Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama NOWY LEXUS RZ Odkryj Steel-By-Wire | DNI OTWARTE 4-9 MAJA

Podcięte skrzydła Orląt

W Radzyniu spotkały się dwa czołowe zespoły czwartej ligi. Po „meczu walki” Orlęta przegrały 1:2 z Lewartem Lubartów. Po raz drugi w tym sezonie Rafał Szczawiński okazał się lepszy od swojego młodszego brata Michała (wiosną było 3:1 dla Lewartu w Lubartowie)
Bramki: Piorun 4 – Wojciechowski 52, Kaczmarski 87. Orlęta: Dadasiewicz – Ślusarczyk, Pietroń, Leszkiewicz, Brzyski, M. Szczawiński (65 Koperwas), Zinko, Pliszka, Wasilewski (89 Grzywacz), Panek, Piorun (75 Troć). Lewart: Baran – Mitura, Kuchta (37 Wojciechowski), Pastusiak, Boguszewski (90 Augustynowicz), Brzozowski, R. Szczawiński, Kaczmarski, Polikowski, Klepacz, Szajkowski (76 Bordzoł). Czerwona kartka: Zinko – 38 minuta za faul (O). Żółte kartki: Ślusarczyk, Troć (O), R. Szczawiński, Kaczmarski, Brzozowski, Wojciechowski (L). Sędziował Kucharski z Zamościa. Gospodarze już w 4 min objęli prowadzenie po strzale Piotra Pioruna. Chwilę później ten sam zawodnik minimalnie chybił. Lewart przetrzymał napór Orląt i zaczął groźniej atakować. Najpierw nad poprzeczką głową uderzył Borys Kaczmarski, a w 32 min Tomasz Szajkowski tylko sobie znanym sposobem nie trafił do pustej bramki. Kolejne wydarzenia wpłynęły na losy spotkania. W 33 min Piorun po powietrznej walce przypadkowo stanął na upadającego Artura Kuchtę, który po chwili musiał opuścić boisko. Pięć minut później za czerwoną kartkę boisko opuścił Robert Zinko, po faulu na Kaczmarskim. – Nie zasłużyłem na czerwoną kartkę. Obaj wyskoczyliśmy do piłki, przez przypadek go uderzyłem. Wystarczyłoby upomnienie żółtym kartonikiem – mówił Zinko. – Mecz był ciężki do sędziowania, jednak ta kartka była ewidentna. To był atak na zawodnika, nie na piłkę – twierdził z kolei trener Lewartu, Arkadiusz Smolarz. W przerwie coraz intensywniej zaczął padać deszcz. Część zawodników wymieniała więc piłkarskie obuwie na te z dłuższymi kołkami. – Nie możemy się odsłonić, musimy zagrać ostrożnie i coś strzelić – mówił w przerwie Piotr Wasilewski. Życzenie czołowego prawoskrzydłowego ligi jednak się nie spełniło. Lewart od początku rzucił się do odrabiania strat i już w 52 minucie był remis. Gola strzelił Tomasz Wojciechowski. Po tym trafieniu gra zaostrzyła się, na postawę zawodników miała też wpływ śliska murawa. W ostatnim kwadransie sygnał do ataków dał radzynianom Tomasz Brzyski, który dwukrotnie z rzutów wolnych próbował zaskoczyć Marka Barana. W 80 min doszło do spięcia między Edmundem Koperwasem i Kaczmarskim. Ten drugi powalił rywala na murawę, jednak sędzia pokazał tylko żółtą kartkę. Decydujący cios zadał właśnie Kaczmarski, pokonując Artura Dadasiewicza strzałem w długi róg. • 1. Podlasie 19 39 33-16 2. Lewart 19 38 32-22 3. Lublinianka 18 36 37-21 4. Stal 17 33 39-14 5. Spomlek 19 31 37-28 6. Granica L.K. 18 31 29-15 7. Avia 17 30 37-21 8. Orlęta Ł. 17 29 36-21 9. Górnik II 17 26 26-33 10. Łada 18 22 36-33 11. Legion 18 22 24-33 12. Janowianka 18 19 29-43 13. Granica D. 17 17 17-24 14. Czarni 18 17 25-33 15. Unia 19 9 16-46 16. Start 19 6 11-63 Dziś: Górnik II – Orlęta Ł. (15) • Czarni – Łada (15) • Legion – Stal; jutro: Lublinianka – Avia (16); sobota: Janowianka – Granica D. (13).

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama