Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Hetman stracił gola w ostatniej sekundzie meczu * Zamościanie grali w dziesięciu

Przed tygodniem piłkarze zamojskiego Hetmana zwyciężyli, dzięki bramce strzelonej w doliczonym czasie gry. Wczoraj szczęście odwróciło się od zamościan, którzy w Proszowicach stracili decydującego gola w ostatniej sekundzie meczu (w doliczonym czasie), przegrywając z Proszowianką 1:2. Na domiar złego Hetman od 12 minuty grał w dziesięciu, ponieważ czerwoną kartką ukarany został Mariusz Głąbicki, autor gola, dającego prowadzenie drużynie z Zamościa. W pierwszym kwadransie, grający jeszcze w komplecie goście byli zdecydowanie lepsi od piłkarzy z Proszowic. Fizyczną przewagę wykorzystywali podczas stałych fragmentów gry i już w 6 min ta taktyka przyniosła powodzenie. Z rzutu wolnego z lewej strony piłkę dośrodkował Tomasz Albingier, ta trafiła do Głąbickiego, który strzałem głową pokonał Łaciaka. Po kolejnych 6 minutach Głąbicki z bohatera stał się antybohaterem swojej ekipy. Faulowany przez Konrada Cebulę sam wymierzył mu sprawiedliwość i sędzia nie miał wyjścia - musiał usunąć go z boiska. - Ciężko mi wytłumaczyć zachowanie swojego zawodnika bo to przecież świadomy chłopak, magister wychowania fizycznego - mówił po meczu trener gości Aleksander Papiewski. Zamościanie, osłabieni brakiem zawodnika, dosyć umiejętnie bronili dostępu do bramki. Gospodarze próbowali rozbić obronę strzałami z dystansu. Niestety, po jednym z nich piłka trafiła do siatki. Skutecznym uderzeniem z 20 m popisał się Cebula. Mimo straty gola, Hetman nie zmienił sposobu gry. Kiedy wydawało się, że wynik już nie ulegnie zmianie, obrońcy gości popełnili błąd w najmniej odpowiednim momencie, tuż przed końcowym gwizdkiem sędziego. Rafał Waga i Tomasz Sobczyk pozwolili Nazarewiczowi na dośrodkowanie, a nadbiegający Frey głową z 6 metrów uderzył bardzo mocno, pod poprzeczkę. (tor) Proszowianka - Hetman Zamość 2:1 (1:1) BRAMKI 0:1 - Głąbicki 6 min, 1:1 - Cebula 36 min, 2:1 - Frey 90 min. SKŁADY Proszowianka: Łaciak - Kopyść, Fudali, Jędrszczyk, Rosiek (90 Czekaj), Szymanowski (60 Goryczko), Piotrowicz, Cebula, Wtorek (72 Mach), Nazarewicz, Kazik (70 Frey). Hetman: Mańka - Karpowicz, Czarniecki, Kocis, Waga, Pliżga, Paulewicz, Głąbicki, Sobczyk, Albingier, Szepeta (46 P. Lipiec, 90 Chałas). Żółte kartki: Cebula, Nazarewicz (P) - Mańka, Albingier (H). Czerwona kartka: Głąbicki (12 min., za kopnięcie przeciwnika). Sędziował: Robert Setla z Katowic. Aleksander Papiewski, Hetman - Bardzo przykro jest stracić bramkę w ostatnich sekundach meczu. Trener i drużyna nie mają wtedy czasu na żaden manewr. Graliśmy od 12 minuty w dziesiątkę, w dodatku brakowało nam szczęścia. Proszowianka wprawdzie posiadała inicjatywę, atakowała, ale jakiś klarownych sytuacji do strzelenia goli nie stworzyła. To co miała, wykorzystała.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama