama
Kozłowski za Duneckiego
Nowym prezesem MKS Montex Lublin został Robert Kozłowski, zastępując Leszka Duneckiego. Wybrano go na czwartkowym nadzwyczajnym walnym zebraniu stowarzyszenia. W ciągu siedmiu dni ma ukonstytuować się nowy zarząd, w skład którego weszli Grzegorz Martychowiec, Jacek Iwanicki, Iwona Nabożna i Cezary Wicha.
- 25.04.2003 20:35
Walne przyjęło rezygnację z funkcji prezesa Leszka Duneckiego oraz Pawła Wójciaka z funkcji członka zarządu. Z poprzedniego zarządu ustąpili również Arkadiusz Bratkowski i Wioletta Luberecka. Walne nie przyjęło rezygnacji Iwanickiego, zaś Martychowiec (oddał się pod głosowanie walnego) został obdarzony zaufaniem zdecydowaną większością głosów.
Kandydaturę Roberta Kozłowskiego (podobnie jak kilka miesięcy wcześniej Duneckiego) zgłosił Tadeusz Strzęciwilk - prezes honorowy. Jedynym kontrkandydatem był Cezary Wicha zgłoszony przez Henryka Grundszoka. Głosujący zdecydowanie poprali Kozłowskiego (12 głosów), Wicha otrzymał trzy głosy.
Walne dokonało kilku zmian w statucie, m.in. istotne sprawy oraz decyzje finansowe muszą być teraz podejmowane w formie uchwały zarządu. Przyjęto również regulamin komisji rewizyjnej. Nie doszło do zmian w jej składzie, bowiem firma Pol-Skone zrezygnowała z delegowania swoich przedstawicieli. Członkowie założyciele oraz delegaci poparli również uchwałę poprzedniego zarządu cofającą decyzję o zwolnieniu z pracy trenera Andrzeja Drużkowskiego. Nie oznacza to, że szkoleniowiec poprowadzi zespół w meczu przeciwko Nacie AZS AWF w Gdańsku. Drużkowski nie udzielił jednoznacznej odpowiedzi, czy będzie dalej pracował z zespołem. W wywiadzie dla jednej z lubelskich gazet stwierdził natomiast, że ma trzy poważne i bardzo konkretne propozycje, nad którymi się zastanawia.
W czasie zebrania nie rozmawiano o sposobach ratowania klubu z finansowej zapaści, poza enigmatyczną deklaracją nowego prezesa o trzech firmach, z którymi wstępnie rozmawiał. Jedynie Zbigniew Wojciechowski zobowiązał się do znalezienia kwoty potrzebnej na kwietniowe wypłaty, których zawodniczki nie otrzymały. Nie brakowało natomiast zarzutów personalnych, związanych głównie ze sprawą zwolnienia trenera Drużkowskiego. Dzisiaj mija okres wypowiedzenia umowy o strategicznym sponsoringu przez firmę Pol-Skone. Zadłużony na około 2 mln zł MKS Montex znajduje się w katastrofalnym położeniu ekonomicznym. Po zakończeniu obecnego sezonu siedmiu zawodniczkom kończą się kontrakty. Piłkarki nie ukrywają, że ich cierpliwość się wyczerpała. Natalia Martynienko powiedziała wprost: Jeśli do 5 maja nic się nie zmieni to odchodzę.
Po czwartkowym walnym zebraniu MKS Montex Lublin znalazł się w podobnej sytuacji jak w listopadzie ubiegłego roku. Ze sportowymi sukcesami, ale bez sponsora strategicznego i z długami.
Wtedy to odbyło się walne zebranie, na którym prezesem klubu został Leszek Dunecki - zaproponowany na to stanowisko przez Tadeusza Strzęciwilka, a Paweł Wójciak pozostał wiceprezesem - zgłoszonym przez Andrzeja Drużkowskiego. Sytuacja dzisiaj różni się jednak o tyle, że mamy końcówkę sezonu, a nie jego środek jak wówczas. Zawodniczki nie ukrywają, że ich cierpliwość się wyczerpała. Nie chcą dłużej czekać na należne im pieniądze i jeśli szybko się nic nie zmieni, to po ostatnim meczu ekstraklasy odejdą. Wkrótce rozpocznie się okres transferowy i na pewno znajdą się chętni na zatrudnienie mistrzyń Polski.
Przed Robertem Kozłowskim stoi niezwykle trudne zadanie. Musi bardzo szybko znaleźć duże pieniądze. W obecnej sytuacji gospodarczej nie jest to łatwe, chodzi przecież o około 150 tys. zł miesięcznie. Może okazać się, że je znajdzie, tylko nie będzie już zespołu.
Honorowy Prezes klubu zdaje się nie widzieć zagrożenia. Wciąż powtarza, że najważniejszy jest poziom sportowy, czego nie może zmienić fakt, że coś nie zgadza się w rachunkach. Ten zespół ma zdobyć Puchar Europy. Pojawia się jednak pytanie: kto za to zapłaci? - Jeżeli na to nas nie stać, to może warto zmienić cel? - pytał na walnym Henryk Grundszok, trener który wprowadzał Montex do ekstraklasy.
Jeszcze na początku marca wydawało się, że MKS Montex wyszedł z finansowego dołka. Firma Pol-Skone była sponsorem strategicznym, do którego dołączyło kilku mniejszych. Klub oddłużał się w Urzędzie Skarbowym i ZUS. Wypłacał na bieżąco pensje zawodniczkom i trenerowi. Redukowano koszty, żeby wywiązać się ze zobowiązań wobec innych wierzycieli. Dunecki i Wójciak, wydaje się że z powodzeniem, naprawiali skutki życia ponad stan przez kilka ostatnich lat.
Czy musiało dojść do obecnej sytuacji? Wydaje się, że bezpośrednią przyczyną było zwolnienie trenera Drużkowskiego przez Duneckiego i Wójciaka. Wywołało to sprzeciw pozostałych członków zarządu oraz Prezesa Honorowego. Za swoim trenerem nie stanęły murem zawodniczki, a zdaniem Duneckiego, kilka wręcz uzależniło przedłużenie kontraktów od jego odejścia... Przepychanki i wzajemne oskarżenia trwały naprawdę długo. Sponsor strategiczny otrzymał tytuły wykonawcze za długi jeszcze z 1999 roku, co ostatecznie zniechęciło go do dalszej współpracy. Konsekwencją było czwartkowe walne. Całą sytuację trafnie ujął Stanisław Świstowski, przewodniczący komisji rewizyjnej: \"Małostkowość, głupota, widzenie spraw tylko ze swojego punktu widzenia są przyczyną kłopotów klubu. Nie jest ważne kto miał rację. Nikt nie patrzył w przyszłość. Nad Monteksem zebrały się czarne chmury, zagrożone jest jego dalsze istnienie. Dzisiaj klub nierządem stoi”.
Jarosław Klukowski
Reklama













Komentarze