Skorzystać z prezentu od Naty
Niedzielna porażka Naty AZS AWFiS Gdańsk w Elblągu z EB Startem
sprawiła, że walka o tytuł mistrza Polski nabiera nowych barw. Bystrzyca Lublin podejmuje dzisiaj o godz. 17.30 Vitaral-Jelfę Jelenia
Góra i jeżeli wygra, zmniejszy stratę w tabeli do prowadzących gdańszczanek
- 20.04.2004 12:05
Po przegranej Bystrzycy z Natą w Lublinie wydawało się, że sprawa złotych medali została definitywnie rozstrzygnięta. Gdańszczanki odskoczyły w tabeli na cztery punkty, a prezentowana forma upoważniała do założenia, że Nata nie przegra już do końca rozgrywek. Była w końcu niepokonana od osiemnastu kolejek!
Przerwa w rozgrywkach wyraźnie gdańszczankom zaszkodziła, które być może za wcześnie uwierzyły, że mistrzostwo Polski mają już w kieszeni. Porażka w Elblągu (dopiero czwarta w sezonie) była tyleż nieoczekiwana co zasłużona. Czołową zawodniczką Naty została bramkarka Halina Łotariewa.
Bystrzyca zagra dzisiaj zaległe spotkanie z Jelfą i stoi przed szansą zmniejszenia strat do Naty. Do końca rozgrywek pozostaną cztery kolejki i jeżeli gdańszczanki znowu się \"potkną”, to o mistrzowskim tytule może zadecydować ostatni mecz w Gdańsku.
Natę czekają teraz dwa mecze we własnej hali - z Jelfą Jelenia Góra i Zgodą Ruda Śląska, wyjazd do Lubina i wreszcie mecz z Bystrzycą. Lublinianki, po spotkaniu z Jelfą, zagrają w Rudzie Śląskiej, a następnie będą podejmować Zagłębie i EB Start.
Szansa na dziesiąty tytuł mistrzowski wciąż istnieje, chociaż nie ma co ukrywać, że jest mała. Warunkiem niezbędnym jest wygranie wszystkich spotkań przed wyjazdem do Gdańska oraz pokonanie Naty na jej terenie, co lubliniankom nie udało się od dwóch lat. Nata wcześniej musi stracić przynajmniej punkt, bowiem ma lepszy bilans bezpośrednich spotkań z Bystrzycą. Zespół trenera Jerzego Cieplińskiego w tym sezonie we własnej hali pokonał wszystkich rywali, więc najbardziej prawdopodobnym miejscem, gdzie Nata może przegrać, jest Lublin. Zagłębie wciąż jeszcze może pokusić się o zdobycie brązowych medali. Trzeba skorzystać z prezentu, jaki zrobiła Nata.
Bystrzyca będzie faworytem dzisiejszego meczu z Jelfą, niestety, trener Edward Jankowski ma problemy kadrowe. Z przeziębieniem zmagały się Sabina Włodek i Wioletta Luberecka, zaś na urazy narzekają Inna Silantiewa i Jolanta Pierzchała. Lublinianki miały wreszcie czas na odpoczynek, podczas gdy jeleniogórzanki stoczyły w sobotę ciężki mecz pucharowy w Rumunii. Porażka 27:41 praktycznie przesądza o wyeliminowaniu Jelfy z Challenge Cup jeszcze przed rewanżem. Zespół trenera Edwarda Jankowskiego jak zwykle może liczyć na swoich kibiców, których powinno być więcej niż zazwyczaj, bo młodzież szkolna będzie wpuszczana za darmo. Oba zespoły spotykały się już trzykrotnie, dwa razy wygrała Bystrzyca, raz zanotowano remis.
Normalny - 10 zł, ulgowy - 5 zł.
Młodzież ze szkół podstawowych i średnich - wstęp wolny. Relację z meczu przeprowadzi Radio Lublin.
Reklama













Komentarze