Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama NOWY LEXUS RZ Odkryj Steel-By-Wire | DNI OTWARTE 4-9 MAJA

Mecz na drugim planie

Nie było zwycięstwa gospodarzy, nie było gry, która cieszy kibicowskie oko, nie było goli. Nie zabrakło natomiast kilkunastu przygłupów, którzy wywołali burdę na trybunach, wciągając w swoją zabawę bezradne służby porządkowe, niezorganizowaną policję i kilkuset widzów. I tak zamiast świątecznego festynu, na który klub zapraszał prawdziwych kibiców, w pamięci po tym meczu pozostał głównie niesmak i jeden punkt dopisany do dorobku gospodarzy
SKŁADY Motor: Rachowski - Maciejewski, Ryczek, Różański, Chmura - Syroka, Kucharski (46 Golisz), Kubiak, Zajączkowski - Prędota (81 Koczon), Nowak Heko: Łukiewicz - Dworzyński, Walęciak (68 Heinrich), Kościukiewicz - Trela, Zimoch (84 Matuszczyk), Zawistowski, Wojtaszek, Cheda - Piechna, Grzegorzewski (70 Stępień) Żółte kartki: Syroka, Kucharski (M), Trela, Zawistowski (H). Sędziował Wiesław Bąk z Rzeszowa. Widzów 2,5 tys. Trzeci zespół tabeli pokazał się w Lublinie z solidnej strony, choć więcej uwagi skupił na pilnowaniu tyłów niż konstruowaniu akcji pachnących golami. Motor, znacznie niżej notowany w trzecioligowej hierarchii, pamiętał i o miejscu w szyku, i o porażce w Czermnie (1:4). Odważna, ofensywna gra, nie mieściła się więc tym razem w żadnej koncepcji. Takie nastawienie obu drużyn pozwoliło bramkarzom spokojnie myśleć o świątecznym biesiadowaniu. Przez 90 minut Rachowski i Łukiewicz interweniowali kilkakrotnie. Być może gospodarze zainkasowaliby nawet komplet punktów, gdyby tuż przed przerwą Konrad Nowak skutecznie dobił piłkę po strzale Marcina Syroki i skutecznej interwencji Łukiewicza. Najlepszy wiosną snajper Motoru pośliznął się jednak na piaszczystym polu karnym i w sumie nie wiadomo, czy to on zawalił, czy rzeczywiście nic nie dało się zrobić. Być może Motor pokusiłby się o zwycięstwo, gdyby w 6 min Nowak uciekł Krzysztofowi Treli wychodząc na czystą pozycję. Ale dał się sfaulować i skończyło się na rzucie wolnym z 25 m. Być może Motor wygrałby, gdyby lepiej wiedział co zrobić przy stałych fragmentach gry. Było kilka wolnych i rożnych, ale kończyło się na nadziejach. Być może trener Grzegorz Komor i jego \"kapela” cieszyliby się ze zwycięstwa, gdyby już przed meczem nie nastawili się na radość z remisu. Ale... być może Motor przegrałby z Heko, gdyby w 11 min Grzegorz Piechna przelobował tylko Rachowskiego, a nie bramkarza i bramkę (po prostopadłym podaniu Grzegorza Chedy), lub gdyby Zbigniew Wojtaszek czy Krzysztof Trela byli precyzyjniejsi strzelając z rzutów wolnych. Trudno więc nie zgodzić się ze zgodną pomeczową oceną trenerów, uznających podział punktów za sprawiedliwy. W sporcie często sprawiedliwość ustępuje miejsca przypadkowi, jednej rozstrzygającej akcji. Takiej akcji w sobotę w Lublinie zabrakło. Tuż po przerwie próbowali taką przeprowadzić Nowak z Zajączkowskim, ale w porę przeszkodził im Hubert Kościukiewicz. Miał też szanse ponownie Zajączkowski, po solowym przeboju środkiem boiska w 52 min. Podobnie Nowak, zablokowany w końcówce spotkania przez Patryka Dworzyńskiego, po dobrym podaniu Daniela Koczona. Dla równowagi - Arkadiusz Stępień na kwadrans przed końcem przestrzelił z półobrotu po prostopadłej wrzutce z rzutu wolnego na pole karne, a trzy minuty później ten sam zawodnik przeciął głową ostry strzał Pawła Zawistowskiego, ale piłka przeleciała nad poprzeczką. Mariusz Giezek Okazjonalne anonse w prasie zapraszające kibiców na mecz z Heko. Przygotowane okazjonalne spotkanie świąteczne szefów klubu, LZPN, sponsorów z klubową młodzieżą, trenerami, rodzicami. Prezentacja fragmentów powstającej klubowej piosenki przygotowanej przez obecnego na meczu Witolda Paszta z popularnej grupy VOX. Miała być prawdziwie świąteczna sobota. Bez względu na wynik meczu, bo na boisku raz się wygrywa, raz przegrywa... Kibice dopisali. Piłkarze zremisowali. Klub przegrał... Przegrał z bandą chuliganów, jedynych \"zwycięzców” wizyty przy Alejach Zygmuntowskich; chcieli porozrabiać, to porozrabiali. Kilkanaście minut po przerwie służby porządkowe nie potrafiły poradzić sobie z kilkoma agresywnymi osobnikami. Iskra poszła w tłum. Do bezkarnych małolatów sukcesywnie przyłączali się kolejni. Rozpoczął się żałosny obrazek wcale nie tak często oglądany ostatnio na polskich stadionach. Żałosny sam w sobie, z jeszcze bardziej żałosnymi epizodami. Bo jak inaczej ocenić widok rosłego \"ochroniarza” uciekającego przed chuliganem w wieku ucznia podstawówki. Jak inaczej ocenić reakcję policjanta, strzelającego w panice z murawy stadionu, na oślep, bez zastanowienia. Jak ocenić policyjną taktykę, na skutek której rozwydrzeni \"szalikowcy” zostali przemieszani z normalnymi kibicami. Przez pół godziny wzrok obecnych na stadionie siłą rzeczy uciekał z boiska na trybuny, gdzie co chwilę dochodziło do walk wręcz. Przy okazji ucierpiało trochę Bogu ducha winnych ludzi, a po meczu - również auta, mniej lub bardziej poturbowane przez latający bruk. Bo wymiana argumentów przeniosła się poza stadion. Lapidarny bilans - siedmiu poturbowanych policjantów, czterech zatrzymanych chuliganów. Największym przegranym, choć chyba najmniej winnym, jest... Motor. Przy Zygmuntowskich zrobiono wiele i robi się więcej, aby klub odzyskał wiarygodność, aby wyniki były coraz lepsze, aby stawał się klubem z prawdziwego zdarzenia. Aby wreszcie w nieodległej przyszłości można było wrócić do centralnych rozgrywek i to nie na wariackich papierach. Zintegrowano znaczną część biznesowego środowiska Lublina. Tak znaczną, że ze sponsorskimi znaczkami na strojach piłkarze wyglądali w sobotę niczym wielkanocne pisanki. A sponsorzy to niemalowani; szefowie firm kibicują Motorowi nie od dziś. W sobotę wielu najpierw - jak zwykle - obejrzało mecz, później spotkało się na symbolicznym świątecznym \"jajeczku” z najmłodszymi klubowymi piłkarzykami, ich rodzicami, trenerami. Po raz kolejny przekonali się, że Motor to nie tylko pierwszy zespół, ale również odradzające się zaplecze. Że idzie ku lepszemu... Niestety, świąteczny nastrój popsuła chuligańska banda. Do normalności brakuje w Motorze jeszcze bardzo wiele, ale kto wie, czy problemem nr 1 nie okaże się właśnie bezpieczeństwo na stadionie. Stadionie, który wprawdzie spełnia najskromniejsze, nieodzowne wymogi do rozgrywania trzecioligowych spotkań, ale na którym zapanowanie nad rozsierdzonym tłumem nie jest łatwe. Dziś nie ma większego sensu dyskusja nad sprawnością służb porządkowych, szukanie winnych sobotnich zamieszek. Tych wskazać można od razu, po przeciwnej stronie \"barykady”. Nie pozbawiony sensu jest natomiast jak najszybszy plan skutecznej walki z chuligaństwem, który stworzyć (i wdrożyć) muszą WSZYSCY ZAINTERESOWANI. NATYCHMIAST! Sympatyzujący z Motorem minister sprawiedliwości Grzegorz Kurczuk (oglądający sobotni mecz), ma... kolejne pole do popisu. Po raz kolejny powraca w tym kontekście problem stadionu, a w zasadzie resztek wspomnień po stadionie, na którym dwadzieścia lat wstecz dwadzieścia tysięcy ludzi cieszyło się z wygranych Motoru, bez asysty uzbrojonych od stóp do głów policjantów. Coś z tym fantem trzeba zrobić, a szansą może być zgodne działanie władz miejskich, wojewódzkich, samorządowych i biznesowych. Piłkarskie stadiony w kraju stają się coraz bardziej bezpieczne, coraz funkcjonalniejsze, ściągają też coraz więcej kibiców. Nawet 2,5 tysiąca widzów na trzecioligowym meczu w Lublinie nie jest liczbą wstydliwą. Argument: dla kogo budować? - odpada już na starcie. (mag) • LKP Motor Lublin - Heko Czermno 0:0. Wyniki pozostałych, wcześniej rozegranych, spotkań ostatniej serii: Hetman Zamość - Górnik Wieliczka 1:1 • Tomasovia - Proszowianka 1:0 • Pogoń Staszów - Kolporter Korona Kielce 1:2 • Siarka Tarnobrzeg - Wisła II Kraków 0:0 • Hutnik Kraków - Stal Stalowa Wola 2:2 • Polonia Przemyśl - Resovia Rzeszów 4:2 • Stal Rzeszów - Sandecja Nowy Sącz 1:0. Aktualna sytuacja: 1. Kolporter Korona 19 42 41-15 2. Stal Rzeszów 19 40 29-12 3. Heko Czermno 19 36 34-19 4. Górnik Wieliczka 19 33 32-32 5. Hutnik Kraków 18 32 31-26 6. Wisła II Kraków 19 29 30-23 7. Hetman Zamość 19 26 21-20 8. Polonia Przemyśl 19 25 27-29 9. Motor Lublin 19 24 24-25 10. Stal S.W. 19 24 21-22 11. Pogoń Staszów 19 23 28-27 12. Sandecja N.S. 19 21 19-24 13. Siarka Tarnobrzeg 19 19 13-28 14. Tomasovia 19 18 16-32 15. Resovia Rzeszów 18 17 17-28 16. Proszowianka 19 9 11-32 14 kwietnia: Hetman Zamość - Polonia Przemyśl • Motor Lublin - Proszowianka • Hutnik Kraków - Tomasovia • Wisła II Kraków - Kolporter Korona • Sandecja Nowy Sącz - Heko Czermno • Pogoń Staszów - Stal Stalowa Wola • Stal Rzeszów - Górnik Wieliczka • Siarka Tarnobrzeg - Resovia.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

ReklamaNOWY LEXUS RZ: Rewolucja totalna! | DNI OTWARTE 4-9 MAJA
Reklama
Reklama