Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama

Zakichany komputer

Klawiatury komputerowe i klawisze telefonów są bardziej zanieczyszczone niż deski klozetowe – alarmują amerykańscy naukowcy. To typowo amerykańskie szukanie sensacji – uspokajają lubelscy specjaliści. – Groźniejsze są poręcze w autobusach.
Robert każdą wolną chwile spędza przy komputerze. – Wracam ze szkoły i od razu siadam przy monitorze. Jak się wciągnę w jakąś grę, to nie ma siły, żeby mnie oderwać. Dlatego często jem przy komputerze. A wszystkie okruchy spadają na klawiaturę. Mało tego: do Roberta często wpadają znajomi i wspólnie z nim grają. A to oznacza tylko jedno – następną porcję wirusów i bakterii. To właśnie nimi zajęli się naukowcy z uniwersytetu w Arizonie. Odkryli, że telefony zawierają aż 3894 zarazki na centymetrze kwadratowym, klawiatury mają ich 511, a myszki komputerowe 260. – Biurka w pracy traktujemy często jak bary śniadaniowe lub obiadowe, a spędzamy tam codziennie wiele godzin – podsumowali swoje badania amerykańscy naukowcy. – Najgroźniejsze są wirusy grypy, które mogą przeżyć przyczajone między klawiszami nawet trzy dni. Czy rzeczywiście komputery i telefony są takie groźne? – Bez przesady – mówi dr Janusz Słodziński, kierownik działu nadzoru sanitarnego w Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Lublinie. – Każdy z nas ma bakterie na rękach czy skórze i nic się z tego powodu nie dzieje. Te badania to typowo amerykańskie szukanie sensacji. Na tej zasadzie trzeba by dezynfekować klamkę po każdym dotknięciu. Również w samodzielnej Pracowni Wirusologii przy Akademii Medycznej w Lublinie nikt nie robi dramatu z amerykańskich doniesień. – Równie groźne są poręcze w autobusach czy na klatce schodowej – podkreśla prof. Małgorzata Polz-Dacewicz, kierowniczka pracowni. – Ale rzeczywiście, telefonów nie tylko się dotyka, ale również do nich mówi, więc zarazków jest sporo. Czy zarazki mogą przetrwać trzy dni ukryte w szczelinach myszki komputerowej? – Przy odpowiedniej temperaturze i wilgotności mogą – podkreśla dr Słodziński. – I można się nimi zarazić. Czy klawiatura może być brudniejsza od deski klozetowej? – To zależy, jak się sprząta ubikację – dodaje anonimowo lubelski mikrobiolog. – Ale moim zdaniem to typowo amerykańskie sianie paniki. A czy ktoś czyści telefony i komputery w publicznych miejscach? – Generalnie tak. Ale wszystkiego nie da się wyczyścić – mówi Krzysztof Król, współwłaściciel kawiarenki internetowej Enter Cafe. Gorzej z aparatami telefonicznymi na ulicach. Czyści się je, ale jak często, tego nikt nam nie powiedział. – Częstotliwość czyszczenia zależy od częstotliwości wykorzystywania – dowiedzieliśmy się w PubliTelu, firmie zajmującej się ulicznymi automatami. – A czym się je czyści? – Nie wiem. To robią inne firmy, które do tego zatrudniamy. – A jakie? – Nie mogę powiedzieć – powiedział nasz rozmówca i odesłał do rzecznika prasowego TP SA. A ten, niestety, był nieuchwytny. Do czyszczenia klawiatury najlepsza jest pianka w sprayu, bo dotrze w każdy zakamarek. Można też użyć sprężonego powietrza i ściereczki nasączonej preparatem do czyszczenia plastikowych powierzchni. Świetnie nadają się także do czyszczenia telefonów. Nasi klienci dość często kupują takie środki, ale raczej w trosce o swój sprzęt niż ze strachu przed zarazkami.
Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama