PIŁKARSKA IV LIGA
Aktualna sytuacja
1. Podlasie 18 36 30-16
2. Lublinianka 18 36 37-21
3. Lewart 18 35 30-21
4. Stal 17 33 39-14
5. Spomlek 18 31 36-26
6. Granica L.K. 17 30 29-15
7. Avia 17 30 37-21
8. Orlęta Ł. 17 29 36-21
9. Górnik II 17 26 26-33
10. Łada 18 22 36-33
11. Legion 18 22 24-33
12. Janowianka 18 19 29-43
13. Granica D. 17 17 17-24
14. Czarni 18 17 25-33
15. Unia 18 8 16-46
16. Start 18 6 11-60
8–10 kwietnia (środa–sobota): Podlasie – Start • Górnik II – Orlęta Ł. • Granica L.K. – Unia • Legion – Stal • Czarni – Łada • Lublinianka – Avia • Spomlek – Lewart • Janowianka – Granica D.
- 05.04.2004 09:59
Zadyszka faworytów z Wieniawy
Lublinianka, która miała przejść przez rundę wiosenną jak burza i w cuglach awansować do III ligi nadal rozczarowuje. Remis w Dorohusku dla „Dream Team’u” trenera Waldemara Wiatra uratował w trzeciej minucie doliczonego czasu gry Paweł Pranagal.
W broniącej się przed spadkiem Granicy, przed meczem z Lublinianką, remis wzięliby w ciemno. Tymczasem drużyna Krzysztofa Klempki, który jeszcze jesienią grał w Lubliniance, była bardzo blisko sięgnięcia po trzy punkty.
Miejscowi, osłabieni brakiem pauzującego za żółte kartki Piotra Skrzypczyńskiego, skutecznie bronili dostępu do swojej bramki. Lublinianka grało słabo, mając praktycznie tylko jedną stuprocentową sytuację do zdobycia bramki do przerwy. Kontrujący gospodarze mogli się w tym czasie pochwalić poprzeczką Czeleja i słupkiem Arkadiusza Słomki. Był to znak ostrzegawczy dla przyjezdnych.
W przerwie meczu trener Wiater wprowadził do gry Mariusza Adamczyka i Kamila Kotwicę, ale zmiany nie odmieniły Lublinianki. W 55 min kolejna kontra gospodarzy przyniosła im bramkę po skutecznej dobitce Słomki.
Po stracie bramki goście nadal atakowali, ale niewiele z tego wynikało. Dopiero w trzeciej minucie doliczonego czasu gry Paweł Pranagal uratował remis. Napastnik Lublinianki po przejęciu piłki pewnie strzelił obok bramkarza.
Dorobek Lublinianki w rundzie wiosennej to porażka z Lewartem w Lubartowie, wygrana z praktycznie zdegradowaną Unią Bełżyce i remis w Dorohusku. Łącznie cztery punkty, cztery bramki zdobyte (z tego trzy na Unii) i cztery stracone. Zespół z Wieniawy nie wykorzystał potknięcia Podlasia Biała Podlaska i nie powrócił na fotel lidera rozgrywek. Czy to chwilowy kryzys, czy może poważniejsza zadyszka? W piątek Lublinianka podejmuje świdnicką Avię i być może poznamy odpowiedzi na te pytania.(jar)
W meczu Stali Kraśnik z Orlętami-Spomlek Radzyń Podlaski padł remis 2:2, identycznie jak w rundzie jesiennej, w poprzednim spotkaniu tych zespołów. Duży wpływ na końcowy wynik miała czerwona kartka dla Dariusza Ziółkowskiego, bramkarza gospodarzy.
Mecz w Kraśniku, zapowiadany przez nas jako wydarzenie 18. kolejki, na pewno nie rozczarował kibiców, bowiem od początku toczył się w żywym tempie. Na pierwszego gola trzeba było czekać tylko osiem minut. Damian Panek dostał wysokie podanie i bez namysłu uderzył z woleja. Piłka lobem przeleciała nad Ziółkowskim, zanim ugrzęzła w siatce. Stal nie pozostawała dłużna. Najpierw Artura Dadasiewicza próbował zatrudnić Rafał Wiącek, ale bez powodzenia. Wobec atomowego uderzenia z 17 m Dawida Wronki bramkarz Spomleku był już bezradny.
Oba zespoły prowadziły otwartą grę, bo także goście mieli swoje okazje, a tych najlepszych nie potrafił wykorzystać Tomasz Brzyski. W 21 min piłkę na szesnastym metrze dostał Piotr Kusztykiewicz i jak przystało na czołowego strzelca IV ligi strzelił nie do obrony. Było to trzynaste trafienia napastnika Stali w rozgrywkach.
W 26 min obrońcy Stali popełnili fatalny w skutkach błąd. Chwila gapiostwa pozwoliła Pankowi i Markowi Grzywaczowi znaleźć się tuż przed bramką gospodarzy. Niebezpieczeństwo próbował zażegnać Ziółkowski dalekim wybiegiem. Udało mu się połowicznie. Piłkę złapał, ale sędzia Gil uznał, że już poza polem karnym i pokazał bramkarzowi czerwony kartonik. Trener Wojciech Stopa z konieczności zdjął z boiska Dariusza Ficulaka i wprowadził rezerwowego bramkarza Marcina Mazura.
Gra w dziesiątką wymusiła taktykę kraśniczan – uważna obrona i próby kontrataku. Do przerwy miejscowi prowadzili wyrównaną grę, ale już po zmianie stron zarysowała się wyraźna przewaga Spomleku. Goście mieli problemy ze skutecznością i długo ich ataki były rozbijane. Dopiero w 68 min wykorzystali swoją przewagę fizyczną, Panek skoczył najwyżej do dośrodkowania i głową skierował piłkę do siatki. Mógł zapewnić Spomlekowi zwycięstwo. W 87 min ponownie groźnie główkował, ale z czterech metrów nie trafił w bramkę. Kraśniczanie do końca walczyli o zmianę wyniku i między 90., a 92 minutą oblegali bramkę radzynian, wykonując trzy rzuty rożne po kolei. Najbliższy powodzenia był strzał Marcina Solisa, ale Dadasiewicz obronił go.
Mecz zakończył się remisem, który do końca nie satysfakcjonuje chyba żadnej ze stron. W drużynie gości na słowa uznania zasłużył bardzo aktywny Damian Panek, strzelec dwóch goli. Wśród gospodarzy pochwała należy się całej drużynie, która grając w dziesiątkę prowadziła wyrównaną walkę.(jar)
Piłkarze Lewartu Lubartów z Granicą Lubycza Królewska wyraźnie rozczarowali. Bezbramkowy remis nie może satysfakcjonować, zwłaszcza jeżeli nie wykorzystuje się rzutu karnego. W końcówce meczu to goście mieli stuprocentową okazję do wygranej.
Pierwszy mecz tych zespołów także zakończył się remisem, ale bramkowym (2:2). W niedzielę kibice mieli małe szanse na obejrzenie bramek. Granica przyjechała do Lubartowa z nastawieniem na wywalczenie punktu, skupiając się na zabezpieczeniu dostępu do swojej bramki. Długo utrzymywali się przy piłce, czekając na okazje do kontry. Gospodarze zagrali zbyt ospale, nie mając pomysłu na przedostanie się pod pole karne rywali. Przeważały więc strzały z dystansu, w większości niecelne.
Do 34 min, kiedy Lewart wywalczył rzut rożny, na boisku nie działo się wiele ciekawego. Po wrzutce na polu karnym Granicy powstało spore zamieszanie, piłka odbijała się od piłkarzy jak na kulka flipperach i wreszcie Tomasz Szajkowski przerwał jej lot skuteczną główką. Futbolówka nieubłaganie zmierzała pod poprzeczkę, kiedy siatkarskim zagraniem popisał się Tomasz Ołowniuk, wybijając ją na aut. Sędzia nie miał wyjścia – zawodnika Granicy ukarał czerwoną kartką i podyktował rzut karny.
Do jego wykonania podszedł Borys Kaczmarski, powtórzyła się więc historia z pierwszego spotkania. Prawie. W Lubyczy napastnik Lewartu strzelił w prawy róg i zdobył gola. Tym razem jego intencje wyczuł Mikołaj Fokin.
Po zmianie stron piłkarze Lewartu ruszyli do przodu, ale z ich ataków nadal nic nie wynikało. Na bramkę Fokina strzelali Grzegorz Klepacz, Rafał Szczawiński i Artur Kuchta, ale bez powodzenia. W 81 min Szajkowski nawet skierował piłkę do siatki, ale był na spalonym. Pięć minut później nieskuteczność lubartowian mogła zostać ukarana. Marcin Luty miał wymarzoną okazję po dobrym podaniu od Grzegorza Poleszaka, ale z 6 m strzelił obok prawego słupka.
(jar)
Bełżycki mecz Unii z Janovianką miało duże znaczenie dla układu na dole tabeli. Spotkały się drużyny bezpośrednio broniące się przed spadkiem. Ranga tego spotkania miała wpływ na jakość widowiska, które toczyło się w dość nerwowej atmosferze. Zapędy piłkarzy obu drużyn próbował temperować arbiter, pokazując aż cztery żółte kartki i jedną czerwoną.
Jak można było oczekiwać, od początku meczu trwało oblężenie bramki strzeżonej przez znakomicie spisującego się Wojciecha Tokarza. Na efekty nie trzeba było długo czekać, w 8 min uderzeniem z 17 m Tokarza pokonał Marek Pietras. Przez całą pierwszą połowę zdecydowanie przeważali gospodarze, ale to goście, po stałych fragmentach gry, stwarzali najlepsze okazje do wyrównania. Najbliższy pokonania Ireneusza Rumińskiego był Bartłomiej Kowalik.
W drugiej połowie obraz gry nie uległ zmianie. To piłkarze Unii kilkakrotnie stawali przed szansą podwyższenia wyniku. Jednak najlepszych sytuacji nie wykorzystywali Rafał Samolej, Paweł Tokarz i Piotr Kamiński. Ten ostatni trzy razy próbował pokonać W. Tokarza z rzutu wolnego, ale jego strzały fantastycznie bronił bramkarz gości.
Końcówka spotkania należała zdecydowanie do piłkarzy z Janowa. Najpierw w 83 min z najbliższej odległości wyrównał Łukasz Skrzypczyk, a w 89 min gospodarzy pogrążył strzałem głową weteran pierwszoligowych boisk i grający trener
Janowianki – Dariusz Brytan. Czary goryczy dopełnił czerwony kartonik, który ujrzał Tomasz Kamiński za faul taktyczny. Dzięki trzem punktom beniaminek z Janowa zwiększył swoje szanse na utrzymanie. Natomiast odmienne nastroje panują w Bełżycach, gdzie widmo degradacji staje się coraz bardziej realne.
• Avia Świdnik – Górnik II Łęczna 2:1 (1:0)
Bramki: Ładniak 27, Sieczkarz 78 – Copik 81.
Avia: Gieresz, Iwan, Bednaruk, Machnikowski, Kozieł
(90 Drozd), Orzędowski, Marczuk, Misztal, Szewczyk
(85 Kalinowski), Ładniak (87 Oskroba), Kamiński
(65 Sieczkarz).
Górnik II: Jęksa, Gański, Tarczyluk, Połetko, Dobrowolski
(55 Woźniak), Copik, Prasnal, Janeczko, Pawelec, Szymanek, R. Matysiak.
Żółte kartki: Iwan, Orzędowski (A), R. Matysiak (G).
Sędziował Borkowski z Lublina.
• Stal Kraśnik – Orlęta-Spomlek Radzyń
Podlaski 2:2 (2:1)
Bramki: Wronka 18, Kusztykiewicz 21 – Panek 8, 68.
Stal: Ziółkowski, Solis, Dziewulski, Rachwał, Gołębiowski, Wężyk (87 Jaskowski), Ignaciuk (75 Ryczek), Ficulak
(26 Mazur), Wronka, Kusztykiewicz, Wiącek.
Orlęta: Dadasiewicz, Ślusarczyk, Pietroń, Leszkiewicz
(46 Troć), Stopa (52 Zinko), Szczawiński (70 Grzywacz), Wasilewski (58 Koperwas), Pliszka, Brzyski, Panek, Piorun.
Czerwona kartka: Ziółkowski (S) w 26 min za łapanie piłki poza polem karnym.
Żółte kartki: Wronka (S), Leszkiewicz, Piorun (O).
Sędziował Gil z Lublina.
• Czarni Dęblin – Podlasie Biała Podlaska 0:0
Czarni: Kędzierski, Dryk, Szafranek, Wajs, Iwanowski
(80 Pietras), Kardas, Mirosław, Kołdej, P. Warda, W. Kępka, Przybysz (70 Ł. Warda).
Podlasie: Stężała, Storto, Jakubiec, Szendel, Batsjuta, Jarzynka, Korneluk, Wej (70 Wodnicki), Borysiuk, Kurkowski, Klujewski.
Czerwona kartka: Mirosław (C) w 65 min za drugą żółtą kartkę.
Żółte kartki: Mirosław, Kołdej (C), Storto, Jakubiec (P).
Sędziował Kaper z Chełma.
• Unia Bełżyce – Janowianka 1:2 (1:0)
Bramki: Pietras 8 – Skrzypczyk 83, Brytan 89.
Unia: Rumiński, T. Czępiński, T. Kamiński, Ptaszyński
(70 Winiarski), Zieliński, Ponieważ, P. Tokarz, P. Kamiński, Samolej (86 Stawowy), Jaczak (70 Bartoszcze), Pietras.
Janowianka: W. Tokarz, Prymaka, Blacha, Gąszczyk
(57 Skupiński), Krzysztoń, Kowalik, Dycha (55 Gajdziński), Brytan, Jabłoński, Stelmach, Skrzypczyk (64 Kuśmierczyk).
Czerwona kartka: T. Kamiński (U) w 90 min za faul taktyczny.
Żółte kartki: Ptaszyński, Pietras (U), Prymaka, Skrzypczyk (J).
Sędziował Trąbka z Lublina.
• Orlęta Łuków – Start Krasnystaw 6:1 (1:0)
Bramki: Dziewulski 42, 66, Ozygała 50-karny, Skrzymowski 65, 80, Gaj 90 – Rycyk 74.
Orlęta: Pawłowski, Koryciński, Szlaski, Ozygała, P. Grula, Zarzycki (77 Dudziński), Nowicki (70 Wryk), Skrzymowski, Matyjasek, Dziewulski (70 Gaj), Orzyłowski (46 Izdebski).
Start: Wróbel (77 Chuszcza), Korszun, Dębski, Dobrzyński, Bury, Moniakowski, Sawa, Mazurkiewicz (77 Mazurek), Krystian Sawa, Rycyk, Czajka.
Sędziował Szumigaj z Lublina.
• Łada Biłgoraj – Legion Tomaszowice 4:0 (1:0)
Bramki: Zarczuk 33-karny, Furlepa 54, Bubiłek 80, Kukiełka 84.
Łada: Bakiera, Hasiak, Sawczuk, Wlaź, Krzepiłko (89 Mróz), Kukiełka, Bubiłek, Chomicz, Furlepa, Zarczuk, Pyda
(80 Zieliński).
Legion: Herda, Frydler, Kołodziej, Łaszcz, Małyszek
(55 Perduta), Borowski, Skrzypek (64 Kosiecki), Wilczyński, Kubala, Mazurek, Białek (76 Kufrejski).
Żółte kartki: Wilczyński, Mazurek (L).
Sędziował Gąsiorowski z Białej Podlaskiej.
• Lewart Lubartów – Granica Lubycza
Królewska 0:0
Lewart: M. Baran, Mitura, Kuchta, Pastusiak, Boguszewski, Brzozowski, Szczawiński (70 Bordzoł), Augustynowicz, Szajkowski, Klepacz, Kaczmarski, Polikowski (81 Gryzio).
Granica: Fokin, Orzechowski, Sawiak (54 Kuśmierczak), Cybulski (82 Stefanik), Nazarowicz, Ołowniuk, Leszczyński, Luty (90 Wróbel), I. Baran, Poleszak, Ozdoba.
Czerwona kartka: Ołowniuk (G) w 34 min za zagranie ręką w polu karnym.
Żółte kartki: Klepacz (L), Fokin, Cybulski (G).
Sędziował Sawa z Chełma.
• Granica Dorohusk – Lublinianka 1:1 (0:0)
Bramki: Słomka 55 – Pranagal 90.
Granica: Łuć, Neckar, Kogut, Popko, Grzywna (73 Klempka), Sawicki, Chomiarczuk (85 Szajna), Tatysiak, Ruszkiewicz, Czelej, Słomka.
Lublinianka: Szaruga, Pilipczak, Grzegorczyk, Zagrodniczek, Zieliński, Sebastianiuk (46 Adamczyk), Gutek (65 Banaszkiewicz), Kleszcz, Gralewski, Gromba (46 Kotwica), Pranagal.
Żółte kartki: Sawicki, Tatysiak (G), Sebastianiuk, Kotwica (L).
Sędziował Kudela z Zamościa.
Reklama













Komentarze