Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Mistrzynie na kolanach

W meczu przedostatniej kolejki spotkań ekstraklasy piłkarki ręczne Monteksu Lublin zostały rozbite w Gdańsku przez tamtejszą Natę 35:25. To najwyższa porażka mistrzyń Polski w tym sezonie. Gdańskie szczypiornistki zachowały szansę na zdobycie srebrnych medali. Zadecyduje o tym mecz z Piotrcovią.
Pol-Skone wystąpiło w Gdańsku pod wodzą już trzeciego szkoleniowca w tym sezonie. Po Andrzeju Drużkowskim i Waldemarze Czubali zespół poprowadził Edward Jankowski – przed laty asystent Drużkowskiego, ostatnio pracujący w Jelfie Jelenia Góra. Czubala wybrany na trenera przez poprzedni zarząd odmówił wyjazdu na Wybrzeże. Z kolei Andrzej Drużkowski, oficjalnie przywrócony do pracy przez czwartkowe walne zebranie, nie zdecydował jeszcze czy ponownie obejmie zespół. Pierwszą bramkę w tym spotkaniu zdobyła z rzutu karnego Izabela Puchacz i jak się później okazało, było to jedyne prowadzenie lublinianek w tym spotkaniu. Od stanu 3:3 w ósmej minucie gdańszczanki zaczęły zdobywać przewagę. Znakomicie spisywała się w gdańskiej bramce Galina Łotariewa. Cztery bramki pod rząd zdobyła Agnieszka Truszyńska i po kwadransie gry akademiczki prowadziły 9:5. Wówczas lubelskie piłkarki przyczyn swojej słabości zaczęły szukać u sędziów, krytykując ich orzeczenia. W krótkim odstępie czasu na ławkę kar odesłane zostały: Małgorzata Majerek, Dorota Malczewska i Joanna Wodniak. Przez 44 sekundy piłkarki Naty grały z przewagą trzech zawodniczek, ale w tym okresie przewagi nie powiększyły. Truszyńska nie wykorzystała rzutu karnego (wcześniej bramki z 7 m nie zdobyła Karolina Kudłacz), a Beata Orzeszka sytuacji sam na sam z Jolantą Pierzchałą. Sposób na bramkarkę z Lublina znalazła dopiero Karolina Tomaszewicz, która w otwartej grze nie brała udziału z powodu kontuzji kolana. Po niepowodzeniach swoich koleżanek, wychodziła tylko na rzuty karne, zdobywając z nich trzy gole. Po przerwie podopieczne trenera Jerzego Cieplińskiego dokładnie rozgrywały piłkę w ataku pozycyjnym, starając się unikać błędów, umożliwiających lubliniankom wyprowadzanie kontrataków. W końcówce akademiczki miały jeszcze tyle sił, aby przyspieszyć i zdobyć ostatnie pięć bramek w tym spotkaniu. W sobotę, 3 maja, zostanie rozegrana ostatnia kolejka spotkań, Pol-Skone podejmuje kieleckiego Kolportera. Na 10 maja zaplanowano finał Pucharu Polski. Nata: Łotariewa, Wicha – Truszyńska 8, Bieniewicz, Orzeszka 2, Stachowska 3, Tomaszewicz 3, Bołtromiuk 8, Golińska 6, Kudłacz 5. Pol-Skone: Chemicz, Pierzchała – Luberecka 9, Wodniak 3, Wolska, Martynienko 2, Majerek 3, Damięcka 2, Puchacz 5, Malczewska 1, Aleksandrowicz. Sędziowali Tarczykowski z Osiny i Chodysz z Koszalina.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama