PIŁKA NOŻNA IV LIGA
AKTUALNA SYTUACJA:
1.Lewart 20 41 37-23
2.Podlasie 20 39 34-18
3.Stal 19 37 41-15
4.Lublinianka 20 37 38-23
5.Avia 20 35 38-21
6.Spomlek 20 34 45-32
7.Granica L.K.19 32 29-15
8.Górnik II 19 32 36-34
9.Orlęta Ł.19 31 37-22
10.Łada 20 26 38-34
11.Janowianka 20 23 32-43
12.Legion 20 22 25-39
13.Czarni 20 19 26-34
14.Granica D.20 18 18-31
15.Unia 20 9 20-54
16.Start 20 6 13-69
- 18.04.2004 22:50
• Avia Świdnik – Janowianka 0:0
Avia: Gieresz, Machnikowski, Bednaruk, Iwan, Sieczkarz (78 Drozd), Orzędowski, Marczuk, Misztal, Szewczyk, Ładniak, Kozieł.
Janowianka: Tokarz, Prymaka, Blacha, Marek, Dycha (66 Kaczmarczyk), Góreczny (79 P. Sobótka), Brytan, Jabłoński, Gąszczyk, Kowalik, Kuśmierczyk.
Żółte kartki: Machnikowski, Misztal (A), Kuśmierczyk (J).
Sędziował Szykuła z Zamościa.
• Unia Bełżyce – Orlęta-Spomlek Radzyń Podlaski 4:8 (1:5)
Bramki: Ptaszyński 35, Samolej 49, Pietras 65, Ponieważ
81 – Piorun 5, 30, 67, 70, Panek 15, 21, Pliszka 44, Grzywacz 88.
Unia: Rumiński, T. Czępiński, Wieleba, Ponieważ, Winiarski, Tokarz, T. Kamiński, P. Kamiński, Ptaszyński, Samolej, Pietras.
Orlęta: Dadasiewicz, Ślusarczyk, Pietroń, Leszkiewicz, Pliszka (51 Troć), Szczawiński, Wasilewski, Koperwas (67 Stopa), Piorun (70 Kasperski), Brzyski, Panek (73 Grzywacz).
Żółta kartka: Wieleba (U).
Sędziował Jasionowski z Chełma.
• Łada Biłgoraj – Podlasie Biała Podlaska 2:1 (1:1)
Bramki: Zarczuk 14, 52 – Kurkowski 19.
Łada: Bakiera, Hasiak, Sawczuk, Pieczykolan, Krzepiłko, Kukiełka, Bubiłek, Chomicz, Furlepa, Zarczuk (84 Wlaź), Pyda.
Podlasie: Liczewski, Storto, Jakubiec, Szendel, Pawlik (70 Wej), Jarzynka, Borysiuk, Batsjuta, Korneluk (86 Zawadzki), Kurkowski, Klujewski.
Czerwona kartka: Storto (P) w 76 min za drugą żółtą kartkę.
Żółte kartki: Kukiełka, Bubiłek, Furlepa (Ł), Pawlik, Storto (P).
Sędziował Mańka z Lublina.
• Start Krasnystaw – Górnik II Łęczna 0:6 (0:4)
Bramki: Tarczyluk 28, Szymanek 34, 48, Osuch 37, Dobrowolski 40, R. Matysiak 83.
Start: Wróbel, Bąk, Bury, Dobrzyński, K. Dębski, J. Dębski, Kamil Sawa, Krystian Sawa (55 Korszun), Rycyk (80 Mazurek), Mazurkiewicz, Czajka.
Górnik II: Jęksa, Gański (46 Kasperek), Pawelec, Jankowski, Jędrzejuk (58 Połetko), Dobrowolski (81 Krawczyk), Tarczyluk, Nikitović, Osuch (69 Skorupski), R. Matysiak, Szymanek.
Żółte kartki: Gański, Jankowski, R. Matysiak, Szymanek (G).
Sędziował Mańdziuk z Białej Podlaskiej.
• Orlęta Łuków – Lublinianka 1:1 (0:0)
Bramki: Dudziński 89 – Zieliński 84-karny.
Orlęta: Pawłowski, Izdebski, Szlaski, Ozygała, Koryciński, Grula, Zarzycki, Nowicki (73 Gaj), Matyjasek, Skrzymowski (80 Dudziński), Dziewulski (75 Orzyłowski).
Lublinianka: Szaruga, Grzegorczyk, Zagrodniczek, Pilipczak, Kleszcz, Sebastianiuk, Zieliński, Gralewski, Gutek, Pranagal, Gromba (80 Kotwica).
Żółte kartki: Ozygała, Koryciński, Grula, Dudziński (O), Zieliński, Gromba (L).
Sędziował Sawa z Chełma.
• Stal Kraśnik – Czarni 1:1 (1:0)
Bramki: Kusztykiewicz 38 – Mirosław 50.
Stal: Mazur, Dziewulski, Gołębiowski, Solis, Rachwał, Wężyk (82 Gołąb), Ryczek (84 Jaskowski), Ficulak (54 Ignaciuk), Szewc, Wiącek, Kusztykiewicz.
Czarni: Kędzierski, Dryk, P. Warda, Łukasiewicz, Kardas, Kołdej, Kozdrój, Wajs, Mirosław (72 Szafranek), Ł. Warda,
W. Kępka.
Czerwona kartka: Kołdej (C) w 80 min za drugą żółtą kartkę.
Żółte kartki: Dryk, Kołdej (C).
Sędziował Trąbka z Lublina.
• Granica Dorohusk – Granica Lubycza Królewska 0:0
Dorohusk: Demianiec, Skrzypczyński, Kogut, Grzywna, Czelej (87 Neckar), Słomka, Ruszkiewicz (70 Maciejewski), Sawicki, Popko (70 Chomiarczuk), Tatysiak, Klempka.
Lubycza Królewska: Fokin, Orzechowski, Cybulski, Sawiak, Leszczyński, Nazarowicz, Baran (85 Ozdoba), Luty (60 Borodziej, 75 Stefanik), Ołowniuk, Poleszak, Sadowski
(89 Kuśmierczak).
Sędziował Zając z Lublina.
• Lewart Lubartów – Legion Tomaszowice 5:1 (1:0)
Bramki: Boguszewski 21, Szczawiński 50, Szajkowski 55, Kaczmarski 83, Nogal 90 – Paździor 73.
Lewart: Baran, Mitura, Pastusiak, Wojciechowski, Boguszewski, Szczawiński, Brzozowski (70 Bordzoł), Polikowski (85 Nogal), Kaczmarski, Klepacz, Szajkowski
(86 Serwin).
Legion: Herda, Frydler, Kołodziej, Małyszek, Borowski, Skrzypek, Wilczyński, Paździor (85 Perduta), Piwowarski
(72 Mazurek), Białek (53 Kufrejski), Jaroszyński.
Żółta kartka: Wilczyński (Legion).
Sędziował Kuśmierczyk z Zamościa.
(jar)
Kiedy Ireneusz Zarczuk strzela bramki to Łada Biłgoraj zazwyczaj wygrywa. Tak było wczoraj, kiedy najlepszy snajper IV ligi dwukrotnie wpisał się na listę strzelców, jego zespół pokonał Podlasie Biała Podlaska. Porażka kosztowała zespół gości utratę pozycji lidera.
Niżej notowana Łada pokonała Podlasie w pełni zasłużenie. Gospodarze, może słabsi piłkarsko, przewyższali rywali determinacją i wolą walki. Bialczanie wprawdzie atakowali, ale ich akcjom brakowało błysku. Wystarczy nadmienić, że tylko dwukrotnie oddali strzały w światło bramki.
W 14 min, po dośrodkowaniu z rzutu rożnego, piłka poleciała na „długi” słupek bramki Podlasia. Akcję zamykał Zarczuk, strzelając z bliska do siatki. Bialczanie wyrównali po pięciu minutach. Wojciech Jarzynka uderzył z dystansu, trafiając w piętę Przemysława Kurkowskiego. Rykoszet zupełnie zmylił Cezarego Bakierę. Remis utrzymał się do przerwy.
W drugiej połowie oba zespoły najlepsze okazje do zmiany wyniku miały po rzutach wolnych. Paweł Batsjuta strzelił silnie z 25 m, tak że Bakiera z najwyższym trudem wypiąstkował piłkę za linię końcową. Z podobnej odległości uderzał Zarczuk, ale jego strzałowi niewiele da się zarzucić, bo piłka ugrzęzła w siatce. Niestety, napastnik Łady nie doczekał końca meczu. W 84 min musiał opuścić boisko z powodu kontuzji. Istnieje podejrzenie naciągnięcia mięśnia dwugłowego.
W miarę upływu czasu zarysowała się przewaga gości, którzy próbowali doprowadzić do remisu. Ich akcjom brakowało wykończenia, nie dochodziło do sytuacji strzeleckich. Goście „odkryli się”, a Łada kontrowała. Dariusz Pieczykolan dwukrotnie znalazł się przed Radosławem Liczewskim, ale nie wykorzystał dogodnych sytuacji. Podlasie kończyło mecz w dziesiątkę. W 76 min Miłosz Storto obejrzał drugą żółtą kartkę za faul na próbującym główkować Michale Furlepie.
– Wygraliśmy dzięki determinacji i woli walki – ocenił mecz Siergiej Gacenko. – Podlasie to dobry zespół, ale przeciwko nam nie zaprezentował się jak lider. Znamy tę drużynę, jesienią przegraliśmy w Białej 1:2. Wczoraj udał nam się rewanż.
(jar)
Iście hokejowym wynikiem zakończyło się spotkanie Unii Bełżyce z Orlętami-Spomlek Radzyń Podlaski. Goście wygrali 8:4, co jest najwyższym wynikiem w IV lidze obecnego sezonu. Aż dwóch piłkarzy popisało się hat-trickami.
W pierwszym spotkaniu tych zespołów strzelono sześć bramek, ale wczorajszego tuzina nie spodziewał się chyba nikt. Goście do przerwy prowadzili 5:1, a Damian Panek I Piotr Piorun mieli na koncie już po dwa trafienia. Po zmianie stron gospodarze rzucili się do odrabiania strat i w 65 min zbliżyli się na 3:5. Odpowiedź Orląt była „piorunująca” – kolejne dwie bramki autorstwa Piotra Pioruna, który w ten sposób jako pierwszy w tym sezonie zawodnik zdobył cztery gole w jednym meczu. Wymianka bramek trwała do ostatniej minuty – na bramkę Unii radzynianie dorzucili jeszcze dwie.
Unia i Orlęta poprawiły dotychczasowy rekord liczby bramek jakie padły w jednym meczu. W sezonie 2003/2004 najwięcej (8 goli) strzelono w spotkaniu Avia Świdnik – Unia Bełżyce (7:1), jeszcze w rundzie jesiennej. Na wiosnę najwięcej bramek padło w meczu Orlęta Łuków – Start Krasnystaw (6:1). Po wczorajszym zwycięstwie Orlęta ponownie zbliżyły się do czołówki tabeli, zaś los Unii jest niemal przesądzony. Spomlek przejął od Stali Kraśnik miano najskuteczniejszego zespołu rozgrywek, z 45 trafieniami na koncie.(jar)
Piłkarze Lublinianki nie wygrali w IV lidze trzeciego spotkania z rzędu. W Łukowie zremisowali z Orlętami, tracąc bramkę na minutę przed upływem czasu gry.
O pierwszej połowie tego słabego meczu można napisać, że się odbyła. Przez 45 min kibice zobaczyli jeden strzał – Waldemar Matyjasek z 14 m trafił w bramkarza. Lublinianka próbowała rozgrywać piłkę, ale składnych akcji było jak na lekarstwo. Orlęta grały z pominięciem drugiej linii, ale długie prostopadłe podania z reguły nie osiągały celu.
Widowisko trochę nabrało kolorów, a gra się wyrównała. Nadal jednak brakowało strzałów. Akcje były z reguły rozbijane na 20 m, sporo było strat i niedokładności. Jako pierwsi przed szansą na zmianę wyniku stanęli gospodarze. W 66 min sędzia Sawa podyktował rzut karny dla Orląt za faul Macieja Sebastianiuka na Dariuszu Dziewulskim. Piotr Ozygała nie pokonał jednak Grzegorza Szarugi. Jego zespół ma kompleks jedenastek, ostatniej nie wykorzystał tydzień temu.
W 84 min sytuacja się odwróciła. Michał Dudziński podciął Konrada Zielińskiego, a sam poszkodowany nie zmarnował okazji. Orlęta uratowały remis niemal rzutem na taśmę. W 89 min Ozygała dośrodkował z rzutu wolnego w pole karne, gdzie czekał Dudziński. Pechowy sprawca karnego w pełni się zrehabilitował, płaskim strzałem w długi róg zaskakując Szarugę. Mecz zakończył się identycznym rezultatem jak jesienią.
Orlęta w rundzie jesiennej jeszcze nie przegrały, ale w środę czeka je zaległy mecz z Górnikiem II w Łęcznej. (jar)
Reklama













Komentarze