Reklama
Będzie kasa, zostanie ekstraklasa
W grupie spadkowej ekstraklasy koszykarzy już dawno zapadły rozstrzygnięcia. Krajową elitę opuszczą Spójnia Stargard Szczeciński i Start Lublin po dwóch sezonach gry w Polskiej Lidze Koszykówki. Jest jednak szansa na dalszą grę w ekstraklasie, ale po warunkiem, że Start stać będzie na „dziką kartę”.
- 20.04.2004 12:04
W koszykarskim środowisku od dawna mówi się o powiększeniu ekstraklasy, ale aby się w niej znaleźć, trzeba mieć pieniądze. PLK chce kontynuować sprzedaż „dzikich kart”. Przed rokiem z oferty skorzystała tylko Astoria Bydgoszcz, wpłacając 500 tysięcy złotych. W tym sezonie jest propozycja, aby spadkowiczów z ekstraklasy potraktować ulgowo, a to oznacza, że za przywilej dalszej gry w PLK trzeba zapłacić 250 tysięcy złotych.
– Nie chcę niczego przesądzać. Konkretne decyzje zapadną 27 kwietnia, podczas zebrania Rady Nadzorczej Polskiej Ligi koszykówki – mówi Janusz Wierzbowski, prezes PLK. – W tym tygodniu będziemy zbierali opinie. W tej chwili trudno sobie wyobrazić, aby z ekstraklasy nikt nie spadł. Jeżeli liga będzie powiększona, to tylko o zespoły, które wykupią „dzikie karty”. Teraz nie wiem, ile klubów będzie zainteresowanych naszą propozycją i czy cena pozostanie taka sama jak przed rokiem. Na pewno zastanowimy się nad preferencyjnymi „dzikimi kartami” dla tegorocznych spadkowiczów. Za tydzień moja wiedza będzie większa.
Trudno przypuszczać, aby lubelski Start zdecydował się na wykupienie „dzikiej karty”, nawet po ulgowej taryfie. „Czerwono-czarni kończą sezon, mając wiele finansowych zobowiązań. – Większe zadłużenie klubu byłoby dużym ryzykiem – twierdzi Krzysztof
Kołodziej, dyrektor Startu. – Na razie musimy znaleźć pieniądze na dokończenie rozgrywek. Oczywiście chciałbym nadal grać w ekstraklasie, ale na innych zasadach. Jeżeli sponsor obiecywał nam wsparcie, a później przekazał tylko część deklarowanych środków, to i my nie mogliśmy się wywiązać z obietnic złożonych zawodnikom. Powstało błędne koło, a problemy piętrzyły się z miesiąca na miesiąc. Teraz wszyscy czekają na zaległe wypłaty, także obcokrajowcy. Obawiam się, że po spadku nasza drużyna przestanie istnieć. Wyjadą koszykarze zagraniczni. Nie utrzymamy także graczy krajowych. Odejdą Tomasz Celej i Jacek Olejniczak. Na innych też znajdą się chętni.
Reklama













Komentarze